Skocz do zawartości

Ziemniaki



Pół woza jest tyle co dla siebie na zimę i na sadzeniaki na wiosnę jest akurat.

  • Like 2



Rekomendowane komentarze

Moi akurat nie palący. 6 ludzi przychodzi- dwóch młodych, trzech takich koło 50 i jedna taka starsza babcia. Po zebraniu jednej rządki przerwa na napicie się a ja w tym czasie prawie następną wykopię bo kopię reliktem przeszłości czyli konną kopaczką. Tylko jak nas wyskoczy 8 w sumie bo jeszcze ja z ojcem to jedna rządka z 20 minut albo i nie i zebrana. Tylko potem zwożenie schodzi. Miałem kopać kombajnem ale warunki bardzo ciężkie- bryły, ziemniaki oblepione. Dlatego tradycyjnie się kopie.

2 godziny temu, Chłoporobotnik napisał:

Nigdy nic za darmo nie dostałem i nic nikomu za darmo nie daję. Ktoś wiem, że mi pomoże to i ja pomagam. Nie warto być bezinteresownym bo potem każdy będzie rękę wyciągał. A Ty dasz palec to rękę w łokciu odgryzą.

Żebyś się kiedyś nie zdziwił jak Ci tylko pieniądze na starość zostaną 😉

  • Like 1
Gość

Opublikowano (edytowane)

Moja mama przykładowo pomagała trzem rodzinom. Dawała mleko, jajka, mięso, ziemniaki, ubrania, zabawki dla dzieci. Bezinteresownie, była bardzo dobrym człowiekiem po prostu. Nic w zamian nie otrzymała. Szkoda jej było tych rodzin to pomagała i się nikomu nie chwaliła tym. Pół roku temu nagle zmarła i nikt z tych rodzin nawet nie przyszedł na pogrzeb... okazała serce komuś, a tu nawet w takiej chwili nie przyjść i się nie pomodlić... przykre to było.

Edytowane przez Gość
Gość

Opublikowano (edytowane)

A czy pomagamy mając nadzieję że nam się ktoś zrewanżuje? Fajnie jak ktoś się odwdzięczy ale pomagać i nie liczyć na rewanż to jest sztuka. Dzisiaj świat jest jaki jest ale wbrew pozorom jest też wiele dobra.  Nieraz oglądam sprawę dla reportera,uwagę i programy tego typu i widać tam że jest wiele zła ale i wielkie dobro. Ludzie pomagają bezinteresownie.

Nawet Chrystus nie obiecywał że na tym świecie będziemy mieli z górki,raczej przeciwnie. Jesteśmy szczęściarzami że żyjemy w kraju w którym mamy co do garka włożyć i nie ma wojny. Wczoraj skończyłem czytać książkę "Za Mroczną Rzeką" to o tym gdzie w latach 60 Koreańczycy z Japonii zwiedzeni propagandą przyjechali do Korei Północnej. Tam w latach 90-tych ludzie jedli trującą trawę bo był taki głód. Ciekawa książka dająca do myślenia polecam,zmusza do refleksji nad tym co mamy.

 

Edytowane przez akooo
59 minut temu, kamcio15 napisał:

Żebyś się kiedyś nie zdziwił jak Ci tylko pieniądze na starość zostaną 😉

Za pieniądze wszystko kupisz. Opiekę również. Zresztą o tym co nie wiadomo czy nastąpi nie ma co rozmyślać bo nikt nie wie czy starości dożyje.

@akooo Ja staram się tak robić. Jak mi ktoś nie pomoże i nie "odda" swojego "długu" to szkoda czasu. I mi nikt bezinteresownie nie pomaga. 

8 minut temu, pafnucy napisał:

i przeżyli ?

Autor książki w 96r uciekł do Japonii,około miliona ludzi umarło z głodu.

11 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

Za pieniądze wszystko kupisz. Opiekę również. Zresztą o tym co nie wiadomo czy nastąpi nie ma co rozmyślać bo nikt nie wie czy starości dożyje.

@akooo Ja staram się tak robić. Jak mi ktoś nie pomoże i nie "odda" swojego "długu" to szkoda czasu. I mi nikt bezinteresownie nie pomaga. 

Opieka za pieniądze,jasne.

13 minut temu, akooo napisał:

Opieka za pieniądze,jasne.

A domy opieki to myślisz, że co? Jeśli tylko masz kasę masz wszystko. Żadna rodzina się tak nie zaopiekuje jak profesjonalista. Siostra pewnej znajomej babci dostała niedawno udaru czy tam wylewu. Wcześniej już była sparaliżowana ale teraz nawet nie wie co się wokół niej dzieje. Poszła do domu opieki, rodzina ma lżej a przypadek trudny. I bardzo mądra decyzja, w trudnych przypadkach najlepsze wyjście, jeśli tylko jest za co opłacić. Popieram decyzję rodziny w całej rozciągłości.

Zawsze tak było, dawniej też... Byś przyjechał kiedyś to bym przedstawił naocznych świadków epoki co mają po 80-90 lat to Ci powiedzą jak fajnie było i jak też nieraz się starymi rodziny opiekowały. Bardzo dobrze, że takie domy istnieją. A jak tak bardzo chcesz to przyjedź do ciężkiego przypadku na jeden dzień. Od razu Ci się odechce, zaręczam Ci. Nas kilkadziesiąt dni z niepełnosprawnym w domu zmęczyło do granic możliwości, ciekawe czy tak samo byś mówił jakbyś to sam przeżył i widział. I tą naszą nieudolną opiekę bo nikt nie jest pielęgniarzem albo lekarzem. Od razu by się odmieniło.

2 minuty temu, akooo napisał:

No jo takie społeczeństwo dzisiaj tylko kasa kasa kasa a taka babcia przeszkadza bo trzeba pampersa zmieniać i pilnować ale jak babcia wnukom czy im samym pieluchy prała to było dobrze. Są wypadki gdzie faktycznie trzeba specjalistycznej opieki ale większość seniorów w takich domach jest na chodzie

 

Mój dziadek poszedł do takiego domu opieki bo tam mieli go podleczyć, znajomy ksiądz nam podpowiedział żeby w takie miejsce go oddać. Później zabrać... tam się tak opiekują że głowa mała. Chcieliśmy dziadka stamtąd zaraz zabrać to nie dali żeby pieniądze wziąć. Ledwo miesiąc tam wytrzymał... ksiądz miał go tam doglądać i nie doglądał oszukał. Szczerze nie polecam. Dziadek przed pójściem tam był w dobrym stanie rozmawiał, jadł. Tylko z poruszaniem problem... a tam go wykończyli i ratować nie pozwolili...


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v