Skocz do zawartości

Klema akumulatorowa



Trochę ją przysmażyło...




Rekomendowane komentarze

Hmmm mądrzy uczeni twierdzą że śniedź na klemach jest wynikiem kilku składowych. Pierwsza słaba szczelność obudowy akumulatora na styku ze słupkiem (biegunem) tamtędy to wydostają się opary z ładowanego aku. Druga słabe połączenie klemy z biegunem sprzyja śniedzeniu. Przy słabym połączeniu podczas rozruchu dochodzi do nagrzewania się powierzchni stykających się co w połączeniu z wydostającymi się oparami oraz powietrzem i wilgocią daje nam sprzyjające warunki do utleniania się łączonych powierzchmi. Trzecia składowa to stary mocno zasiarczony akumulator który nie przyjmuje prądu i słaby alternator niedoładowujący aku też może być przyczyną takiego stanu. Więc wazelina techniczna zwana bezkwasową jak najbardziej nadaje się do zabepieczania takich połączeń gdyż jest obojętna i nie będzie wchodziła w reakcję z żadnym z metali. Wasz ulubiony smar miedziany niestety ale już może reagować z innymi metalami. Np. miedź w połączeniu z alumunium doprowadzi do utleniania się. Więc zawarta w takim smaże może doprowadzać do pogarszania sytuacji. 😉 więcej już nie wypocę nic.

No to teraz ja się podzielę tym, co zaobserwowałem i siebie. W C 360 aku są w skrzynkach, często przykryte jakąś gumą. Te opary tam się kiszą i jest jak na foto. W C 330 aku jest na powietrzu, wolny jak ptak, więc nic go tam nie gryzie. Ale znowu w pronarze aku są w skrzynkach, nawet tam klem nie ma, tylko takie paski z blachy owinięte na biegunie, w życiu to wazeliny nie widziało, a jest jak nowe. A to, co mówiłem o samochodzie, to tam pasuje teoria o nieszczelności obudowy. Bo zawsze śniedziało od spodu klemy. Teraz mam inny aku, klemy te same i jest ok. A teraz ciekawostka. Mówicie, że to piecze w język. Nie prawda. Piecze wtedy, jak ma się w tym palce i odruchowo potrze się oko. Ooo, wtedy naprawdę szczypie. Ale najgorsze, to kiedyś przedmuchiwałem prądnicę, i jakoś tak niefortunnie się ułożyło, że ten obłok pyłu ze szczotek poleciał mi na twarz akurat w momencie, kiedy robiłem wdech. Powiem wam szczerze, myślałem, że płuca wypluję. Tak że uważajcie przy aku i szczotkach


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v