Skocz do zawartości

Wakacje 2018



Chorwacja po raz drugi odcinek pierwszy;)



Rekomendowane komentarze

Ja w tym roku miałem urlop i wczasy u siebie...w te największe upały prawie dwa tygodnie z zapaleniem płuc leżałem i "odpoczywałem". Licząc nawet koszty leków to i tak wczasy jak za darmo xD Szkoda tylko,że przez te "wczasy" narobiło się tyle zaległości w pracy,że teraz nie wiadomo w co ręce włożyć. wracając do tych prawdziwych wyjazdów to kiedyś sporo jeździłem motocyklem po Polsce i to były fajne czasy. Spało się różnie, jadło się różnie ale i tak było za***iście. Dużo fajnych miejsc i ciekawych ludzi więc jest co wspominać. Teraz gdybym miał czas i tak zwaną luźną kasę to latem tylko Skandynawia (z tych bliskich kierunków). Nie lubię miejsc gdzie ciągle trwa impreza. To można mieć wszędzie a odpoczynek tylko tam gdzie pusto i dziko. Zrobić coś do żarcia na ognisku i gapić się w tą dziką przestrzeń bez tego motłochu na około B|

mój sąsiad ostatnio przy okazji rozprawy o rów który mi zasypał pożalił się w gminie że ja zrobiłem wysoki betonowy płot i on nic nie widzi teraz co się u mnie dzieje a jego córeczka że ja sprayem od ich strony napisałem nie dotykać itd. oczywiście bez jakiś niecenzuralnych słów to jest . oni mogą wszystko a my mamy się podporządkować .
żeby nie było odległości płyty obornikowej jest zawarta w Dzienniku Ustaw z dnia 16 stycznia 2014 r., pod pozycją 81, zostało opublikowane Obwieszczenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 1 sierpnia 2013 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budowle rolnicze i ich usytuowanie.
donosik do nadzoru budowlanego i komisja na karku

Moje Higlandy też przeszkadzają ale...miejscowym a przyjezdni są w nich zakochani. Generalnie u mnie jest tak,że z miejscowych są takie mendy,że ciągle im coś u kogoś nie pasuje a przyjezdni nawet umieją się zachować no i co ważne na naszych terenach dają zarobić bo ktoś im musi wyremontować te stare domy, ktoś ogarnąć działkę, ktoś później pomóc przy jej utrzymaniu i pielęgnacji, ktoś musi drzewo na zimę do kominka dostarczyć itp. itd. więc jak od początku są dobre relacje to jest OK a i często ci ludzie potrafią nawet pomóc w różnych sprawach na których my "wieśniaki" za bardzo się nie znamy. Czasem się kawę wspólnie wypije, czasem coś na procentach i da się jakoś żyć obok siebie. Ci co ewentualnie później mieszają to głównie tacy bez wyobraźni co kupują siedlisko za płotem normalnie działającego gospodarstwa nie rozumiejąc,że takie gospodarstwo to często różne smrody, kurz i hałasy. Tacy ludzie niczego nie rozumieją i nikogo nie uszanują a już w szczególności ciężkiej pracy rolnika. 

Śpiącego ministranta rolnictwa Jurgiela wykopali i nie wiadomo jak zachowa się następca ale jest już chyba projekt ustawy o "ochronie przestrzeni rolniczej". Taka ustawa skutecznie broniłaby tych rolników, którym różne oszołomy nie dają pracować po 22-giej, wywozić obornika czy gnojowicy itp. itd. Tak więc trzymajmy wszyscy kciuki żeby taka ustawa przeszła i weszła w życie.

Na wsi jest wiele wolnego miejsca i jak chce się miastowy sprowadzić to proszę bardzo ale w takie miejsce gdzie jeden drugiemu nie będzie przeszkadzał i ktoś kto dopiero kupił to miejsce nie będzie dyktował komuś kto tu żyje i pracuje od pokoleń co i kiedy on ma robić. 

U nas w zeszłym roku sprowadzili się niby ludzie ze wsi. W tym roku zaczęła przeszkadzać im armatka do odstraszania dzikow która była jakieś 800 metrów od budynku bo piesek się denerwował, głośno szczekał i budził ich małe dziecko. Nasłali na sąsiada policję, ten się trochę przestraszył i armatkę sprzątnął. A dziki ziemniaki też sprzątnęły. ;)

Mam pola w okolicy osiedla domków jednorodzinnych, co jedna chata to lepsza (choć do mojej to im daleko :P) i jak na razie nie ma problemów, w czasie siewów przyszli popatrzeć, pytali się co siejemy i takie tam bzdety, jak tam kosimy to też czasem przychodzą tzn. dzieci ich ciągną i wtedy często gęsto jest pytanie czy może dziecko usiąść w traktorze, problemów z tym nigdy nie robię ;) 

2 godziny temu, songo napisał:

co wy na tych wakacjach robicie, że tak drogo was wychodzą? :D w sylwestra byłem w górach na 4 dni 1000zł styknął na 2 osoby :) z dojazdem (200km), domkiem, wyżywieniem w domku i na mieście (kosztowanie miejscowych specjałów) 1 dzień karnetu na narty, 1 dzień w miejscowym aquparku. :D

jak mają co przejadać to przejedzą , podliczą ile wyszło  i wychodzi że drogo wyszło


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v