Skocz do zawartości

Informacje o zdjęciu Angus Czerwony

Zrobione z Xiaomi MI 6

  • 3,8 mm
  • 1/417
  • f f/1.8
  • ISO 100
Wyświetl informacje EXIF o wszystkich zdjęciach

44 komentarzy



Rekomendowane komentarze

11 minut temu, nikolas29 napisał:

dlaczego sprzedales przecież dopiero rok krył to i drugi spokojnie może kryc a potem wymiana

w stadzie są po nim już jałówki na wiosne 2 wycielenia po nim kolego ;)

 

Dokladnie - byl u mnie 2 sezony, mam po nim 7 ladnych jalowek, ktorych nie chcialem sprzedac, wiec Naboki musial odejsc

@radekz200 - ja prowadze farme zrodowa a nie opasowa, ale widzialem angusy wazace ponad tone, wiec potrafia przybrac na wadze przy odpowiednim zywieniu

@ozzborn - tak sie ustawil, ale nadal jest niezlej formie

  • Like 1
Dlaczego zdecydowałeś się na rasę Angus Czerwony? Jak dla mnie jest to słaby kaliber. Dziś popularne są Limousine.

To co jest popularne niekoniecznie musi oznaczac ze sie na tym dobrze zarabia. Limusine jest dobra rasa przemyslowa i tyle. Angus, Hereford to sa rasy wysosce kulinarne i obstawilem ze rozwijajace sie w Polsce stek housy nagonia rynek takze wlasnie na Angusa i Hereforda.

A tak okreslilbym swoje przemyslenia:

1) rasa czysto ekstensywna, znoszaca ciezkie warunki bytowe i akceptujaca kazdego rodzaju pasze - nawet te gorsze - na ktore Limusine nawet nie spojrzy.

2)naturalnie pozbawiona rogow

3)bardzo spokojna, ze zrownowazonym charakterem

4)Najwieksze kraje produkujace wolowine na swiecie maja swoje stada oparte o Angusy i Herefordy - byl to dla mnie tez wazny wyznacznik - nie moglem kupic w okolicy Hereforda, za to moglem Angusa

5) bardzo podoba mi sie ich kolor

6) Z uwagi na ich przystosowanie - niski koszt startu z hodowla - wiata dla bydla , jakies pasniki - z uwagi na ich charakter - latwosc pracy w pastuchu

7)brak problemow z wycieleniami - maja jedne z najmniekszych cielakow - czesto pisza ludzie - pokryj Angusem to nie bedzie problemow z porodem

8)Najlepsza wolowina kulinarna, szczegolnie stekowa jest z Angusa i Hereforda - ze wzgledu na jej marmurkowosc, drobne przerosty tluszczu dodaja smaku - przegladajac trendy swiatowe doszedlem do wnioski ze Polska tez sie ugnie i zezwoli na sprzedaz bezposrednia miesa od rolnika - czekam na ten czas bo w koncu odblokuje sie wewnetrzny popyt na wolowine w Polsce i wroci ona na nasze stoly - nie musze pisac co sie stanie z cena

9) kontaktowalem sie z kilkoma duzymi hodowcami Angusow w Polsce i nikt do tej pory nie mial problemow ze sprzedaza odsadkow - dla mnie to byla wazna wiadomosc

 

Podsumowujac - napisales ze dla Ciebie to jest slaby kaliber - w tym jednym zdaniu przekazales typowe nastawienie polskich rolnikow do tej rasy - za mala itd .

 

A ja odpisze tak - w dzisiejszych warunkach i czasach nie liczy sie kaliber - liczy sie jak tanio mozesz wyzywic sztuke i pozniej za ile ja sprzedac. Angus sie w to doskonale wpisuje moim zdaniem.

  • Like 1
  • Thanks 2

W każdym punkcie 100 % prawdy kolego z wyjątkiem tego,że najlepsze steki są z Angusa i Hereforda. Otóż obie odmiany czyli czarny i czerwony Angus to właśnie steki a Hereford najlepszy na burgery...ale i tak najlepsza wołowina na steki to Highland Cattle B| Niestety rozwój świadomości nie tyle konsumentów bo tych już nie brakuje co firm skupujących i przerabiających wołowinę jest praktycznie minimalny a to oni kreują popyt na pewne rasy i rolnicy szukający łatwiejszego zbytu za przyzwoitą cenę hodują głównie mieszańce oraz Limusine. Szkoda bo mamy w Polsce masę terenów idealnych do hodowli ras ekstensywnych, które hoduje się dużo taniej niż to co jest popularne a przy cenie, która powinna być wyższa niż za rasy hodowane intensywnie opłacalność byłaby naprawdę wysoka i to nawet przy stosunkowo małej skali hodowli. Przy dzisiejszych realiach naprawdę dobrze zarabiają na rasach ekstensywnych tylko ci,którzy posiadają duże stada. 

  • Like 1

@extrabyk - nadejda czasy ze sie to zmieni.Nie bedziemy w ciaglej izolacji i rynek w koncu wymusi zmiene cen, jesli bedzie wiecej klientow poszukujacych porzadnej wolowiny - jeszcze ich jest za malo,ale to sie zmieni.Nawet ja mam coraz wiecej zapytan o wolowine, bo ludzie maja juz dosc tej krowiny ze sklepow. Jestesmy jeszcze mlodym rynkiem, ale jako spoleczenstwo sie bogacimy, poza tym mamy jeszcze jedna rzecz - naszych rodakow emigrantow - zapatrzeni na inny swiat i wystepujace tam normy przyjezdzaja do Polski i zaczynaja wymagac standardow panujacych za granica. Nie wszyscy, ale mlode pokolenie. jest na tyle odwazne ze robi to juz w urzedach, sklepach itd. Nasz kraj w koncu sie zmieni, i wtedy nam producentom dobrej zywnosci sie poprawi. Na razie zostalo nam byc dobrej mysli i czekac na to.

@Cichy94 - tak, to byl kiedys moj rozplodnik i rzeczywiscie ja prowadze farme “Lubuskie Angusowo”

  • Like 3
Tak właśnie myślałem:) widziałem kanał na YT. Skąd dokładnie jesteś? bo ja z okolic Sulechowa:)

Masz rację kolego z tym,że cała nadzieja w tych co wracają z zagranicy tylko jak mamy taki rząd a nie inny to te powroty są dość mizerne i wracają ci co muszą a reszta wciąż czeka na lepsze czasy...no ale dłużej tam siedzą tym bardziej "nasiąkają" dobrym gustem i więcej będą oczekiwać od tego co tu mamy no i w tym nadzieja nie tylko dla rolników. Jest tylko jedno ale...otóż po wprowadzeniu zakazu handu w niedzielę już mają plany zamknąć kina, restauracje itp...więc może nie być gdzie tych naszych steków sprzedawać 9_9

Nie no nie bądźmy tacy sceptyczni kin i restaracji to napewno nie zamnka (chyba że same upada bo dobrej wołowiny nie mają w menu) Ale macie racje ze człowiek pojedzie za granicę podpatrzy coś i wymaga tego w Polsce. Wiem po sobie Ale powiem wam szczerze ze najepsze wołowinę jadłem właśnie w Polsce w knajpie którą polecil extrabyk. Kuzyn opowiadał ze ma kolegę smakosza to kupuje poledwice po 500 pln za kilo. Są ludzie co zapłacą dużo tylko trzeba do nich dotrzeć. Pozdrawiam
  • Like 1

Potrzeba nam czasu, musimy przetrwac ten kiepski moment w naszej historii - ja obstawiam ze to jeszcze jakies 10 lat.Musza poprostu te Kwasniewskie, Millery, Kaczynskie Tuskowe pokolenia powymierac - innej drogi nie ma.Tutaj smierc jest wybawieniem dla naszego biednego kraju.Sposobu myslenia tych ludzi nie da sie zmienic.

To tak jak w przypowiesci o uciekajacych Zydach z niewoli egipskiej. Uciekali 40 lat a mogli przeciez tylko dwa tygodnie, kto by ich tam gonil po tych piaskach pustyni.Uciekali jednak 40 lat aby pokolenie ludzi wychowanych w niewoli i majacych sluzalczosc we swojej krwi wymarlo i zostalo zastapione przez nowe pokolenie doceniajace wolnosc i swoja swobode. U nas minelo juz prawie  30 lat naszej tulaczki dziejowej, zostalo jeszcze10.

Co do wolowiny - mam wlasne obserwacje pochadzace z kraju, gdzie spozycie wolowiny jest jedne z najwyzszych w Europie - od ponad 10 lat pracuje w Irlandii. Kraj ten jeszcze 15 lat temu mial o polowe nizsze spozycie wolowiny niz teraz, wiekszosc eksportowali. Spoleczenstwo sie wzbogacilo i zaczelo szukac dobrych smakow, a nie tylko marketowki. My jestesmy wlasnie na tej drodze. Przyjezdzajacy do mnie do Polski moi irlandcy przyjaciele za kazdym razem mowia ze Polska przypomina Irlandie 20 lat temu.Dodam jeszcze ze w centrum Dublina w dobrym sklepie miesnym mozna kupic wolowine pochodzaca z roznych ras, jest specjalnie oznaczona itd - kiedys bedzie i to u nas.

  • Like 2
  • Thanks 1

W każdym dobrym sklepie mięsnym na zachodzie wołowinę sprzedaje się z podziałem na rasy bo to głównie z powodu rasy wołowina ma różną wartość kulinarną. To samo w dobrej knajpie a wszystko zaczyna się już w skupie bo świadomy kupujący płaci za rasę a bardzo często też za to jak bydło jest chowane i żywione na farmie. żaden szanujący się szef kuchni nie kupi do knajpy wołowiny na steki z bydła karmionego kiszonkami z kukurydzy czy nawet sianokiszonką podobnie jak mleczarnie robiące sery podpisują umowy z rolnikami, którzy zagwarantują karmienie oparte na pastwisku latem a na sianie i słomie oraz mieszankach zbożowych. Wszystko opiera się na świadomości firm kupujących i uczciwości rolników, którzy mniejszą ilość mleka lub wolniejsze przyrosty masy bydła rekompensują sobie wyższymi cenami za mleko i wołowinę od tak a nie inaczej karmionych zwierząt. Nie jesteśmy bez szans ale tak jak piszesz trzeba jeszcze co najmniej tych 10 lat by zmieniła się mentalność nas Polaków byśmy nauczyli się szanować jakość swojego życia i tego co robimy, jemy i jak traktujemy innych. Bez tego na drodze z pastwiska na stół jest zbyt wiele przeszkód by na tym stole był tylko dobry towar i naprawdę nie chodzi tu tylko o pieniądze.

  • Like 1
  • Thanks 1

Mentalność polaków się nie zmieni bo polak to polak, tzn cebula, niestety taka jest prawda i nie ma co się oszukiwać...

  • Thanks 1

Mimo wszystko wierzę,że się zmieni. Trzeba na to dużo czasu ale już widać te zmiany. Na razie są to jednostki i nie ma się co łudzić,że wszyscy się zmienią bo wielu z nas ma buractwo, druciarstwo i dziadostwo zapisaną w kodzie DNA :D Wystarczy jednak by 1/4 społeczeństwa zmieniła się na lepsze a już zaczęłoby się nam już dziś świadomym łatwiej, przyjemniej i również dostatniej żyć.

  • Haha 1
Dnia 9.03.2018 o 18:02, startom napisał:

Potrzeba nam czasu, musimy przetrwac ten kiepski moment w naszej historii - ja obstawiam ze to jeszcze jakies 10 lat.Musza poprostu te Kwasniewskie, Millery, Kaczynskie Tuskowe pokolenia powymierac - innej drogi nie ma.Tutaj smierc jest wybawieniem dla naszego biednego kraju.Sposobu myslenia tych ludzi nie da sie zmienic.

Niby AIDS można zapobiec doprowadzając do wymarcia ludzi zarażonych, a jednak na świecie chorych na tą chorobę przybywa. Ot taka dygresja odklejona od tematu dyskusji ;)

  • Like 1
Napisano (edytowany)

Nie możliwym jest zmienić poglądy ,,Janusza,, na niektóre rzeczy, woli kupić taniej w biedronce czy w innym lidlu a jeżeli drożej z innego źródła, póki ta plaga nie wyginie nic się nie zmieni. Jedynie w młodych jest nadzieja, że sprowadzą jakieś trendy z zachodu... Wiem po ojcu, woli worki na plecach nosić, niż w łychę wrzucić ,co lepsze ciągnik z turem i łyżką cały czas stoi na drugim klepisku, a na pytanie czemu nie używa odpowie, że szkoda, lub że błota narobi :D

Edytowano przez krzysio22
  • Like 1
  • Haha 1
Extrabyku które mleczarnie masz na myśli, bo nie słyszałem o takich umowach. U nas ma być białe, mieć bakterie poniżej 100 i komórki somatyczne poniżej 400 i bez antybiotyków czy innych subsancji hamujących. Galoway też podobno dobra rasa kulinarna na stejki.
  • Like 1

Pisałem o mleczarniach na zachodzie...z tego co wiem u nas liczy się tylko to co napisałeś plus ilość i za to płacą...droga daleka przed nami do normalności. Galoway jako rasa prymitywna też musi być dobra bo na steki najlepsze jest mięso długo rosnące. Ogólnie wołowina kulinarna zaczyna się od wieku 3 lat a u ras prymitywnych od 4 lat. Ubijanie młodszych sztuk to trochę marnowanie mięsa i potencjału kulinarnego wołowiny ale do marketów idzie młode bo tam kupują "Janusze i Grażyny" a nie kucharze a dla nich liczy się tylko cena. Długie utrzymanie nawet przy ekstensywnym chowie kosztuje więcej więc hodowca powinien dostać więcej ale u nas praktycznie tylko wyjątki za to płacą.


Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.