Skocz do zawartości

Transmisja Ursus Vigus

zdjęcie z wczorajszego wyjazdu na politechnikę Warszawską

  • Like 1

Informacje o zdjęciu Transmisja Ursus Vigus


27 komentarzy



Rekomendowane komentarze

Już 5 takich zrobili? A data produkcji? Ciekawe co z pozostałymi, bo wiadomo że jedna siedzi w ciągniku.

Powinny być jak najszybciej przetestowane by dopracować w razie czego i nasza produkcja powinna być stosowana w naszych ciągnikach . A tak to tylko jest montaż zagranicznych szrotów pod nazwą URSUSA . Bo o ile mi wiadomo to tylko kabiny i błotniki są w pełni polskiej produkcji a reszta to same gotowe podzespoły sprowadzone w skrzyniach :-(Ja wierzę że jeszcze URSUS będzie montowany z dużym udziałem naszych części :-) I życzę URSUSOWI dużo szczęścia bo to Polski ciągnik :-)

  • Like 1

Pośpiech niewskazany. Niech dopracują ten napęd do końca dobrze. Użytkownik kolor plastików i kształt maski wybaczy, ale psującej się skrzyni nie.

... nie pasującej skrzyni i tego za przeproszeniem burde*u w kabinie co jest to nie wybaczę. Tandeta chińczyki lepsze robią...A najfajniej wgl w kabinie jest wykończony Massey Ferguson. Wgl to są bardzo konkurencyjne traktory na rynku wg mnie tylko cena... trochę wysoka. Ale chcąc coś fajnego zrobić ursus powinien z niego brać przykład.

Adrian tak chwalisz fergusona a niestety to ferguson jest odpowiedzialny za niszczenie Ursusa . Bo nasi konstruktorzy musieli trafić do więzienia aby Angielskiego Fergusona ratować od upadłości takie to były w dawnej polityce głupie interesy tylko że z korzyścią niestety nie dla nas :-( . W tamtym czasie nasze propozycje inżynierów były o wiele lepsze niż na dany czas przestarzałe stare konstrukcje Fergusona . No i tym sposobem były zablokowane nasze konstrukcje , został wykończony URSUS a uratowany Ferguson . Po za tym niedawno na forum był odnośnik do artykułu o tym .

  • Like 2

Akurat seria MF, która miała być produkowana na licencji w Ursusie to były jak na tamte czasy najnowocześniejsze ciągniki w klasie do 80 KM. na świecie. Ursus miał szansę na tej licencji wypłynąć ale jak tu pływać w basenie z gównem...na dłuższą metę się nie dało.

Później różni krytycy wszystkiego co Gierek zrobił wymyślali różne dziwne teorie jakie to wszystko zacofane było kupowane z zachodu i jak to Polska ratowała kapitalistyczne firmy. Najlepsze,że tego typu teorie tworzą ludzie nie mający pojęcia o technice a o technice rolniczej to już totalnie nic.

To,że Ursus tworzył swoje konstrukcje (czy całkiem swoje to też sprawa dyskusyjna) to nie znaczy,że daliby radę wyprodukować to co ktoś skonstruował. Nie było ani konkretnych maszyn ani materiałów ani w końcu odpowiedniej kultury technicznej w Ursusie od szeregowego pracownika po dyrektora. Jak do tego dodać różne polityczne aspekty to nie dziwi,że w Ursusie nie potrafili zrobić w 100% dobrego ciągnika mając do dyspozycji całą dokumentację, technologię, maszyny a nawet wiele oryginalnych części z przywożonych z Anglii.

Te teorie powstały już dość dawno, zaraz po upadku "komuny" w Polsce i początku końca Ursusa więc Ty kolego tylko je powtarzasz. To nie znaczy,że chciałem Ci jakoś dopiec tylko napisałem to co wiem i co myślę.

Co byśmy jednak nie myśleli i nie mówili to Ursus nie miał szans w nowej rzeczywistości bananowego kapitalizmu w Polsce a obecny "Ursus" to już tylko znak towarowy czyli logo.

Ursus miał fajna bazę z tego mf-a, ale jak to Polska miała coś na licencji to oczywiście musieli coś zje.. c jak zwykle, i wywalili dwie najlepsze rzeczy wspomaganie i druga pompę od hydrauliki.

Dokładnie. Wywalili wszystko co wydawało im się nie potrzebne, za drogie i za skomplikowane by to zrobić w Ursusie. W ten sposób okaleczyli super ciągnik i puścili na rynek. To samo działo się w innych dziedzinach motoryzacji gdzie robiono coś na licencjach z zachodu.

Wywalali dużą kasę za gotowy produkt i technologię a nie umieli tego wykorzystać...a dziś ci co jeszcze żyją z odpowiedzialnych za ten stan rzeczy biorą wygórowane emerytury zamiast klepać biedę jak szeregowy emeryt z upadłych fabryk.

  • Like 1

Heh :) Widzę, że koledzy piszą bajki i nie wiedzą jaka była przyczyna zje.bania tak "znakomitej" licencji jak MF. Nowoczesnych ciągników które konstrukcją pompy tłoczkowej boxer pamiętają jeszcze Churchill'a :) 
Otóż seria ciągników U waliła na głowę MF'y, lecz polski rząd zamknął konstruktorów serii U, kupił licencje MF, a pieniądze które miały być przeznaczone na budowę hal pod MF'a trafiły do FSC, FSO i FSM. Także na przyszłość, pierw poczytać, potem bajki opowiadać :) Dziękuje, pozdrawiam.
2wxWZSHm.png
tqpbrbil.png

  • Like 1

Nie wiem kolego z jakiej prasy i z jakiego okresu pochodzi ten cytat a okres jest najważniejszy bo prasa tak jak i inne media piszą to co obowiązuje w danym okresie politycznym i najczęściej nie ma nic wspólnego z faktami. 

Szczególnie dotyczy to techniki rolniczej i motoryzacji gdzie większość autorów piszących do prasy nie ma nic wspólnego z tym tematem.

Co do MFów, które mają jak piszesz pompę pamiętającą Churchilla to dokładnie takie same MFy są produkowane do dziś w kilku miejscach na świecie jako nowe a stare sprzedają się jak ciepłe bułeczki na cały świat...spróbuj sprzedać starego Ursusa poza Polską.

Jeśli ktoś miał możliwość pracy na 330 czy 360 i jakimś MF z serii 1xx, 2xx czy 5xx czyli tym co było lub miało być produkowane w Ursusie to wie,że przepaść między "naszymi" wyrobami a licencyjnym MFem była i jest ogromna.

Seria U, którą podajesz jako porównanie była ideą fix...coś tam wymyślili (też nie do końca bo większość to kopia rozwiązań z zachodnich ciągników), zrobili kilka prototypów i na tym koniec.

Ogólnie polityka miała i nadal ma ogromny wpływ na to co się robi u nas w kraju i dzięki temu co by Ursus nie produkował to i tak wychodziłby bubel za bublem bo ciągle trzeba by robić jakieś oszczędności po to by łatać dziury w innych działach gospodarki.

Wracając do MFa to brak możliwości równoległej pracy hydrauliki podnośnika i zewnętrznej był skutkiem oszczędności i tego,że w tamtych czasach w naszym rolnictwie nie było maszyn do tej klasy ciągnika, które wymagałyby jednoczesnej pracy obu tych układów. Wstydem dla Ursusa było to,że do samego końca produkcji trzymali się tej koncepcji mimo,że już maszyny się zmieniały i powstała potrzeba korzystania z takiej kombinacji.

Jeśli ktoś pisze,że podnośnik w MF jest przestarzały to chyba nie ma pojęcia za grosz. Otóż właśnie system Fergusona jest do dziś najlepszym systemem w ciągnikach do ok 100 KM. tam gdzie regulacja jest mechaniczna a nie EHR. Wszyscy to niby mieli i mają ale tylko w MFach działa to precyzyjnie i jest jednocześnie łatwe w obsłudze.

Nie wiem ile masz lat i czy znasz temat tylko z czytanych tekstów czy z praktyki ale ja akurat pamiętam czasy "świetności" Ursusa i jego powolny upadek. Znam też wyroby Ursusa z tego czasu i znam też oryginalne MFy z serii 1xx, 2xx, czy następnych. Kilka z nich miałem, kilka mam a wieloma innymi pracowałem . Do dziś mam MF-135 z roku 75-76 czyli oryginalny odpowiednik Ursusa 235 i jest to tak przestarzały ciągnik że brak słów...ma i to działający do dziś półbieg czyli przekładnię MultiPower, zawraca praktycznie w miejscu i jedzie 39 km./godzinę...porównaj to z tym co oferował Ursus w modelu 235 i czepiaj się Ursusa a nie MFa bo mimo upływy tylu lat Ursus nawet się nie zbliżył do parametrów pierwowzoru.

  • Like 1

Tabela pochodzi z książki "Zarys historii Polskich Ciągników Rolniczych" i a opis z książki "Niezwykły Ursus". Obie książki są z czasów teraźniejszych.Jeszcze mam jedną książkę "Polskie konstrukcje i licencja 1922-1980" w której też jest zestawienie serii U i licencji. Co do mojej wiedzy, to mogę powiedzieć że z ciągnikami MF, C-330 i C-360 mam do czynienia od dziecka, bo mój tata jest mechanikiem, a na dzień dzisiejszy mam 21 lat więc trochę ciągników przeszło mi przez ręce. 

System podnośnika MF-a jest precyzyjny, tylko co dzieje się z maszyną zawieszoną na podnośniku po wciśnięciu sprzęgła? Opada. Układ hydrauliczny (nie system podnośnika) jest archaiczny, bez możliwości rozwoju i nie ma co tu polemizować.

Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że seria U jest ściągnięta z zachodu ? Oczywiście proszę o źródła, jeśli takowe istnieją. Jednak faktem jest, musiała to być dobrze wykonana i innowacyjna produkcja skoro Renault w ciemno, jeszcze w fazie prototypów chciał wykupić od Ursusa licencję.

Jeśli chodzi o porównanie fabryk i polityki to nawet nie ma sensu porównywać. MF - fabryka w Anglii, mogli robić co chcieli. Ursus - fabryka w Polsce, każda decyzja musiała być zatwierdzona przez Wielkiego Brata ze wschodu. Jedyna konstrukcja na jaką pozwoli to C-325, tylko po to aby w załatać dziurę w gamie ciągników lekkich. Jak możesz sobie przeczytać w książce Niezwykły Ursus (link na górze), to przez rząd w 1956r pierw była rozpatrywana licencja na MTZ'a potem dopiero podjęli decyzję o zaprojektowaniu nowego ciągnika, nawet gammy ciągników z czego tylko C-325 przetrwało, bo nie podobał się Gomółce prężny rozwój i innowacyjność Ursusa, więc aby przytłumić zapał inżynierów zablokował prace rozwojowe i kupił Zetora 4011, którego również nie rozwijali, bo nie mogli. Więc tutaj masz powód dlaczego C-330 i C-360 są tak zacofane... 

Podsumowując, licencja (nie wykorzystanie licencji przez Polaków) była gwoździem do trumny dla Ursusa. Ursus popadł w straszne długi, przez co nie były prowadzone żadne prace rozwojowe, ponieważ nie było na to pieniędzy, a samą licencję i odsetki Polska spłaciła dopiero w 2006r. Bez tej licencji i bez licencji Zetora, Ursus by sobie poradził, a w jakim stopniu ? O tym możemy tylko gdybać.

Faktem jest że dzisiejszy Ursus świetnie sobie radzi na rynku i powoli wzbija się do góry. Naszą powinnością jest wspieranie tych ruchów, aby firma się rozwijała, napędzała Polską gospodarkę i tworzyła miejsca pracy.

@up To nowy ursus jak dla mnie do kupa słabo spasowanych plastików. To juz nie czasy komuny że musiałes brać co dali, dziś masz wybór i wielu ludzi którzy zaznali nawet zachodnich ciągników z lat 80 czy 90 na takiego Ursusa nie spojrzy. Podpisali kontrakt z Etiopia, bo oni wezmą wszystko zapewne jak Polska za komuny.

  • Like 1

Dużo masz racji kolego Pawle ale jak zwykle racja leży po środku :D

Opadający podnośnik w MF dotyczy tylko modelu 135 czyli pierwowzór 235 czy późniejszego 2812 ale opadanie następuje tylko po wciśnięciu drugiego stopnia sprzęgła. Wszystkie modele wyżej ponad model 135 miały już hydrauliczne sprzęgło WOM więc nie było problemów z opadaniem podnośnika przy "zabawach" lewą nogą. Ursus za sprawą machlojek polityczno ekonomicznych okroili te ciągniki ze wszystkiego. Nie było wspomagania, hydraulicznego sprzęgła WOM, przekładni MultiPower czy wspomnianej przez Ciebie możliwości pracy podnośnika i hydrauliki zewnętrznej jednocześnie. Jak już jesteśmy przy hydraulice to pozycja "podnośnik" w przytoczonej przez Ciebie tabeli jest nie odpowiednie bo to cały system hydrauliczny był przestarzały a nie podnośnik. Tylko,że tak jak napisałem nie system MFa był przestarzały tylko "adaptacja" tego systemu wykonana przez Ursusa do potrzeb i możliwości w ówczesnej Polsce cofnęła tą konstrukcję w czasie. Hydrauliczny system Fergusona miał jeszcze jedną fajną funkcję jak na owe czasy rewolucyjną a i dziś nie jeden z nas chciałby mieć coś takiego zwłaszcza w ciągnikach mniejszej mocy i napędem na jedną oś. Otóż podnośnik oprócz regulacji pozycyjnej i rewelacyjnie działającej siłowej miał regulację ciśnieniową. Służyło to do współpracy z przyczepami dwuosiowymi i maszynami pół zawieszanymi, które były wtedy bardzo popularne. System przy pomocy specjalnego zaczepu z zatrzaskiem wykorzystywał ciężar maszyny czy przyczepy do dociążenia tylnej osi dzięki czemu z powodzeniem ciągnik o mocy 60-70 KM mógł pracować z broną talerzową o szerokości 3 m nawet na mocno pofałdowanym polu i to bez przedniego napędu. Warunkiem był tylko odpowiednio mocny dyszel przyczepy czy maszyny. 

Książki czy artykuły piszą różni ludzie tak jak my tu piszemy. Każdy ma swoje poglądy i przy pomocy takich publikacji je rozprzestrzenia a i tak najbardziej liczą się fakty. Sam przyznałeś się,że znasz MFy i 330 czy 360 więc na pewno wiesz co miałem na myśli pisząc "przepaść".

Tak czy inaczej rozmawiamy tu by wymienić poglądy i nie musimy kogoś przekonywać do swoich racji zwłaszcza jeśli rację ma tu każdy :D 

Co do nowego "Ursusa" to cieszyłbym się gdyby im to wyszło ale jak na razie nie widzę żeby się starali. Do tej pory jadą tylko na sentymencie Polaków do marki (zresztą z tej przyczyny tą markę i logo kupili za grubą kasę) i dobrej współpracy z bankami więc sprzedaż rośnie. Swój czas miał Farmtack i Farmer czy Zetor serii Major a teraz przyszła kolej na "Ursusa". Dziwi mnie tylko,że ludzie nie widzą,że kupują to samo w innym opakowaniu, które zaprojektowane jest nawet dość atrakcyjnie ale już wykonanie...bez komentarza. Tamte firmy też dzięki promocyjnej sprzedaży ratalnej szybko zwiększały swój udział w rynku ale tak jak szybko poszły do góry tak szybko spadły na dno a wielu użytkowników do dziś żałuje dokonanego wyboru. Wszystko wskazuje na to,że z "Ursusem" i ich nowymi nabywcami będzie to samo a przynajmniej jest takie niebezpieczeństwo i to poważne. Według mnie "Ursus" w tym roku ostro namiesza w sprzedaży ciągników do 100-120 KM i może nawet wejść na "podium" ale za rok góra dwa zaliczy ostry spadek i może nie zniknie z rynku tak jak Farmer z Sokółki ale zostanie marką niszową.

Czas pokaże jak poradzi sobie dalej Ursus na rynku. Tak jak napisałeś, wykorzystują sentyment Polaków do wzbicia się na rynku. To prawda. Jak typowy Pan Andrzej pomyśli sobie o marce Ursus, to widzi C-360, czy C-330 która służy w jego rodzinie 30 lat. Jeśli chodzi o sprzedaż to raczej bd rosła, nie zmaleje. Tak jak napisałeś, namieszają w gamie 100-120 KM, ale też utrzyma się sprzedaż 75-100 KM. Ostatnio czytałem artykuł o C-380 i rolnicy w ogólnej opinii byli zadowoleni. W sumie nie ma co tam się popsuć, bo sama mechanika, sprawdzone podzespoły i serwis jest sporo tańszy od zachodu, co jest wielkim plusem. 

Wracając do MF to jest wielka przepaść między krajowymi a MF'ami. Jakość jest przynajmniej 2 stopnie wyżej. Od odlewów do śrubek, wszystko jest lepszej jakości. Jeżeli chodzi o MultiPowera, fakt - jest wygoda, ale trzeba go umieć użytkować m.in. nie można hamować silnikiem na włączonym bo można tarczki sprzęgła spalić. Dlatego polecam manualny półbieg (trzecia dźwignia), bardziej idioto-odporny. Jest również bardzo drogi w naprawie, w sumie jak każdy Massey do którego nie pasują krajowe części. Sam ciągnik MF jest dobrym ciągnikiem, dobrze wykonanym. Mimo to kupno tej licencji było strzałem w kolano, bo Polaków nie było stać, żeby te ciągniki kupować, a samo wyprodukowanie było kosztowne m.in. ze względu na system calowy. Sam ciągnik był drogi w "bieda edyszyn" (MF255 kosztował prawie 2x tyle co C-360 w 84r.), a co pomyśleć ile by kosztował z hydraulicznym sprzęgłem WOM, wspomaganiem, czy MultiPower.

Duży wpływ na moją opinię MF-ów jest "perspektywa mechanika". MF jest bardzo "nieuprzejmy" jeśli chodzi o jakiekolwiek naprawy. Głupie ustawienie zaworów wiąże się z demontażem maski, spuszczaniem paliwa i zdejmowaniem zbiornika. Aby zajrzeć do skrzyni trzeba ściągać cały układ kierowniczy. Fakt są to "polskie" MF-y, ale to niby te ciągniki miały wnieść do naszego kraju nowoczesną technologię i zrewolucjonizować Polski przemysł rolniczy.

Ale mimo to jakbym trafiał mi się MF Anglik np. 698 w dobrych pieniądzach to myślę, że bym przygarnął, są to dobre i twarde ciągniki. Patrzę nawet przez pryzmat Ursusa 5714 znajomego, który mając 6 tys "ciężkich" motogodzin pracuje bardzo dobrze (szczególnie silnik). Szkoda że nie montowali w nich skrzyni 12+4 z manualem, chodź niektóre 5314 na eksport tą skrzynię miały.

 

 

Jako pierwszy ciągnik w życiu kupiłem MF255 z Ursusa. Dzięki temu,że ludzie bali się Fergusonów w czasach gdy na każdy inny ciągnik polski, czeski czy sowiecki trzeba było dostać przydział ja kupiłem tego MFa po 2 tygodniach od złożenia podania w Agromie. Ogólnie na MFy były tylko listy i czekało się około pół roku ale,że ja chciałem z kabiną "komfortową" o której nikt nie wiedział to dostałem od ręki bo byłem pierwszy na liście...taka ciekawostka :D

Co do 698 to mam taki na sprzedaż ale bez przedniego napędu.

Extrabyk Główna różnica U a MF polegała na tym że mieliśmy gotowe ciągniki żeby wprowadzić do produkcji seryjnej,były przystosowane pod nasze standardy,technologie wykonania i patrząc na początek 70 lat  bak pod spodem kabina już fabrycznie wspomaganie i miały dość niskie spalanie co potwierdzili Brytyjczycy przy U-510,Renault chciał od wykupić licencje na te ciągniki już na starcie zapowiadało się naprawdę dobrze.W przypadku MF ciągniki  wymagały dokładniejszych,lepszych maszyn oraz dobrej jakości materiały gdzie w Polsce w tamtych czasach było ciężko o to,dalej kolejna sprawa jest taka że wraz zakupem licencji postawiono na projekt 3512  czyli od 74 roku i wdrążano go 10 lat produkcji  i to nie zjeżdżał w 1984 dużo kasy pochłonął ten projekt z czego wyniku i Ciężka seria ucierpiała na tym gdzieś czytałem o tym artykuł i nie mam linka a bardzo chętnie podał.Moim zdaniem MF doprowadził do tego że ursus stojąc na własnych nogach padł na kolana jak nie niżej,dodatkowo licencja  pchnęła swoje długi do tego doszła budowa nowej odlewni w Lublinie żeby przystosować się na produkcję nowych ciągników  a do tego dochodziły calowe gwinty  które wtedy były naprawdę nie typowe zamiast metrycznych.A MF 255 nie był takim szczytem techniki nieco cichszy od c-360 a dalej o takiej samej mocy podnośnik uciągu był nawet słabszy przez węższe koła i nadal siedziałeś na podnośniku nie mają kabiny to gdzie tu postęp wart tyle kasy? Ci co mieli 3512 oraz c-360 3P mowią że 3P lepiej idzie niż ten proplasta mf 255.I nie wiem skąd u ciebie taka opinia że U szału nie robił skoro miał już skrzynie synchronizowaną oraz lepsze hamulce tarczowe a nie bębnowe i sam powiedziałeś że były w Anglii lepsze wersje 255 a ile kosztowała zwykła wersja  2 60-tki jak paweł napisał.Mało tego  na przełomie roku 1969 1970 powstała c-360 TRIMAT  chyba 1 sztuka wyszła ale skrzynia taka jak w 610 12 biegów w przód 3 w tył.

Wszystko pięknie ale seria U to były tylko prototypy i jeśli nawet weszłyby do produkcji zamiast licencji MFa to w tamtych realiach polityczno ekonomicznych i podejścia kierownictwa samego Ursusa z tych niby super ciągników zrobiliby zwykłe buble. Z tego co zaprojektowano zostałoby w tych ciągnikach tylko to co potrzebne by wyjechały z fabryki. Mieliśmy i mamy zdolnych ludzi ale to nie oni decydują o produkcji tylko kasa i polityka. Kasę mają ci co chcą robić jeszcze większą kasę jak najmniejszym kosztem a politycy jak wiadomo nie znają się na niczym i z tego powodu zajmują się polityką.


Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×