Skocz do zawartości

PEECON



pierwsze ostrzenie noży po roku użytkowania, i zbliża się serwis do ślimaka


Rekomendowane komentarze

nie złamie się, każdy duży jest wzmocniony od dołu grubym płaskownikiem, ta śruba na brzegu noża jest od tego, a serwis bo jest lekki luz na ślimaku od dołu tak jak wezmę ręką za brzeg ślimaka to ok 1 cm, ślimak jest na 3 plastikowych tulejach i ta na samym dole się wyrobiła po roku, nie ma żadnego zabezpieczenia ślimak zaczepiasz linkę podnosisz do góry i zdemontowany P.S. bela codziennie na niego spada :P ale jednego wyszczerbiło trochę w połowie ślimaka gdzieś i to początek ale krowa nie zjadła znalazłem jak sprzątałem korytarz paszowy :)

większość osób które znam tak to robi czy to w paszowozie czy w rotorze czy kosiarce, nie ma tu nad czy polemizować nic i się nie dzieje. Kiedyś zawiozłem tulejkę to tokarza i była zahartowana (sworzeń z tłoka) i powiedział żeby to przetoczyć to najpierw musi rozhartować w piecu kilka godzin. Wiec rozhartować coś to nie taka prosta sprawa

W przypadku telejki zastosował wyżarzanie rekrystalizujące. Tutaj w przypadku ostrzenia nie chodzi o rozhartowanie całego noża, bo to niemożliwe, tylko o samą krawędź tnącą. Ja coś ma 1-2 mm grubości przy samej krawędzi to łatwo przegrzać.

W ostrzeniu noży jest jedna i podstawa zasada, tarcza ma się kręcić w stronę środka noża tak aby ciepło nie szło do krawędzi tylko w środek noża, efekt brak jakichkolwiek przypalen, u siebie kiedyś też mi się przypalały w paszowozie, jak kupiłem przyczepę do trawy gdzie jest 41 noży to gość który ostrzy noże na fabrycznej profesjonalnej szlifierce powiedział mi w czym jest problem i teraz nic mi się nie przypala

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v