Skocz do zawartości


Inne zdjęcia w Massey Ferguson 6100-8100

Massey Ferguson

Po rozpoławianiu ciągnika już miałem tyle rozebrane więc przodek raz dwa rozebrałem i silnik zawizłem do naprawy bo już w tym roku już tak nie chodził jak kiedyś a pisałem już na forum że na dwóch tłokach już takiego ciśnienia nie miał i pompa wtryskowa też ciśnienia takiego nie dawała no zobaczymy co bedzie jak napprawią jaka będzie zmiana a już dzwoniłem do serwisu i jutro podobno bede miał do odbioru wymieniono cylindry,pierścienie, panewki,wał do polerowania,głowica tylko dwa zawory do wymiany,i pompa wtryskowa tzn wtryski do wymiana a w pompie głowica rotacyjna.......



Informacje o zdjęciu Massey Ferguson

Zrobione z SAMSUNG SM-G388F

  • 3,3 mm
  • 2617/65425
  • f f/2.2
  • ISO 120
Wyświetl informacje EXIF o wszystkich zdjęciach

15 komentarzy

Rekomendowane komentarze

przynajmniej będzie wiedział co ma, ciągnik używany to loteria praca w polu sie zacznie terminy gonią a ty myślisz zepsuje się czy jeszcze sezon porobi. Teraz akurat troche wolnego czasu jest to można remontować a potem palić i w pole.  :D  :P

No chyba, że przekładnia dupnie a tak w ogóle ile MF ma godzin?

No kasę trochę wyłoze ale co zrobię na nowego mnie nie stać a używany to wolę już tego zrobić a godzin to już ma ponad 8,5 tys wiec to juz chyba duzo co?

 

mialem sam robic ale twierdzilem ze tak bedzie lepiej bo jakbym sam robil to i tak nie wiem jakie wymiary wszystko powinne byc pompe,głowice,turbo itd bym musial gdzies zawiesc pozniej składanie i cos nie pasuje czy cos nie gra a tak wedlug mnie swiety spokój

 

aha ciagnik rozpolawialem bo tlumnik drgan sie rozlecial i przez to silnik dalem do naprawy zeby dwa razy nie robic .mam w galeri zrobione zdjecie tego tłumnika drgan

Tłoki też ci wymieniali? Bo jak nie to lipa trochę. Nowe tuleje je zetrą przy docieraniu i będzie zbyt luźne pasowanie. Niby silnik będzie jeździł, ale to nie to co nowy tłok i tuleja dotarte razem. Głowicę trzeba było zrobić całą. Zawory niby teraz szczelne ale za 500 h nie wiadomo. Za remont całej głowicy w podobnym silniku (planowanie, wymiana wszystkich zaworów, prowadnic, gniazd i uszczelniaczy) zapłaciłem 500 zł na wiosnę. Oszczędności nie wielkie. A i wiele zakładów nie chce się podejmować takich cząstkowych napraw.

tłoki nie wymienili bo wymiar miały taki sam jak nowe więc lepiej zeby te zostały napewno są lepsze niz teraz te kupne a tuleje już nie miały wymiaru więc trzeba było i pierścienie i zaworami też tak samo ale dzwonili do nas i się pytali czy wymieniamy czy zostają.no zobczymy jak długo pochodzi każdy robi sobie jak uważa i każdy ma inne zdanie a pozatym dziś odebrałem silnik i od jutra bede skręcał za naprawe zapłaciłem 13tyś ha ha za silnik 5,5 a reszte pompa wtryskowa i wtryski więc sam nie wiem czy dobrze zrobiłem czy nie co będzie to będzie 

Sęk w tym, że stara tuleja jest gładka i nie ściera tak tłoka. Nowe tuleje mają ślady po obróbce - honowaniu. I właśnie te ślady zanim się zetrą/dotrą będą ścierać stary tłok. Docieraj go delikatnie ze 100 godzin zrób zanim w pole wyjedziesz do orki czy innej ciężkiej pracy.

Za remont silnika nawet dobra cena. Ale pompa i wtryski to sporo.

Sam zrobiłem podobnie jak ty. Miałem ciągnik na handel. Silnik perkins 1000.6 trochę był dojechany. Wymieniłem pierścienie i tuleje, aby tanio go ogarnąć. Tłoki raz, że drogie a dwa, pomyślałem podobnie jak ty po co badziew pchać jak oryginały dobre. Wał i panewki były ok -3,5 bara na biegu jałowym i ciepłym silniku. Więc nawet ciągnika nie rozpoławiałem. Tak to poskładałem i spoko. Ciągnik docierał się z 50 h. Potem wziąłem go na wiosnę do bronowania pola starymi bronami 5. Potem siew samym siewnikiem. Jakieś tam drobne prace wożenie siana po żniwach talerzówka 2,4 m. No i gdy  miał już z 70 godzin to delikatnie orałem nim pod oziminy. Nie dużo.z 7 ha Do tego bronowanie po orce itd. Dodam, że mf 4270 liczy motogodziny. A ciągnik tylko pod domem na biegu jałowym z 50 - 60 zegarowych przepracował. W między czasie stwierdziłem, że to fajny ciągnik i postanowiłem sprzedać inny jaki miałem. Na wiosnę tego roku postanowiłem zrobić mu głowicę za te 500 zł jak pisałem. Skoro sobie zostawiam a silnik ma ponad 7 tys h to się przyda. Dodam jeszcze, że od orki na oziminy do wiosny tego roku zauważyłem lekki spadek mocy. Orałem nim w styczniu czy lutym 2 ha. Zimą też powyżej - 10 ciężko odpalał. Zaczął tez leciutko dymić z odmy.  Zacząłem podejrzewać, że stało się to co pisałem wyżej. Zdjęcie głowicy potwierdziło moje przypuszczenia. Ciągnik jest dalej ok. Remont silnika z głowica kosztował mnie może 3,5 tys. Gdybym wiedział, że sobie zostawię zrobił bym porządnie a tak było na raty i polepione. Ale jeździ, Na moje 15 ha onego wystarczy.

Hubertuss tłoki nie uszczelniają komory spalania tylko pierścienie.Tłok tak na prawdę, nigdy nie jest idealnie walcowy i jest rozmiarowo znacznie mniejszy. Po osiągnięciu temp. wymiary się zmieniają, ale nie tak, żeby tłok ocierał o gładź cylindra. Jakby tak było szybko by się zatarł. Osobiście też wolę zrobić raz i dobrze.

  • Like 1

No tu akurat ci się nie udało. Skoro tłok nie uszczelnia to po co ludzie remonty robią. W większości przypadków pierścienie zachowują swój kształt(nie pękają) i sprężystość(jest troszkę mniejsza ale jest). A jednak remont trzeba robić. Gdy między tłokiem a tuleją jest duży luz. A wg ciebie pierścienie powinny go uszczelnić. Niestety w dieslu ważne jest pasowanie ze względu na wysokie ciśnienia. Tłok z cylindrem muszą być możliwie jak najciaśniej spasowane. Dlatego wymienia się zużyte tuleje i tłoki. A wystarczyło by zmienić same pierścienie. Gdy zakładasz nowy komplet tłok cylinder na obu częściach są ślady po obróbce takie drobne rowki.  Pasowanie jest ciaśniejsze niż normalnie. Po to, aby materiał obu części się wytarł i stworzył gładką powierzchnię (brak rowków). Dlatego docierane silniki mogą łatwiej się przegrzewać. Tłok dotyka ścianek cylindra w takcie pracy. I wyjmując używane tłoki można to zobaczyć. Na bokach tam gdzie wyloty sworznia będziesz miał jeszcze te rowki często gęsto. A po bokach tam gdzie są dłuższe końce płaszcz będzie gładki. No i najważniejsze.  Jeśli jest większy luz miedzy tłokiem a cylindrem to podczas procesu spalania gorące gazy przedostają się w większym stopniu między pierścieniami (połączenie tłok, pierścienie, cylinder nigdy nie jest 100 % szczelne). Na trafiają na olej który jest na ściankach cylindra poniżej pierścieni. I spalają go ze względu na swoją wysoką temperaturę. Dlatego mamy dym z odmy. Silnik nie dymi wydechem a leciutko z odmy. Przynajmniej tak jest u mnie. Dodam, że przeszedłem z zalecanego 10w40 na 15w40. Dymienie jeszcze bardziej się ograniczyło.

Oczywiście wiele zależy od tego jakie tuleje zostały użyte. Ja kupiłem angielskie gotowe, które jak widać są dość twarde. Jak zmieniło się pasowanie też mogłem stwierdzić na własne oczy po zdjęciu głowicy.

Tutaj chciał bym obalić jeszcze jeden mit. O tym jako by w perkinsie trzeba było montować tylko sórówki a potem w bloku je rozwiercać do prawidłowego wymiaru. Po oględzinach swoich tuleii stwierdziłem, że zużywają się prawidłowo, wszędzie zostały mniej więcej takie sam minimalne ślady po honowaniu. Kwestią jest staranność montażu.

Wiesz pewnie, że tłoki są owalizowane? Pewnie wiesz także czemu służą krzyżowe nacięcia po honowaniu. W dieslu jest większe ciśnienie, ale dlatego, że pierścieni nie jest 3 tylko 5 i wiecej nawet. Tłok w jakimś stopniu uszczelnia wiadomo, ale od tego są pierścienie.

Więcej niż 3 pierścienie to cecha przestarzałych silników diesla. W nowszych w tym w silniku tego ciągnika są 3 pierścienie. Wzrost liczby pierścieni to nie tylko lepsze uszczelnienie. Ale także zwiększone tarcie a co za tym idzie zwiększone opory wewnętrzne silnika. Przyspieszone zużycie cylindrów itd. Tak więc producenci silników dość dawno z tego zrezygnowali. Teraz naprawdę rzadko w nowych silnikach można spotkać więcej niż 3 pierścienie. Dlatego nowsze diesle są dość czułe na tolerancję pasowania tłok cylinder.

Masz rację, bo nowe silniki chyba wszystkie mają turbodoładowanie. Nawet stary ursus miał 5 pierścieni, ale po dołożeniu turbosprężarki zmniejszono do 3.

Sęk w tym, że stara tuleja jest gładka i nie ściera tak tłoka. Nowe tuleje mają ślady po obróbce - honowaniu. I właśnie te ślady zanim się zetrą/dotrą będą ścierać stary tłok. Docieraj go delikatnie ze 100 godzin zrób zanim w pole wyjedziesz do orki czy innej ciężkiej pracy.

 

Tuleja ściera tłok ???

Honowanie to szlifowanie żeby była gładź. I ślady honowania moga być widoczne 10 i więcej tyś godz pracy silnika.

Panawie honowanie jest po to by w tych rowkach był olej i smarował pierścienie a nie jak tu mówią niektórzy że to ślady po obróbce i po 100 godzinach się zetrą te rowki mają być widoczne jak najdłużej 

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×