Skocz do zawartości


Przed remontem silnika udało się jeszcze jeszcze zdobyć 2ha od sąsiada.




Rekomendowane komentarze

Ja tam nie nażekam na opłacalnosc produkcji, prowadze ksiązke przychodów i rozchodów i przejołem to po ojcu któy prowadził bodajze od 1989 taka swoja rachunkowość no i zawsze wychodze na plus i to nie mały pomimo dopłat bezpośrednich i ogólen tam wszystkich akcyzowych itd. Wiadomo raz lepiej raz gorzej ale nie było nigdy nawet bliksie zera.

Ja tam nie nażekam na opłacalnosc produkcji, prowadze ksiązke przychodów i rozchodów i przejołem to po ojcu któy prowadził bodajze od 1989 taka swoja rachunkowość no i zawsze wychodze na plus i to nie mały pomimo dopłat bezpośrednich i ogólen tam wszystkich akcyzowych itd. Wiadomo raz lepiej raz gorzej ale nie było nigdy nawet bliksie zera.

 

 

Obudź się w końcu i przetrzyj oczy, odlicz sobie dopłaty od tych plusów i zobaczysz jakie ci minusy zostaną ...... :)

Ja myślę że w pierwszej kolejności po likwidacji dopłat, wypadną gospodarstwa do 10ha bo one nie dadzą sobie rady bez tych dopłat, a przetrwają te powyżej 30ha które cały czas się prężnie rozwijają. Nie tyle nie będzie na paliwo żeby zaorać tylko tych gospodarstw do 10ha jest trochę i jak oni wydzierżawią pole to dzierżawców zostanie niewiele i część gorszych pól będzie stała odłogiem. Ale to tylko nasze gdybanie, trzeba czekać i zobaczymy jak się sytuacja potoczy, no i oczywiście nadal się rozwijać. 

Heh tak wymogi to oni stawiają i to niektóre są tak głupie że szkoda gadać, nie wiem kto je w ogóle wymyśla. Mi ostatnio przysłali taką broszurę odnośnie wzajemnej zgodności i wyczytałem, że od chyba 1 kwietnia do chyba 31 lipca nie wolno obcinać żywopłotów  :blink: a ja mam z 10m właśnie żywopłotu i co jak go nie będę przycinał przynajmniej raz w miesiącu to się zrobi z tego jeden wielki busz, a jak obetnę i jakiś życzliwy doniesie agencji to mi potrącą z dopłat. :(

TO tak samo jak w przedsiębiorstwach, Duże korporacje wykupują małe firemki, które to mają jakiś tam rzeczywisty przychód netto, po to aby zmiejszyć konkurencje, a tym samym pozyskać klientów nie wielkim kosztem, tak samo z rolnikami, na przetargu wystarczy, że ten duży da 5 tyś więcej za ziemie, a mały niestety będzie musiał ustąpić, bo nie  będzie miał z czego zapłacić, prosta matematyka

Co jeden prorok to lepszy ;)

 

  Robicie wielkie oczy jak ktoś oddaje właścicielowi pola dopłaty , a w moim regionie ludzie potrafią oddać dopłaty właścicielowi i dopłacić jeszcze 500zł albo (to już mi się w głowie za bardzo nie mieści) płacić po blisko 2 tys zł (oczywiście wtedy dopłaty dla dzierżawcy) za hektar pola ...

 

   Ale to specyfika regionu , ziemi rolnej nie ma a jak jest to w małych kawałkach (Lubelszczyzna) . Duże gospodarstwa albo mają pola rozrzucone w promieniu co najmniej 20 kilometrów albo są "ustawione" przez poprzedników , albo jeszcze w latach 90 zaryzykowali, pobrali kredyty i przejeli (nieliczne) PGR-y.

      Małe gospodarstwa wraz z popytem na działki budowlane pokroiły swoje pola po 20 arów porobily drogi dojazdowe i sprzedaly górnikom po średnio 4 tys zł za ar ...

   A teraz zachciało się gospodarzyć i się płaci za dzierżawy, tylko czy to jest sposób na życie z pracy rolnika ... ?

 

  Jeszcze nie tak dawno apropo dopłat były głosy ,że młodzi rolnicy dostaną więcej dopłat obszarowych  , inna z teorii mówi że gospodarstwa do jakiejś tam powierzchni będą otrzymywać jakiś procent dopłat pełnej stawki ale nie będą kontrolowane , a te które będą chciały otrzymywać pełne dopłaty będą regularnie kontrolowane , teorii jest wiele , coś tam prawdy w każdej z nich jest ...

 

   P.S. A tak wiele lepiej wyglądała sytuacja rolnictwa gdy jeszcze nie byliśmy w UE niż teraz z dopłatami obszarowymi ? 

Obudź się w końcu i przetrzyj oczy, odlicz sobie dopłaty od tych plusów i zobaczysz jakie ci minusy zostaną ...... :)

Pisz mu o

 jedyn a on i tak drugie zoabczy... dopałty nie są liczone do rozrachunku dopieor są doliczane do salda któe zawsze wychodzi na plusie dodam że mamy spora hodowle krów mleczny no i ziemniaki. Jak ktoś chce uprawiać zboze na 10 hektarach, zasaić i czekać do zniw nie brudząć sie przy zwierzetach to logiczne ze wypadnie...

Jest gorzej pod względem cen, bo na wszystkie produkty rolne spadły a paliwo i nawozy poszły w górę, ale wieś się bardzo zmieniła, przybyło maszyn, budynków i podwórka wykostkowane, tylko wyszli na tym dobrze tylko ci którzy robili to z głową i nie przesadzili z kredytami, a niektórzy to jak dawali to brali i ciągle im było mało a dziś są efekty bo rata kredytu przerosła zyski.

Pisz mu o

 jedyn a on i tak drugie zoabczy... dopałty nie są liczone do rozrachunku dopieor są doliczane do salda któe zawsze wychodzi na plusie dodam że mamy spora hodowle krów mleczny no i ziemniaki. Jak ktoś chce uprawiać zboze na 10 hektarach, zasaić i czekać do zniw nie brudząć sie przy zwierzetach to logiczne ze wypadnie...

 

To jakie masz zyski bez  dopłat ? kosić 15 ton z ha czy wydoisz 50 litrów z krowy ? Pierwszy raz słysze aby ktoś miał taki zysk,  zawsze tylko słyszę narzekania, że nic się nie opłaca ,  i wszystko jest bez sensu

Czy trzeba kosić 15 ton z  hektara u doi 50 litrów u krów żeby mieć zysk? Trzeba jakos z głowa gospodarzyć, jeśli gospodarstwo nie jest obciążone kredytem to uzyskiwane normlane plony tam zboża 5 do 8 ton z  hektara i mleka około 7 tyś od krowy spokojnie wypracowuje zysk! Jeśli Ty nie potrafisz go wypracować to tylko współczuc i naprawde strach wyglądać końca dopłat. Od początku taki był cel żeby prowadzic gospodarstwo tak żeby zarabiało samo na sebie i na utrzymanie Nas pracujacych a dopłąty to dodatkowy bonus, prawda to bardzo fajny zastrzyk funduszów które my wykorzystywaliśmy na zakup ziemi opraz maszyn a reszte miało zarobić produkcja, Fakt rozgladając się w około przynajmniej moich sąsiadów to na dopłąte wyglądają jak na zbawienie i widać sporo takich gospodarstw jest.

 

@malopolanin, gdybyś oglądał galerię @mariko, to byś się dowiedział, że ma z 2ha i zbiera zbiornik żyta od bizona z hektara. Wtedy to nic się nie opłaca. Mam takiego wuja co zaorał żyto w czerwcu, bo stwierdził, że ile zasiał tyle skosi. Nie pochlebiam takim zachowaniom, sam staram się w miarę rozsądnie maksymalizować plon zboża, ponieważ nie stać mnie na agrotechnikę na poziomie 2200zł (i więcej) na ha. Nie popadajmy w skrajności.

 

 

Gdybyś uważnie doczytał, to byś się dowiedział, że pole nie było moje, a z rolnictwa nie utrzymuję się, tylko czym innym się zajmuję, także nie odczuwam tak tego jak ktoś , kto z tego się utrzymuje,  a  takie zachowanie jak napisałeś, to sugeruje że dla twojego  wuja nie szkoda zaorać w to co musiał zainwestować, więc z czym wychodzisz do ludzi ?

 

 

Dlatego wszystko musi mieć swój rachunek ekonomiczny, nie sztuką jest osiągnąć plon 9 ton z ha ale koszt powiedzmy wyprodukowania tych dwóch ton więcej zjada zysk z tychże ton ale takze nie inwestowanie w plon powoduje jego brak. Dużo młóce po usługach i naprawde nieraz niewiadomo ile gościowi powiedzieć za młóce bo nawet nie namłóciłem na to no i oczywiscie wypłąta za kombajn przychodzi w okresie wypłaceń dopłat.

 

a no tak nie spojrzałem ;)


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v