Skocz do zawartości


Przed remontem silnika udało się jeszcze jeszcze zdobyć 2ha od sąsiada.




Rekomendowane komentarze

Ludzie zapamiętajcie że jednostką miary jaką jest hektar, skrót to "ha" a nie do ku**y nędzy "h".

"h" to jest skrót od jednostki czasu jaką jest godzina = 60 min. 

Do podstawówki, nauczyć się podstaw i dopiero uważać się za rolnika, mieć pretensje że się z rolników śmieją? Jak co drugi imbecyl nawet nie wie czy obrabia hektary czy może godziny? Pozdro dla nich.   :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:

Damianzetor coś ty taki nerwowy przed świętami :P  A może właśnie koledze chodziło że zdobył 2 h czyli dwie godziny pracy od sąsiada :P Dużo gorszych głupich postów jest a tu że się ktoś pomylił to robisz aferę... 

Jak już to powinieneś napisać że hektar jest jednostką powierzchni ,,, no bo przecież nie ma czegoś takiego jak hektar kwadratowy :D

Także ten nie mam nic do Ciebie ale idą święta kochajmy się a nie wyzywajmy :)

A autor zdjęcia już gimnazjum dawno skończył nie tak jak co niektórzy i trochę szacunku mu się należy.

Dla mnie ogromna głupota isc na takie warunki ze właściciel bierze dopłaty, jak se bierze to niech se zapierd*la w polu. Dopłata ma być tego co zbiera pole, podatek tez on powinien opłacać a tutaj sie dogaduje ile za hektar. Pole bez dopłat czyli nic na to pole nie uzyskasz, żądnych dofinansowac bo ARIMR zaczyna sie czepiać tego ze ktoś inny składa o dopłate.

@malopolanin64 dla Ciebie to głupota dla innego interes. Zobacz jak ja to sobie wykombinowałem: ziemię kupiłem za śmieszne pieniądze kilka lat temu (troche za swoje trochę na kredyt) ponieważ nie miałem odpowiedniego sprzętu (poza tym jestem leniwy) większość wydzierżawiłem a sam poszedłem na etat do pracy. teraz sytuacja wygląda tak że w wekeendy obrabiam trochę pola wokół domu dla zabawy (w końcu jestem z rolniczej rodziny:)) a z dopłat za ziemię która nic mnie nie kosztuje (dzierżawca nie zaryzykuje zaniedbania mojej własności bo na jego miejsce znajdę 3 chętnych) mam średnią krajową pensję. a najwięcej satysfakcji daje mi patrzenie na ceny tranzakcyjne ziemi - jeszcze ze dwa lata takiego wzrostu i cała moja rodzina już nigdy nie będzie musiała pracować.  

 

Póki są dopłaty sytuacja na rynku jest, delikatnie mówiąc, chora. Na co poszły te pieniądze dobrze będzie widać w 2020 kiedy dopłat nie będzie albo będą znaaaaaaacznie zredukowane (bo chyba nikt tutaj nie wierzy że za nic kasę będzie dostawał zawsze). Jeśli ktoś z was nie widzi możliwości gospodarzenia bez dopłat to wybaczcie ale nie ma dla was miejsca w tej branży po 2020. 

 

 

Czy ja napisałem ze bez dopłąty sie nie opłaci???? Wiadomo zysk jest mniejszy no przy madrym zarządzaniu wychodzi sie na plus. Napisał tylko ze jest to ogromna głupota że ten co nie robi na ziemi dostaje dopłaty! Tobie to pasuje bo jesteś właścicielem ziemi i ktoś frajeruje na CIebie no akurat taki teren że głód ziemi. Tylko właśnie ktoś biorący ziemie bez dopłąt jest frajerem bo zapierd*la w polu w pocie czoła a taki bez urazy (Ty tam troche sie zajmujesz ziemą) właściciel czyściutki w klapkach goli kase dosłownie za nic. Sam zbierałem takich pól kilka bez dopłat pooddawałem wszystko bo w oczy gryzie taki cieć i jeszcze nieraz z wymaganiami, pozostawiałem pola z dopłata a i spora cześć sie przekonała i podpisaliś,my umowy na 10 lat gdzye o dopłąte skłądam ja, oczywiscie mam ustawiony czynsz za taką ziemie wyrażony w kwintalach zboża bo wiadomo cena w latach jest różna i jak dla mnie takie coś jest najrosądniejsze, dopłata i podatek i inne przychody z pola po stronie zbierającego a właściciel dostaje czynsz wynegocjowany w kwinatach zboża i tyle.

to jest najrozsądniejsze dla Ciebie - dla mnie nie:) ja tam jestem z siebie dumny że tak to wykombinowałem bo nie wiele robiąc zarabiam. jak w okolicy będą żądać za dzierżawy oprócz dopłat dodatkowej kasy to pierwsze co zrobię to podniosę czynsz - dlaczego mam zarabiać mniej niż inni? Swojego dzierżawce nie uważam też za frajera - zakładam że jeśli mu pasuje taka cena to i tak wychodzi na swoje, jeśli nie to cóż, ja go nie będę uczył liczyć.  

 

100zł za hektar na rok czynszu???? Powiedz mi jaką macie klasę ziemi i jakie kawałki.

Ja daje czynsz w wysokości 5q z hektara na rok i do tego podatek, chociaż niektórzy płacą sami podatek, kwestia dogadania, albo daje całą dopłatę i tyle, zależy też jak pole jest daleko od mojego domu i jaki jest dojazd do niego. Ziemie u mnie 3 klasy i kawałki od 2 do 3ha. Dodam jeszcze że u mnie jest może z 7 gospodarzy którym zależy na ziemi i tylko oni biorą coś w dzierżawę, a i tak cena dzierżawy nie jest niska.

Ziomster i czym ty się chwalisz, że ci się robić nie chcę tylko doisz z dzierżawcy kasę? On może nie ma wyjścia i musi tą ziemię dzierżawić na takich warunkach, a ty się jeszcze z niego śmiejesz. Jakbyś żył tylko z gospodarki i musiał byś jeszcze dzierżawić ziemię, bo byś miał za mało swojej to byś zrozumiał jak ciężko się pracuje na to i byś chciał jak najtaniej dzierżawić ziemię. I nie myśl że ziemia będzie drożeć bez końca, może kiedyś przyjść na przykład taki moment, że zlikwidują dopłaty i wtedy wszystkim mającym ziemię tylko na dopłaty przestanie się opłacać ją trzymać i zaczną sprzedawać a wtedy cena ziemi może spaść i nie jest powiedziane że na niej zarobisz.

@darek3 widzę że ty z tych co nie rozumieją:) przy dzierżawie zawsze jest wyjście - nie stać Cie to nie bierzesz. Dlaczego mam być dobrym wujkiem i pozwolić komuś bogacić się moim kosztem? poza tym to nie ja ustalam cenę tylko rynek - są wariaci, którzy się zadłużają żeby tylko mieć więcej niż sąsiad to trzeba z tego korzystać.

 

dodam jeszcze, że doskonale rozumiem jak ciężka i nie pewna jest praca w rolnictwie - mój dziadek zawsze powtarzał że siejąc nigdy nie będziesz pewny że coś zbierzesz. i własnie to sprawiło że do rolnictwa zaczęliśmy podchodzić ekonomicznie (dwa pokolenia temu). Gospodarstwo to firma która ma przynosić maksymalny zysk.

 

jeśli chodzi o ceny ziemi to ja doskonale zdaje sobie sprawę że ceny nie będą rosły - baaaa, ja gromadzę środki i czekam na tą mega wyprzedaż ziemi jaka będzie po tym jak rolnictwo przestanie być dotowane (kilka postów wyżej pisałem że ziemię sprzedam ale to raczej wykluczone - nie mógłbym się wtedy chwalić swoim rolniczym pochodzeniem:)). Zobaczycie że tą ziemię którą teraz ludzie kupują na kredyty za grube miliony będzie można kupić za "śmieszne pieniądze". Niestety kredyty trzeba mieć z czego spłacać a skąd wziąć środki ja dochodów z produkcji i dopłat nie będzie..  


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v