Skocz do zawartości

Rekomendowane komentarze

  • Nowicjusz
  • Michael89
  • 0 3

ładny capek ale z tym akumulatorem to racja lepiej daj go tam gdzie jego miejsce :) 5

Ciapek był wtedy świeżo po kapitalce i tymczasowo miał założony aku 12v od Bizona, nigdzie indziej się nie mieścił, ale teraz już wszystko jest na swoim miejscu :)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • leszcz8
  • 40 732

Dlaczego niby byście nie wozili akumulatora na błotniku ?

 

Od czego masz przewody ? Bo oryginalne są za krótkie. Też chce tak zrobić bo nie opłaca mi się kupować akumulatora do C-330 a mam akumulator od sieczkarni.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Nowicjusz
  • Michael89
  • 0 3

Dlaczego niby byście nie wozili akumulatora na błotniku ?

 

Od czego masz przewody ? Bo oryginalne są za krótkie. Też chce tak zrobić bo nie opłaca mi się kupować akumulatora do C-330 a mam akumulator od sieczkarni.

Podczas ładowania akumulatora z elektrolitu wydziela się wodór, który w połączeniu z tlenem atmosferycznym tworzy mieszankę wybuchową. Umiejscowienie akumulatora tak blisko twarzy, zważywszy na to, że wewnątrz jego znajduje się roztwór kwasu siarkowego, może grozić oparzeniami i kalectwem w ekstremalnych przypadkach, choć rzadko się to zdarza, ale się zdarza, więc chciałem Cię przed tym ostrzec. Choć i oryginalne umiejscowienie też nie jest 'najszczęśliwsze'. W ciapku raczej nie ma miejsca na inne usadowienie aku 12v. A co do kabli, to poniewierały się po warsztacie, więc je wykorzystałem ;)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • leszcz8
  • 40 732

Jeśli ładowanie jest odpowiednie tego wodoru wydziela się niewiele, prawie wcale. 

 

Jak już nawiązaliśmy do tematu niebezpieczeństw związanych z akumulatorem to opisze wam dwie historie z życia wzięte:

1. Facet chciał sprawdzić poziom elektrolitu w akumulatorze i przyświecił sobie zapalniczką. Akumulator wybuchł ale na szczęście nic mu się nie stało.

2. Nie wiem skąd ale w paszo wozie znalazł się akumulator. Facet zmielił kiszonkę razem z akumulatorem. Zdechło mu ok 30 krów i musiał zapłacić za całą cysternę mleka.  

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.