Skocz do zawartości


Inne zdjęcia w John Deere 5M/5R/5E/5G

Informacje o zdjęciu John Deere 5090R


7 komentarzy

Rekomendowane komentarze

Szczęście, że was policja nie spotkała lub nic się nie stało. Ty zarobił bys 500 a nauczyciele więcej problemów by mieli. Chyba że nie wiedzieli.

O tym też można powiedzieć, że był zarobkowy..:)  A co do spostrzeżenia i pytania: 


 


hubertuss : Wychowawczyni tej klasy zgłaszała to na policji więc władze o tym wiedziały a ich jedynym warunkiem było to by za ciągnikiem były dyże sanie. Każde dziecko miało też pisemną zgode rodzica no i na te <chyba, bo już dokładnie nie pamiętam> 14 dzieci było troje dorosłych opiekunów. Ja jako kierowca miałem uprawnienia i sprawny ciągnik ze wszystkimi papierami. Moim zdaniem było jak trzeba i już :)


 


BizonFan321 : Czy szkolnie to nie wiem.. Tak jak pisałem wcześniej zgody, opiekunowie orz wychowawczyni byli.. Jedyne co to działo się to w sobotę. 


 


 

Nie myśl, że się czepiam. Mi to w zasadzie wisi. Po pierwsze organizowanie kuligów, gdzie siłą pociągowaą jest pojazd mechaniczny jest w polsce prawnie zakazane przez kodeks ruchu drogowego. Jedyny kulig dozwolony to sanie z koniem. Jeśli nawet policjanci się zgodzili to być może mieli na myśli duże sanie przyczepione na sztywno do ciągnika na których znajdowały by się dzieci. Nie jakieś sanki na sznurkach z tyłu. Nawet jeśli zgodzili się na gembe to w razie wypadku wyparli by się napewno. Przy okazji radze nie zapominać, że w razie wypadku za taki kulig żadnego odszkodowania nie dostaniecie. Rodzice niby się zgodzili ale w razie biedy wielu pewnie poszło by do sądu po kase. Z zarobku były by nici i kupa problemów. Jak przyjdzie następnym razem jakas nauczycielka, to dla własnego i jej dobra poproście, aby skontaktowała się z kuratorium lub komendą z prośba o opinie o takim kuligu na pismie. Gwarantuje wam, że na sanki na sznurkach zgody nie dostaniecie.

 

 

Kłocić nie mamy się po co i o co.. Napisałem jak było. Nie mowie, że wszystko było dobrze na 100%. Pisze tylko jak było. Lepsze jakieś zabezpieczenie niż żadne. Do kodeksu nie zaglądałem więc uwierze Ci na słowo. Ale tak już nie mówiąc o tym wszystkim to co tu na to patrzeć.. Dzieciaki się dobrze bawiły i były zadowolone :)  To najważniejsze tym bardziej, że nic się nie stało :)

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×