Skocz do zawartości
Co widzimy na zdjęciu McCormick C-100 Max?

Na fotografii widzimy prawdziwego konia pociągowego – McCormick C-100 Max, z dumą niosącego swój ciężar w gęstej zielonej masie. To model, który w latach produkcji (wczesne lata 2000., często 2002-2007) szybko zdobył uznanie, głównie dzięki niezawodnemu czterocylindrowemu silnikowi Perkinsa o mocy około 100 KM, który bez zająknięcia napędza zielony ładowacz objętościowy typu Sprint 440 S. Widać, że maszyna nie stoi w garażu, ale ciężko pracuje – błoto na oponach, pogniecione trawy pod kołami i widoczny załadunek zielonki świadczą o solidnej robocie w polu. Mimo upływu lat, ten czerwony byk z pancerznym silnikiem Perkinsa to nadal pewny i ceniony nabytek. Dziś za zadbany egzemplarz McCormick C-100 Max, bez większych usterek blacharskich i z widocznym, choć porysowanym lakierem, trzeba zapłacić na polskim rynku od 65 do 95 tysięcy złotych, co świadczy o tym, że to sprzęt, który trzyma cenę i nie zawodzi w najcięższych warunkach polskiego obejścia.


Rekomendowane komentarze

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v