Kto nie był za granicą to myśli, że pojedzie i znajdzie tam coś dobrego i to w dobrej cenie. Handlarze tak jak u nas mają pootwierane internety i tylko jak się coś pojawia to biorą od ręki.
Mam znajomego w Belgii i szukałem tam samochodu to tylko jak wyskoczyło coś ciekawego to w ciągu max 6 godzin ogłoszenie nieaktualne.
handlarze kupują całosamochodowo, biora wszystko jak leci i dzięki temu taniej, są firmy co przerzucacją z zagranicy do naszych handalrzy co mają place i dopiero tutaj jest handel detaliczny.
Za granicą trzeba wiedziec co chcesz kupić i przekalkulować jakie ryzyko możesz ponieść.
Jak kupowałem z Niemiec siewnik, to kupiłem najdroższy na jaki mnie było stać. Kosztował 20tys E, ale był od rolnika, był dość drogi jak na inne ogłoszenia, ale dzięki temu mogłem nim prosto w pole pojechać i widać po nim, że przebieg ze sterownika - 2300ha jest realnym przebiegiem.
Oczywiście podobny siewnik można było kupić nawet za 16tys E, jak również był też podobny za 30tys - z tym ze miał raptem 1100ha przebiegu, no ale nie miałem w tamtym czasie wolnych 32tys E na zakup siewnika.
Ładowarkę kupiłem po taniości i widać ze to stary złomek, ale kupiłem za tyle ze miałem 20tys zapasu względem podobnych ofert z OLX, więc mam zapas na "remoncik".
Kupiłem też ładny drogi, ale nie bardzo drogi opryskiwacz, który jak się okazało był rozmrożony i chwilę mi zajeło aby go doprowadzić do perfekcji.