Skocz do zawartości
szarywilk

John Deere Service Advisor

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
john

szarywilk    62

Witam z racji tego ze mam troszke zielonego sprzetu na podworku to zastanawiam sie nad zainwestowaniem w magiczny program John Deera, wiem moze troszke drogo, ale zastanawiam sie czy warto, ktos z was mial przyjemnosc urzytkowania tego wynalazku, moze uzywa? A tak apropo to ciekawe ile w polsce kosztuje bo na swiecie od 600 dolarow do 1200 euro. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skrzypek    2

Miałem doczynienia z tym urządzeniem.Trudno mi stwierdzić czy użytkownikowi to jest potrzebne.To nic innego jak komputer diagnostyczny,którym można zlokalizować usterke (tylko i wyłącznie elektryczną lub zmienić niektóre dane w koputerze ciągnika lub kombajnu,skalibrować).Większość maszyn John Deera wyposażonych w komputer w razie usterki i po wejściu w jego ścieżke diagnostyczą,umożliwia wyświetlenie kodu błędów.Mając wykaz tych kodów i ich opis można łatwo zlokalizować np.uszkodzony czujnik lub niewłaściwe napięcie dochodzące do jakiegoś elektrycznego elementu.I to jest możliwe bez Advisora.Jednak mi się wydaje,że jeżeli chodzi o ciągniki np.serii8000 to lepiej dysponować zegarami do odczytu ciśnienia na poszczególnych gniazdach kontrolnych i znać wartości właściwych ciśnień-ta metoda daje nam obraz stanu skrzyni biegów i szczelności sprzęgieł poszczególnych biegów-skrzynia Power Shift.Nie jestem fachowcem od John Deerów ale zilustruje przypadek jaki mi się trafił-Advisor i komputer w ciągniku odczytywał usterke czujnika na skrzyni biegów,wydawało się że wymiana czujnika rozwiąże problem.Po wymianie czujnika i wykasowaniu błedu ten problem znowu się pojawił i znowu ten sam kod się wyświetlił.Pomiar ciśnienia oleju w wybranym szeregu sprzęgieł wykazał się,że ciśnienie jest za niskie co świadczyło o nieszczelności.Dopiero po naprawie skrzyni,wykasowaniu błędów i kalibracji -wszystko wróciło do normy.Advisor nie odczyta awarii mechanicznej i to jest jego błąd.Firma John Deere dużo "krzyczy"reklamując się o tym super programie Service Advisor,a według mnie to jest jak z krową,która dużo ryczy,a mało mleka daje.Dodam,że posiadając taki Advisor trzeba dobrze poznać jego obsługe i funkcje,bo nim naprawdę można bardzo "namieszać" w maszynie.Placówki serwisowe muszą też z czegoś żyć i przyjezdża fachowiec z takim Advisorem,klęczy przy nim trzy godziny,a godzina jego pracy kosztuje.I to jest to. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

szarywilk    62

Z tego co znalazlem na ten temat to i tak i nie :P heh bo to oprocz funkji diagnostycznych jest multi service manual (czyli wszystkie service manuale do wszystkich maszyn) i głównie o to mi chodzi bo sama diagnostyka to jak w samochodzie jedziesz na diagnostyke i co by ci nie bylo wymieniasz przeplywomierz i sonde lambda. A Serwis manual kupowane do kazdego sprzetu osobno to sie robi niezly wydatek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl



Skrzypek    2

Przyjaciele.Firma John Deere by zachęcić klienta musi czymś się reklamować.Mój brat pracuje w serwisie tych maszyn ale nie w Polsce.Elektronika nie jest silną,niezawodną stroną tych maszyn.Powtarzam-każdy kombajn lub ciągnik wyposażony w komputer ma tzw.ścieżke diagnostyczną.Co prawda z niej powinien korzystać serwis,ale wcale nie jest powiedziane że właściciel maszyny nie może z tego korzystać i to jest i tak dla niego wystarczające.Weżmy ciągnik serii 8000,w nim przekładamy bezpiecznik i dżwignią kierunkowzkazu odczytujemy błędy.Ale co dla użytkownika mówią takie kody,np.SCU007.PCU012.ECU221.No prosze,co one znaczą?Trzeba mieć jeszcze ich dokładny opis,ale i to nie wszystko.Np wyczytamy,że ten kod stwierdza usterke czujnika skrzyni biegów,no dobrze,ale który to czujnik i gdzie się znajduje?Kochani,serwis jeszcze tego programu dobrze nie poznał(mam na myśli Advisora) a co mówić użytkownik.A wiem,że ten program ma bardzo duże możliwości. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

deer    176

przyjacielu :D.

 

Jeśli elektronika nie jest silna i niezawodną stroną tych maszyn, a twój brat pracuje w serwisie. No to by to co napisałeś było wiarygodne, to podaj w jakim odsetku jakich modeli występuje konkretnie jakie awarie.

 

No bo jeśli logicznie myśląc twój bracki pracuje w serwisie to ma głównie styczność własnie z uszkodzonymi maszynami.

A mnie interesuje jaki to jest odsetek do wszystkich sprzedanych tego typu modeli.

 

Bo wkurzają mnie już takie stwierdzenia: elektronika nie jest najmocniejszą stroną tych ciągników, jakość wykończenia jest kiepska, paliwa to chla jak głupi, to szrot. I nie tyczy się to tylko JD.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jaro    163

Przyjacielu Siara :D-jak w powyższym poście deer napisał -"Bo wkurzają mnie już takie stwierdzenia: elektronika nie jest najmocniejszą stroną tych ciągników, jakość wykończenia jest kiepska, paliwa to chla jak głupi, to szrot. I nie tyczy się to tylko JD "-może dorzucę do tego swoje trzy grosze-chociaż zapewne ktoś się obruszy-otóż-znam całkiem nienajgorzej niemiecki,angielski słabiej ale tyle aby zrozumieć -wystarczająco,od ładnych paru lat przeglądam niemieckojęzyczne rolnicze fora internetowe,angielskojęzyczne sporadycznie,jestem abonentem Profi-a więc jednocześnie mam dostęp do ich (płatnego dla nie-abonentów)forum-i stąd moje sądy-wiadomym jest oczywiście że wiedza "internetowa" to nie wszystko-ale -jeżeli JD to taki szrot (co ciekawe-jest właśnie chwalony za niezawodną elektronikę-zresztą kto ma większe osiągnięcia niż JD właśnie w tym segmencie -vide AutoTrac czy też system zawracania na uwrociach-jako jedyny producent oferuje kompleksowe rozwiązania-bo inne firmy zdaje się korzystają z cudzych rozwiązań-więc jak widać potencjał firmy jest spory),jeżeli ktoś pisze o słabym wykończeniu-to niech poda markę w której owo wykończenie jest lepsze,co do paliwa-tak zgadzam się-inne chodzą na powietrze-dokładniej rzecz biorąc w tym powietrzu zdaje się jeszcze jakieś rozpylone paliwo jest :D.Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skrzypek    2

Przyjacielu"Deer".U mnie jest tak-mówisz i masz,więc po kolei;system paliwowy Coman Rail-jak się spisuje?Jak ciężko jest odpowietrzyć układ paliwowy w kombajnach z tym układem,jaką norme zużycia paliwa ma ciągnik 8520?Nic nie wiesz o ciągnikach serii 8000-na przełomie roku2005/06 wychodzą partie z wadliwym wałem korbowym silnika,w fabryce myli się komputer i żle jest wiercony otwór olejowy w głównym czopie wału korbowego.Te wały pękają.Seria 5000 i 6000 w kabinie z nagrzewnicy ogrzewania cieknie płyn.Comon Reil-nie posiada pompy wtryskowej a tzw.wytwornice wysokiego ciśnienia paliwa-wadliwe urządzenie,a serwisy do pewnego czasu widziały przyczyne w jakości paliwa.Ładowarka John Deera-wiecznie problem z yojstikiem,też wadliwy układ paliwowy.Ale odbiegłem od tematu,mówimy o elektronice-opryskiwacz John Deera-miała być rewelacja,wypryskujesz pól dawki oprysku co opryskiwaczem tradycyjnym i efekt ten sam -nieprawda.Opryskiwacz miał się idealnie prowadzić dzięki elektronice śladami ciągnika-nie wyszło to.Siewnik do siewu bezorkowego-gubi ścieżki.Elektronika jest śmieszna.Master Contur jak działa w kombajnach-za wolno.To jest elektronika firmy John Deere.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

deer    176

Ja się tam na komputerach nie znam, wiem jednak że to niezwykle głupie urządzenie, dane wyjściowe są pochodną danych wejściowych. Nie spotkałem się jeszcze by komputer sie pomylił. Może zostać jednak źle zaprogramowany i stąd błąd. No i nalezy niestety pracę komputerów sprawdzać.

Nie jestem w temacie ale, że komp. wypryskuje pól dawki, to wg mnie wina tylko kalibracji (bo jeżeli np: przepływomierz liczy źle to można go skalibrować i wpisać mu przepływ o 100% większy).

 

Co do idealnego prowadzeni ten sam temat jest u każdego opryskiwacza, kwestia ustawienia czujników. Aha nie ma w tej chwili oryskiwacza, który za pomocą elektronicznego sterowani prowadziłby sie idealnie w 100% po śladach kól ciągnika(najbliżej ideału hardi), bo przemaglowałem już o to kilku producentów (nawet filmy dla mnie kręcili :D ).

 

Poza tą pompa paliwową i wałem , to reszta awarie, które mnie śmieszą (naprawiam to sam bez serwisu).

no i nadal jestes nie konkretny nie podajesz odsetka awarii do całej produkcji danego modelu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skrzypek    2

Chwileczke przyjacielu "Deer",a ja ciebie uważam za handlowca lub dilera maszyn spod znaku kozy.W procentach nie podam ci,bo nie wiem ale wyrażając swój pogląd nie opieram się na awarii jednej maszyny.To by znaczyło,że z igły robię widły.Tak samo mój brat nie może krytykować maszyn które serwisuje.Ale dalej pozwole sobie wymieniać awarie które powtarzały się nagminnie-kombajn 2264 na małych tylnych kołach,żle dobrane łożysko i były przypadki spadnięcia koła.Kombajn jest ogólnie dobry,ale w razie ugrzęznięcia nie ma za co podczepić liny by go wyciągnąć,zaczep od hederu jest za słaby.WTS-pierwsze modele nie nadawały się do koszenia rzepaku-odstęp między końcem wytrząsaczy,a blachą był za mały i materiał zawieszał się.Sieczkarnia John Deere-silnik po 100mtg. pracy zużywa dwa litry oleju przez 12 godzin pracy,częste awarie sprzęgła załączającego bęben nożowy.Opryskiwacz-nie wina kalibracji,ekologiczne dysze i komputer powodują cuda,a z tą połową dawki ,tak o tym opowiadał diler.Siewnik do siewu bezorkowego-żywotność łożysk w kołach dociskowych żenująca.Potrafiła pękać rama mocująca zbiornik nasion.Ciągniki serii 5000-kto w końcu zacznie robić w nich dobrą instalacje pneumatyczną?Ciągniki serii8000-kliny w piastach kół tylnych-półpiasty,często ścinało.STS koło Warszawy(pojedynczy przypadek w Polsce).9 metrowy heder po założeniu stołu wygina się w łuk-wstyd dla firmy.Dopiero właściciel kombajnu poruszył niebo i ziemie i nagle firma John Deere potrafi zrobić solidny i wytrzymały 9 metrowy heder.Ciągniki 6000,7000,8000 tylko zmieszać olej w skrzyni,a wystarczy z siłowników dołączanych maszyn i zaczynają się problemy.Mógłbym jeszcze wymieniać,ale sobie podaruje bo ktoś pomyśli że jestem z konkurencji John Deera. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jaro    163

A co niby jest takiego awaryjnego w tej instalacji pneumatycznej ?Rozumiem że Twój brat ma dostęp do jakiegoś głównego komputera zbierającego dane na temat awarii w poszczególnych modelach-tak ?To jeżeli może niech określi (najlepiej procentowo) ilość awarii w poszczególnych modelach-wtedy będziemy mieli jakiś obraz sytuacji-czy są to wady nagminnie występujące,czy występowały w początkach produkcji (choroby wieku dziecięcego) czy też występują nagminnie-wtedy jest problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

krzysiek16m    102

Korbanek... :D

Nie wiem czy wierzyć w te wszystkie awarie, większość (czy tam wszyscy) użytkownicy JD z AgroFoto, są zadowoleni z tej marki, i nie mieli jakiś poważnych awarii. Nie przepadam za marką JD, ale nie sądzę żeby w fabryce JD Niemcy odstawiali bubel, mam na myśli fabrykę w Mannheim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

deer    176

Nie handluje maszynami ze znakiem jelenia, na razie je tylko kupuje (czwarta w drodze).

Pokaż mi który kombajnmożna wyciągać w razie ugrzęźnięcia za zaczep od hederu. Z tego co ja sie orientuję to żaden.

 

Wiem ze teraz moda by wszystko w nazwie miało słowo ekologiczne, ale co to jest ,,ekologiczna dysza", bo pierwszy raz z tym okresleniem się spotykam. ,,Tak opowiadał otym diler" - nagmina awarie komputera i wiesz o tym od jednego dilera ?

 

Żenująco niska jakość łożysk, tzn. ile wytrzyma łożysko 1, 10, 100, 1000 ha ?

 

No z tym zmieszaniem oleju to racja.

Ja miałem tak w serii 6000, bo dolałem 5 l agrolu, w ciągu 200 mth, poszedł wąż od zasilania orbitrolu, głowny wąż od pompy i mały wężyk przelewowy pompy, ale jeździłem z mrugającą lampką od nadmiernego ciśnienia w skrzynii biegów, która przestawała mrugać jak się olej dobrze rozgrzał. Tak że to awaria była na własne życzenie, bo po wymianie oleju jak ręką odjął.

A to wg. mnie świadczy bardzo dobrze o producencie i precyzji wykonania wyrobu oraz dobraniu parametrów maszyny.

I uczy rozumu na przyszłość bo ukł. hydrauliczne stają się coraz precyzyjniejsze i bardziej złożone.

 

Chce dyskutować na argumenty, a nie bo ktosiowi opowiadał ktoś.

Wybrałem JD w miarę świadomie i jako użytkownik chcę być pewny że wybrałem dobrze, dlatego domagam się by rozmowa toczyła się na liczby, procenty i rzeczowe argumenty.

Co do wpadek zdażają się każdemu producentowi a ztej rozmowy wynika że tylko JD.

 

CWS 1450 to ogólnie mega wpadka JD, ale podejmując dzisiaj decyzję z wiedzą jaką mam ale w czasie i realiach, jakich kupowałem 1450 to i tak bym go znowu kupił (około 90 tys róznicy pomiędzy konkurencją).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skrzypek    2

W kombajnach serii 20 i 22 problem tkwi w tym,że nie ma za co wyciągnąć kombajnu do tyłu,po prostu nie ma za co zaczepić liny.Tak zachwalał diler bąkając coś o ekologicznych dyszach,a od brata wiem,że komputer popełniał błędy w tych opryskiwaczach.Nie prowadzi żadnych procentowych statystyk.Przyjacielu,ktoś zamieścił zdjęcie rozwalonego silnika John Deera w tym portalu.O czym to świadczy-to są buble.Bo skoro ktoś kupuje sprzęt za takie pieniądze to przez minimum 15000mtg. nie powinien w ogóle wiedzieć co to usterka silnika.Następna ważna sprawa-na sto procent wiem,że maszyny John Deera są w fabryce selekcjonowane i jakiekolwiek buble eksportowane są do krajów Europy Wschodniej.CWS-a tej brazylijskiej składanki muła z osłem nie chciałbym za darmo.Jego klepisko i cepy bębna młócącego są słabsze niż w Bizonie.Znane są przypadki,że John Deere naszpikowany elektroniką gasł pod liniami wysokiego napięcia.Silne pole magnetyczne go wyłącza.Wracając do pneumatyki ciągników 5000.Pamiętam ten okres jak były"gołe',przychodziły bez pneumatyki.Ale z południa Polski znalazł się jakiś sprytek i montował całą instalacje pneumatyczną.Ogrom reklamacji i znam jeden wypadek z tego tytułu bo ciągnik zahamował,a przyczepa nie.To było dwa lata temu,teraz może instalacje montuje fabryka.Naprawdę nie jestem w stanie podać procentowej ilości awarii.Że John Deere jest dobry to może tak bym się wyraził o nim gdyby był o 30% tanszy w cenie zakupu.Naprawdę,życze ci przyjacielu Deer byś zawsze z tej marki był zadowolony.A nie życze ci by na początku żniw,gdy ledwo zaczniesz kosić swoje i będziesz miał już podpisane umowy na usługi,silnik w twojej maszynie dał "zgona" jak na zamieszczonym w portalu zdjęciu. :D

Te zdjęcie jest zawarte w forum kombajny zbożowe John Deere i nosi tytuł "Mała awaria".To jest kombajn WTS lub CTS.Prosze-ułamany wałek rozrządu.Trwałość łożysk to w przybliżeniu 400h.Co to za trwałość w siewniku za takie pieniążki.Smutne jest to,że te łożyska to najzwyklejsze 6203ZZ już lepiej dali by RS.

 

 

Proszę używać opcji EDIT. Moderator.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jaro    163

Przyjacielu-mój JD serii 5020 jest starszy niż dwa lata,kolega kupił jeden z pierwszych dostępnych w Polsce-a zdecydowanie pneumatyka w nim nie wygląda na dorabianą garażowym sposobem-zaryzykowałbym stwierdzenie że na zdecydowanie fabryczną wygląda-Wabco zresztą to jest.

Co do selekcji tych maszyn-znaczy jak to wygląda ?-już w fabryce kontrola jakości wie co ciągnikowi w trzewiach gra niedobrego i taki to na lawetę i do Polski-tak ?:D-ewentualnie dają cieńszą ramę ,pompują w ramach oszczędności mniej powietrza w koła itd-ciekawe ile rocznie kosztuje utrzymanie w owej fabryce wysoko wyspecjalizowanych fachowców którzy selekcjonują gorsze części i z tych części składają gorsze ciągniki-opłaca się skórka za wyprawkę ?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skrzypek    2

Zaczął się strasznie burzliwy temat.Ja wiem swoje,koledzy wiecie swoje.Sam fakt,że firma reklamuje się jakimś cudownym programem serwisowym-mówi za siebie.Jaka teraz jest pneumatyka w 5000 nie wiem,a firma Wabco produkuje osprzęt pneumatyczny nie tylko do ciągników i jest możliwe kupienie całej instalacji oddzielnie.Fachowcy w firmie John Deere-ciekawe?Byłem w fabryce w Manchein i tam linia produkcyjna składa się z robotów sterowanych komputerem.Nie są segregowane?To dlaczego tak się stało że ciągniki z ferelnymi wałami korbowymi trafiły do Polski,Rosji,Czech,Węgier,a w Niemczech i USA te awarie nie wystąpiły.Liczono,że ten bubel przejdzie ale nic z tego.Fakt,że firma pokryła koszt wymiany tych wałów ponosząc ogromne straty.Takich ciągników wyszło około 700sztuk.Koncze ten temat,ale opisze przypadek który utkwił mi w pamięci.Rolnik kupił nowy ciągnik 6220SE(Spier... Elektronika).Gdy przywieżli mu na podwórko to rozbił szampana na obciążnikach radując się że ten ciągnik będzie służył jego wnukom.Tak,tak ale za trzy tygodnie jego ciągnik stał rozpołowiony w serwisie z awarią skrzyni biegów.To na gwarancji,a co będzie dalej??John Deere produkuje na masówke,a nie na jakość.Dziękuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kubi    0

Ja tylko jednego nie rozumiem- skoro takie buble te JD to nie mogę pojąć, dlaczego w Polsce gro rolników(spytaj chociażby tych na af), którzy zakupili JD jako następne kupili albo planują kupno następnego jelenia?? Ja rozumiem raz 'nieświadomie' kupić tak jak ja :D ale żeby kupować następne buble?? :D

 

I tak drodzy państwo ludzie kupują tą masówkę już ponad sto lat i jeszcze nie zauważyli na jaki szajs się zdecydowali

 

Panie Skrzypek podajesz przypadki awarii które zdarzają się wszystkim producentom, ciekawe jak to wygląda u innych marek pewnie serwis mają tylko dla picu bo roboty nie ma :) Coś widzę bardzo cię boli że JD sobie radzi na rynku i nie musi łączyć się z innym firmami, żeby przetrwać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

robertbara    57

Nie no pewnie że bubel, mój ciągnik 6320 mna 3 tys mtg, silnik czyściejszy niż można sobie wymarzyć a kolega wypisuje że to buble.

 

Co do skrzyni to podłączam przyczepy, które chodzą czasami z hydrauliką moich Ursusów i co...nic się nie dzieje.

 

Co do CWS-a -miałem wcześniej 2 Bizony Super i 1 Rekorda niebieskiego -materiały w Bizonie dużo słabsze i tu nie ma się co zastanawiać. Pisze o swoich maszynach a nie że brat czy siostra mówiła że ich sąsiad powiedział że cos tam :D

 

Odpowietrzanie -po co jeżdzić sprzętem bez paliwa -żeby go zapowietrzyć :D Oba Jelonki jeszcze nie odpowietrzałem -jedynie napełnianie filtrów przez pompke elektryczną po przekręceniu kluczyku. Ale to nie odpowietrzanie, tylko zapobieganie zapowietrzeniu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skrzypek    2

3tys.mtg.to jest nic.O odpowietrzaniu miałem na myśli kombajny,a nie ciągniki.Swoimi ciągnikami ciągacie chyba lekkie brony,a kombajnami kosicie z prędkością 5km/g.Jestem za stary mechanik by się nabrać na ładne wykonanie wnętrza kabiny i przyjemną dla ucha prace silnika.Maszyna,jak kobieta-musi czuć opór i wtedy wyjdzie szydło z wora. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jaro    163

Skrzypku drogi-sprawdź gdzie pracuje najwięcej tych zielono-żółtych ciągniczków-może podpowiem -w USA to taki nieduży kraik nie tak całkiem daleko od Panamy np.położony :D-sprawdź z łaski swojej powierzchnię tego kraiku,zauważ jakie mają arealiki i chyba wtedy sam przyznasz że w tamtych warunkach nawet lekka bronka byłaby chyba za ciężka :D.

Co do kobiety,szydła,worków i oporu-to hmm,mógłbyś naświetlić o co biega ?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

robertbara    57

Kolego ja 100 konnym JD ciągam 4 skibową obrotówke na 2 m orki jak jeszcze nie zauważyłeś i lekko to on nie ma. Ja wiem że to jest nic te 3 tys ale dopiero 4 lata jest u mnie :D

 

Kombajnu też nie miałem jeszcze przyjemności odpowietrzać. Leje paliwo a nie szlam i wymieniam filtry takż może się nie zdaży :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skrzypek    2

Ludzie kochani.Wy mnie chyba odebraliście,że ja twierdze że każdy John Deere się psuje.NIE!Ale powtarzam-cena tych maszyn jest wygórowana w stosunku do ich awaryjności.Gdyby nie było dotacji i każdemu by przyszło kupić ten sprzęt za gotówke to miny były by inne.Gdzie USA i co tam pracuje to ja wiem.Ale nie wszyscy wiedzą panie Jaro co produkowane jest w Ilinois,a co w Manchaim.A tabliczki znaminowe to można przewieżć w walizce.Osobiście za dobre maszyny uznaje kombajny serii 20 i 22,oraz ciągniki z symbolem cyfrowym modelu zakonczonym 00 lub 10.Nie można się cały czas (sorki za określenie )czepiać dużego zużycia paliwa,ale wprowadzenie systemu Coman Rail w celu uzyskania emisji spalin Euro3 to porażka.Będe konczył ten temat,ale zapytam jeszcze ile pracuje i jaką mają opinie ładowarki teleskopowe serii 3200,3400.Gdzie na polach są te rewelacyjne opryskiwacze John Deera?Siewniki do siewu bezorkowego?Oj panowie dilerzy,gadane to Wy macie,nawet już po szkołach jezdzicie,by dzieciakom robić wode z mózgu. :D

 

Kolego Jaro jak tak dużo wiesz o żółto-zielonych maszynach to prosze odpowiedz na moje pytana;nazwa John Deere co oznacza w tłumaczeniu na polski język?Jakiej narodowości był facet który tą firme założył?I najważniejsze pytanie-jak wejdziemy do kabiny ciągnika John Deera wyprodukowanego w stanie Illinois i nie w wersji europejskiej,to czego tam nie znajdziemy?Mam na myśli elementy sterowania ciągnikiem. :D

 

Ładnie piszesz ale używaj opcji edit!

Edytowano przez robertbara

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

robertbara    57

Ja swojego nie 6320 P nie kupowałem za unijne fundusze i ładowacz również także nie mów o ogóle skoro nie wiesz kto, jak, gdzie i kiedy :D

 

Nie no fajnie, dużo palą a w testach na zużycie paliwa zajmują czołowe miejsce :D He dobre.

 

W Manheim składają serię 6030 i 7030 Premium. W Ameryce te wszystkie kombajny, sieczkarnie, oraz ciagniki serii 7030 i 8030 -tak mi sie wydaje. czyli chodzi Ci o to że nie mają konsoli z zegarami obok koła kierownicy, czy coś innego :)

 

Co do serii nie do zdarcia z końcówką 10 to też słyszałem złe opinie na temat wersji SE/

 

Skrzypek czy według Ciebie np. w serii 6020 modele SE są bardziej podatne na uszkodzenia bo widzę że większość na nie narzeka a nie na wersję Premium.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skrzypek    2

Trzeba znać historie firmy by się o niej wypowiadać.Tą firme założył Polak,John Deere-to jego nazwisko Jan Jelonek.W ciągnikach produkowanych w USA i nie na rynek europejski-nie uwidzisz pedału gazu i pedału sprzęgła :D Dla ciekawości podam,że pod koniec lat 80-tych firma John Deere złożyła propozycje PFMŻ w Płocku uruchomienia lini montażowej kombajnów John Deere,ale propozycja została odrzucona.Póżniejsze zmiany ustroju w Polsce i tak spowodowały że Płock się sprzedał NH.Niemcy ta propozycje przyjeli bo to są mądrzy ludzie.Nie wszystkie kombajny są produkowane w USA,Brazylia też je produkuje.Niemcy maja dobrą technike,a te wszystkie serie SE,Premium to"ichne wytwory konstrukcyjne".Jeżeli dyskutujemy o maszynach danej firmy to,tą firme trzeba zać od A do Z,a nie dyskutując opierać się na statystykach z jakichś zagranicznych brukowców.Według mnie też seria SE jest bardziej awaryjna niż wersja Premium.Bez względu na komentarze-zamykam ten temat. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

robertbara    57

To samo jak z historią Kolego -trzeba mieć 6020 żeby się o nim wypowiadać można rzec.

Pisząc że kombajny są produkowane w Ameryce to chodziło mi o kontynent -raczej wiem że mój kombajn jest z Brazylii.

 

Co do Polaka to coś słyszałem ale bałem się napisać, żeby nie było śmiechu, ale skoro tak jest to niech tak zostanie, mam satysfakcję że kojarzyłem :D

 

Historia firmy -prowadzę dość duze jak na Polskie warunki gospodarstwo i tym się interesuje, historia nie bardzo mnie kręci -nie interesuje mnie przeszłość firmy VW i Peugeot choć jeżdże tymi samochodami. To samo z JD, coś tam wiem ale nie jest mi to niezbędne do życia, bo nie na tym zarabiam. Tak samo z bydłem, nie musze znać historii każdej swojej krówki aby wiedzieć co potrafi -bo w papierach moze mieć średnią matki 8 tys. a u mnie może dawać 10 tys.

 

Myślę że kupując następną maszynę JD obędę się bez znajomości historii :D

 

Szkoda że zamykasz temat -czy Twoja wiedza się skończyła? Jeśli nie to możesz napisać jeszcze coś ciekawego.

 

Tak serio to ja z chęcią poczytam :D

 

Kiedyś ktoś zapytał o ładowacze czołowe, czy to prawda że JD ma swoją fabrykę ładowaczy, bo niektórzy twierdzą że to jakaś inna firma dla nich produkuje a JD tylko logo swoje nakleja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez renaultceltis
      Witam, mam pytanie co do nowych ciągników. Jak wygląda sprawa z awaryjnością?
    • Przez LukaszDeere
      Witam
      Dzisiaj wyskoczyla mi niespodzianka z informacja na wyswietlaczu " SHIFT TO NEUT "  traktor ladnie odpalil poczym przejechal okolo 50 m i zgasl i juz po tym nie mozna jego odpalic .
      Prosze o pomoc 
    • Przez Mike_M
      Witam!
       
      Panowie ( i Panie  - doradźcie! Musze wymienić leciwemu już ojcu traktorek. Miał C330 i C360 na ok. 6 hektarach. Teraz już praca ograniczyła się do koszenia trawy i przeorania co jakiś czas. Czasami wyjedzie do lasu, przygotować drzewo na rozpałkę. Pomyślałem o JD 1950 lub zbliżonym - napęd i wspomaganie jest, nie za duży. Budżet jest ograniczony do kwoty ok 35 tys.
       
      Proszę o poradę
       
      Pozdrawiam
       
      Mike
    • Przez naprawaelektronikirolnicze
      Jeśli masz problem z elektroniką napisz.
    • Przez Kasa997
      Witam mam taki problem wyskakuje mi błąd d1A co z tym zrobić??
×