Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Michal456

Kiszonka dla królików!

Polecane posty

Michal456    2

Cześć!

Słyszałem że dla królików można dawać sianokiszonkę.Ja w tym roku będę próbować bo za stodołą mam ok. 2 a łąki i wykoszę,zostawię na 2-3 dni i zgrabię i wezmę na sieczkarnię potnę,

kupię siatkę plastikową,zwiąże i wsadzę sieczkę do worka czarnego( chodzi o worek na śmieci), wysysam odkurzaczem powietrze mocno zawiążę

i powinno być dobrze.Jak ktoś daje kiszonkę dla królika to niech powie ile daje na początek a potem o ile zwiększa.Słyszałem że na początek powinno się dawać 0,25 kg , ale jak się przedobrzy to królik zdycha czy to prawda i co o tym sądzicie.Proszę o pomoc!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stg    21

Ja daję królikom kiszonkę od zeszłego roku i nie było żadnego przypaku aby mi jakaś sztuka padła. Ja robię w wiaderkach albo w workach na śmieci, dobrze ubijam i wiążę, a na ten sezon beczki już czkają ;). Jak dla mnie to zbyteczna ta siatka, odkurzacz też bym sobie darował. Ja nie tnę tylko dorazu kiszę bez zordarbniania, w tym roku miałem kisznkę z koniczyny czerwonej, miała długość ok 20-30 cm i świetnie się zakisiała. Kiszonkę to czasem odrazu po ścięci kiszę, albo po podsuszeniu. 0,25kg :o nie dawaj aż tle bo z pewnością odlecą! Ja dawałem garść na początek, póżniej zwiększyłem dawkę do oporu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

askakonik    0

U nas króliki dostają sianokiszonkę z mieszanki trawa+ koniczyna, ale mamy duże bele dla koni, a króliki korzystają niejako przy okazji. Uważam, że bardzo fajna pasza na zimę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pelo111    14

U mnie króliki nigdy nie dostawały kiszonki jedynie pełnoporcjówka siano i trawa

Strach że pozdychają nie pozwolił mi dać im kiszonki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stg    21

Starszym to rano i wieczorem, teraz jak mam samice z małymi to tylko raz. Kiszonki nie daję samicom zakoconym, aż do miesiąca po wykoceniu, żeby małym nic nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stg    21

Koniczynę i lucernę jest bardzo ciężko wysuszyć dość wystarczjąco by nie spleśniała, po co ciąćna sieczkarni? Jak już chcesz mieć siano bdb jakości to dawaj zwykłe siano i wysusz sobie pokrzywę, i dawaj na przemian albo wymieszaj ją z sianem.

Ps. lucerna, koniczyna, pokrzywa ma duże straty po wysuszeniu(kruszenie się listków)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michal456    2

będę dawał na wiosnę jak nie będzie trawy a resztę będę magazynować w garażu tylko bele zrobię sam z siatki plastikowej a z ogródka z

trawnika gdzie będzie ładna trawa to pójdzie na kiszonkę a w październiku zrobię ostatni pokos z lucerny i pójdzie też na kiszonkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stg    21

Też daję lucernę królikom. Magazynować w garażu to chcesz jako siano czy jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michal456    2

siano w garażu a kiszonkę wyleję przed garażem mały skrawek betonu i będę ustawiać pionowo niedługo wstawię zdjęcia ze sprzątania

garażu i budowania zagród i może pierwsze zdjęcia z siana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stg    21

Jeśli planujesz robić siano z lucerny to będzie problem, wiem bo sam robiłem w zeszłym roku. Do siana to jeszcze troche czasu ;), szybciej będzie zbiór pokrzyw. Jak planujesz robić tą kiszonkę, opisz tak dokładniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michal456    2

no to będę kosić trawę w ogrodzie kosiarką,potem wezmę siatkę plastikową docisne mocno,potem wezmę w worek po śmieciach zapakuje,potem odkurzaczem wyzsam powietrze,mocno zawiążę i po miesiącu mam kiszonkę ale jak zrobię w październiku to jak postoi trochę dłużej to nic się nie stanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stg    21

Nic się nie stanie, a nawet lepiej bo dużej przefermentuje, obecnie karmię króliki kilkumiesięczną kisznką z koniczyny czerwonej. Ja robię kisznkę tak że wkaładam do wiadra kilka cm towaru, dogniatam ręką i tak aż do pełna, jeśli robię w workach to tak samo a na końcu związuję(daję od 2 do 4 worków, bo koniczyna i lucerna są roślinami które maja twarde łodygi, ale bo zakiszeniu i tak są mięciutkie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stg    21

Można, ale nie wiem czy to królikom wchodzi, ja nie robię ponieważ o kiszonkę z kukurydzy musiałbym sobie zasiać kukurydzę, albo kombinować z zdobyciem materiału do zakiszenia. Koniczyny, mleczy, lucerny, trawy mam pod dostatkiem, więc robię kisznkę tylko z tego towaru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michal456    2

no a ile masz ha lub a i ile pokosów robisz rocznie

 

a czy można robić kiszonkę z trawy którą się wykosi w ogródku kosiarką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stg    21

W ogródku koszę kosiarką szwedzkiej firmy Stiga(spalinowa z koszem do zielonki) robię z tego kiszonkę lub koszę połowę i skarmiam na bierząco, a za tydzień koszę drugą połowę i też na bierząco. Obecnie ziemi nie mam ani ara ;)(chyba że ogródek) niedaleko mnie rośnie koniczyna( nikt jej nie kosi, to czemu by sobie nie skorzystać).Całe wakacje siedzę sobie u wujka który ma ok 18 ha hoduje bydło i trzodę, większość towaru mam od niego(siano, lucerna,otręby i inne) W tym roku zasieję marchew pastewną i brukiew. kukurydzę mam od znajomego, który mieszka w tej samej miejscowości co wujek(w porządku gość, nie raz byłem u niego sobie zarobić). Pokosów w ogródku nie liczę, najczęściej to koszę co 7 dni(średnie obroty i szybkie tempo). Do wujka jeżdzę co tydzień więc przywożę sobie lucerny i mleczy w worku i mam na ok 3 dni do skarmiania, resztę dorwę sobie w okolicy. Wujek tez hoduje króliki, teraz ma już tylko jedną samicę, ale nie raz miał już 100 króli. kiszonki robię gółwnie w wakacje gdy jestem u wujka, a lucerny nie ma zbyt wiele, kilkanaście a, pokosów jest robione sporo, nawet do ośmiu, czyli bardzo dużo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michal456    2

Mam pytanie bo klatki będą pod ścianą a metr nad nimi jest taka deska przybita do ściany która kiedyś służyła jako mały stoliczek.Deska ma ok 50 cm i ja tak pomyślałem

że można było by tam dobić kilka desek i zrobić nad nimi mini strop i tam bym przechowywał siano co o tym myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mati10    8

Niezły pomysł, ale siano to lepiej w pomieszczeniu, bo mniejsze ryzyko wilgoci, ale z braku laku to i to dobre.

 

Co do kiszonek to ja królikom dawałem kiszone wysłodki buraczane mieszane pół na pół z owsem do oporu i siano, ale siana to za wiele nie jadły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michal456    2

Cześć!

Mam ważne pytanie! Jaką marchew lepiej posiać pastewną czy zwykłą i jak zrobić potem kiszonkę z natką na jesień i w jakich ilościach ją

mam dawać jak będę miał tą kiszonkę z natki?

Tematy połączone

Edytowano przez danielhaker

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pierwsze słysze zeby robić kiszonke z natki ale mozna sprubowac . Moim zdanie lepsza pastewna bo wieksza urośnie i bedzie jej więcej, chodz bym powiedział ze obojetnie jakąposiejesz bo i tak zjedzą. Osobiście uważam z doświadczenia że lepiej zasadzić ziemniaki i je puzniej parować. Chociąz zwierzyna ma po tym wage

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez FOX2
      Witam koledzy,
       
      Mój stół paszowy został już praktycznie doszczętnie "wylizany" przez krowy. Kamienie już bardzo mocno wystają z posadzki, co bardzo utrudnia utrzymanie stołu w czystości oraz wymaga znacznie więcej pracy podczas zamiatania. Stół ma wymiary 2,5mx35m. Krowy stoją po oby stronach stołu. 
      Za kilka dni zacznę zasuszać krowy i będę je przeprowadzał do innego budynku. To jest jedyna okazja, aby naprawić stół paszowy, bo chwilowo w budynku będzie sporo wolnych stanowisk. Będę miał około 1-1.5 miesiąca czasu na wylewki i wyschnięcie. Najprawdopodobniej podzielę całą operację na 4 etapy (po jednej "ćwiartce stołu" na jeden raz)
       
      W związku z powyższym, chciałbym się doradzić w jaki sposób naprawić taki stół.
      Plan jest taki aby wylać na wierzch jakieś 5cm wylewki z małym zbrojeniem. Tata myśli jeszcze o płytkach, ale wydaje mi się, że to nie jest dobry pomysł, bo płytki są za śliskie.
      Optowałbym za porządną, szybkoschnącą i odporną na ścieranie wylewką, po której będzie jeździła mała ładowarka.

      Czy może ktoś z Was ostatnio naprawiał albo zalewał stół paszowy i może mi podpowiedzieć jakie są najnowsze metody i materiały na stoły paszowe?
      Czy istnieję specjalne betony albo wylewki do stołów paszowych?
      Czy może istnieją jakieś ulepszacze do betonu aby ten był bardziej odporny na ścieranie?
      Czy istnieją jakieś mocne i szybkoschnące betony?
      Czy jest sens malować cały wierzch żywicą, farbą czy jakimś innym utwardzaczem?
       
      Chcę aby ta posadzka posłużyła co najmniej 20 lat, także muszę zastosować rozwiązanie, które jest najbardziej odporne na ścieranie.
       
      Pozdrawiam i dziękuję za pomoc.
      Darek
       
       
       
    • Przez kamilsmutek8
      POMOCY!!!
      Mam króliki do sprzedanie wie ktoś gdzie mogę sprzedać mieszkam woj.małopolskie niedaleko Tarnowa gdzie jest jakiś skup królików?
      Nie mogę nigdzie znaleźć!!!
    • Przez the1mati1
      Czy mogę zrobić kiszonkę z owsa z gorczycą którego przez dwie ostatnie noce trochę omroziło (dwie noce pod rząd po jakieś -3/-4 stopnie)? Taki owies nadaje się jeszcze na kiszonkę? Nie jest za duży może z 20cm. Lepiej w pryzmę czy w bele? Nie  będzie się psuł oraz czy nie zaszkodzi opasą?
    • Przez Jarek525
      Sprzedam

      Koncentrat sojowy dla warchlaków i tuczników od 25kg masy ciała do końca tuczu. Źródłem białka jest wysokobiałkowa (Hipro) poekstrakcyjna śruta sojowa. Koncentrat zawiera odpowiednio zbilansowane ilości aminokwasów, niezbędne witaminy i mikroelementy, aromaty i substancje zapachowe poprawiające pobieranie paszy przez zwierzęta.

      Bez dodatku śruty rzepakowej.

      Sposób dawkowania
      - warchlaki od 25-50 kg    15% -17,5%
      - tuczniki od 50-80 kg:      12,5% -15%
      - tuczniki od 80-110 kg:     10% -12,5%

      Parametry:
      Białko surowe 40,0 %,
      oleje i tłuszcze surowe 2,7%
      lizyna 4,4%,
      metionina 0,65%,
      met + cyst. 1,25%,
      treonina 1,8%,
      tryptofan 0,5%,

      Cena 2100 brutto przy zakupie minimum 1 tony (1000kg)
      Dowóz w cenie na terenie całej Polski (minimum 1 tona).
      Płatność przy dostawie kurierowi.

      Przy większych ilościach możliwa negocjacja cen.

      Zdjęcie przedstawia sprzedawany koncentrat.
      Produkt w workach 25kg, 1000kg na palecie.

      Jesteśmy legalnie działającą mieszalnią pasz pod Poznaniem, gdzie koncentrat jest produkowany.
      Kupujesz u producenta dzięki czemu omijasz pośredników i ich marże !

      Oczywiście na produkt wystawiamy Fakturę Vat.
       
      Kontakt:
      Tel. 664 764 296
       

    • Przez Barenbrug
      Wiosna to czas, w którym przyroda budzi się z zimowego snu. To również czas wzmożonych prac polowych: orka poplonów ozimych, zasiewy zbóż jarych i kukurydzy oraz nawożenie ozimin. W okresie tym również należy zadbać o użytki zielone aby dobrze przygotowane do sezonu zapewniły wysokie plonowanie przez cały rok. Wczesną wiosną zazwyczaj nie brakuje wilgoci i możliwe jest podanie makro i mikroelementów, których trawy i rośliny motylkowate również  potrzebują. Kilka prawidłowo wykonanych zabiegów pozwoli również ograniczyć skutki suszy w okresie letnich upałów.
       
      Wiosna wkracza na użytki zielone
       
      Wiosną na użytkach zielonych wykonujemy włókowanie a na łąkach położonych na gruntach organicznych wałowanie. Lucerniki natomiast bronujemy.
      Włókowanie użytków zielonych i bronowanie lucerników wykonujemy zaraz po ustąpieniu okrywy śnieżnej. Te zabiegi mają na celu rozluźnienie wierzchniej warstwy gleby i doprowadzenie tlenu dla prawidlowego rozwoju mikroorganizmów żyjacych w glebie i rozwoju  systemu korzeniowego. Pomagają zniszczyć skorupę powstałą z pleśni śniegowej i rozciągnąć kretowiska oraz odchody na pastwiskach. Zabiegi te również mechanicznie zwalczają chwasty, wyrywając młode siewki niepożądanych roślin.
      Wałowanie łąk i pastwisk położonych na gruntach organicznych jest kolejnym nieodzownym zabiegiem pielęgnacyjnym, o którym często zapominamy. Gleba organiczna wiąże sporo wody i ciągle zamarzając i rozmarzając pęcznieje co powoduje wysadzenie darni. Następuje przerywanie węzłów krzewienia traw oraz szyjek korzeniowych roślin motylkowych. Dzięki wałowaniu zwiększamy podsiąkanie, intensywność krzewienia traw. Wpływa to na wzrost plonu i poprawę jego jakości.
       
      [galleryimg=625830]
       
      Startowe nawożenie wiosenne
       
      Wczesną wiosną przed ruszeniem wegetacji wykonujemy pierwsze nawożenie użytków zielonych. Używamy najczęściej nawozów wieloskładnikowych zawierających azot(N), fosfor(P) i potas(K). Wysokie dawki azotu (średnio 80-120kg/ha) pobudzają rośliny do wcześniejszego rozpoczęcia wegetacji i dają „kopa” do wysokiej produkcyjności. Fosfor i potas regenerują rośliny po zimie, ich dawki zależą od zasobności danego stanowiska wynikających z analiz glebowych (średnio 60-110 [P]/ha i 60-80 [K]/ha). Potas [K] na użytkach zielonych używamy w dwóch lub nawet trzech dawkach (przed ruszeniem wegetacji, po pierwszym i kolejnych pokosach) po 60-80 kg/ha. Wiosną bardzo ważne jest nawożenie siarką, magnezem, sodem i wapniem. Siarka jest niezbędna do wykorzystania azotu, magnez bierze udział w procesach życiowych roślin, sód wpływa na wyższe pobranie przez bydło, natomiast wapń podany w szybko rozpuszczalnych formach pozwala uzupełnić niedobory tego składnika często występujące wiosną, a spowodowane wymywaniem w głębsze warstwy gleby po zimie.
       
      [galleryimg=625829]
       
      Nie samym azotem żyje łąka
       
      W trakcie sezonu wegetacyjnego, odwiedzając liczne gospodarstwa wciąż jeszcze spotykamy się z jednostronnym nawożeniem azotowym łąk i pastwisk, a to olbrzymi błąd generujący duże straty. Opady  deszczu powodują wypłukiwanie łatwo rozpuszczalnych składników (K, Mg, S, Ca)a intensywnie rosnąca trawa zużywa sporo tych składników dlatego w trakcie sezonu często powstaje deficyt. Oznaki deficytu składników pokarmowych to najczęściej żółknięcie i przebarwienie liści, wczesne kłoszenie, zahamowanie wzrostu oraz gorsza jakość i smakowitość runi i sianokiszonki. Zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć dlatego pamiętajmy o dostarczaniu tych składników wiosną a także trakcie całego sezonu wegetacyjnego. Oferta firm nawozowych jest tak bogata że każdy znajdzie coś dla siebie. Skuteczne bywają również nawozy płynne, szczególnie gdy zauważamy już braki na stanowisku i szybko chcemy pobudzić i „uzdrowić” rośliny. Do wysokich plonów wartościowej paszy sam azot nie wystarczy, więc napełniajmy rozsiewacze nawozami i ruszajmy na łąki i pastwiska, a naszym wspólnym celem niech będą najwyższe plony.
       
      Piotr Kowalski
      Product manager
      Barenbrug Polska
×