Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Do sklepu rolniczego (AGROMA) wchodzi rolnik i pyta sprzedawcę:

- Czy są lemiesze?

- Są ale razem z pługiem.

Po chwili gospodarz się pyta:

- A czy są zęby do bron?

- Są, ale razem z broną.

Gospodarz zdenerwowany wychodzi.

Sprzedawca za nim woła:

- Gospodarzu, macie jajka?

- Mam, ale razem z ch...m!

Edytowane przez marcin1832
Opublikowano

Podczas żniw pszczoła użądliła rolnika w przyrodzenie.

Cierpiał okrutnie, więc żona zawiozła go do lekarza.

- Panie doktorze, proszę mu ból odjąć, ale fason zostawić...

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Dzięki za link

 

Zamykam

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Chciałbym wywołać temat, który w teorii prawa ubezpieczeniowego jest jasny, ale w praktyce wielu rolników w ogóle nie zdaje sobie z niego sprawy i przez to traci ogromne pieniądze. Chodzi o wypadki przy maszynach rolniczych (ciągniki, kombajny, prasy itp.), do których dochodzi w wyniku nagłej awarii sprzętu, gdzie nikt bezpośrednio nie popełnił błędu.
      Często spotykam się z opinią: „No cóż, pękł przewód hydrauliczny / pękła oś / strzelił łańcuch, stała się tragedia, ale nikt nie zawinił, więc nic z tego – dostanę tylko grosze z KRUS-u i tyle”.
      Otóż okazuje się, że to ogromny błąd!
      W przypadku maszyn mechanicznych w rolnictwie obowiązuje tzw. kodeksowa zasada ryzyka, a nie zasada winy. Co to oznacza w praktyce?
      Towarzystwo ubezpieczeniowe odpowiada za szkody związane z ruchem maszyny (nawet podczas postoju z włączonym silnikiem czy pracy na podwórzu) nawet wtedy, gdy nikt nie jest winny awarii.
      Jeśli maszyna uległa niespodziewanemu uszkodzeniu i to doprowadziło do urazu, ubezpieczyciel OC ma obowiązek wypłacić odszkodowanie i zadośćuczynienie.
      Ważny haczyk: Z tej zasady o odszkodowanie z polisy OC rolnika może starać się praktycznie każdy (pomocnik, pracownik, członek rodziny) poza samym właścicielem maszyny lub gospodarstwa – pod warunkiem, że poszkodowany nie ponosi wyłącznej winy za to zdarzenie.
      Ponieważ od strony dowodowej ubezpieczyciele bardzo często rzucają kłody pod nogi i odmawiają wypłat, powołując się na "siłę wyższą" albo winę poszkodowanego, rozpisałem ten temat krok po kroku na czynniki pierwsze.
      Jeśli interesuje Was, jak w takich sytuacjach patrzeć na protokół powypadkowy z KRUS i jak skutecznie rozmawiać z ubezpieczycielem, podrzucam link do pełnego artykułu na moim blogu: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/wypadek-przy-maszynie-rolniczej-jak-uzyska%C4%87-odszkodowanie-gdy-nikt-nie-zawini%C5%82
      Mieliście kiedyś do czynienia z odmową z OC Rolników przy czystej awarii sprzętu? Jak ubezpieczalnie argumentowały swoje decyzje w Waszych przypadkach? Zapraszam do dyskusji, chętnie podpowiem, jak to wygląda od strony prawnej.
    • Przez tumiwisizm
      Witam. Jak w temacie, czy z biometanowni 1MW będzie smierdziec? 500m od mojej wioski, dosłownie naprzeciw wjazdu do niej może powstać biometanownia, glownie na obornik i gnojowicę ale też na kukurydze. Sam mam gospodarstwo, hoduje bydło i nie przeszkadzają mi oborowe zapachy, nie przeszkadza mi jak ktoś wywozi obornik i zasra drogę bo następnego dnia zapachu nie ma a za 2 dni na asfalcie nie ma nawet śladu tego co rozniesie wyjeżdżając z pola. No ale zastanawiam się czy to nie jest co innego? Teraz okolica jest bardzo ladna, sam jeżdżę tam często rowerem. Oglądałem zdjęcia takiej instalacji i jakoś mi się to nie widzi, ogromne rękawy i pryzmy kukurydzy, transporty obornika i odbiór pofermentu. Nie jestem jakoś bardzo na nie, staram sie do tego podejść racjonalnie tylko u mnie w wiosce jest jeden gospodarz hodujący 15 byków i ja, mam w sumie 70 sztuk. Ludzie którzy mieszkają dalej mają temat w d*pie, sprzedadzą obornik i kukurydzę za dobry hajs,kupią poferment i nie interesują się do tego stopnia że nawet nie przyszli na spotkanie z inwestorem. Ktoś ma w okolicy taką instalację? Jak to wygląda w praktyce? Smierdzi, nie śmierdzi? Da się żyć?
    • Przez Percinowak
      Człowiek od ponad 150 lat potrafi pozyskiwać ciepło słoneczne i podgrzewać nim powietrze.
      Wynalazek "Hot Box" Horace-de-Saussure'a z 1767 r. został opatentowany ponad 150 lat temu. Ogrzewał powietrze w zimę, podczas mrozu i to w górach - przy rozrzedzonym powietrzu do temperatury około 120°C. Czy przez tak długi czas ludzkość nadal nie jest w stanie zrobić tego lepiej ?
      A co jeśli to urzędnicy blokują dostęp do tego i wielu innych wynalazków ? A co jeżeli możesz mieć darmowe ciepło aby ogrzać dom, wodę, oborę, wykorzystać ciepłe powietrze do suszenia płodów rolnych... ? 
      Zainteresowany ? Zapraszam do kontaktu.

    • Przez tomek1974
      Witam ma ktoś pojęcie co się dzieje w centrali w Kole czy to prawda że mają kłopoty?
    • Przez dawidgolf
      Witam państwa może mi ktoś napisać czy da się zarejestrować ciągnik . Sytuacja wygląda tak dwa lata temu zmarł mój ojciec który był właścicielem ciągnika który na podstawie umowy darowizny pojazdu przekazał mi przed śmiercią ciągnik . I teraz tak czy po dwóch latach mogę na podstawie tej umowy przerejestrować go na siebie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v