Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Oj - chłopie! Jeżeli pytasz - jak kosić by się nie przewrócić, to w tym roku lepiej pochyłości sobie odpuść. Koszenie na zboczach to wyższa szkoła jazdy. Rzekłbym - uniwersytet!

1. MUSISZ mieć hamulce tak sprawne i mocne by kombajn stawał natychmiast. Dotyczy to również ręcznego. To rzecz podstawowa.

2. Sprawna hydraulika. W górach czasem z hydrauliką potrafią się dziać niewytłumaczalne cuda.

2. Kombajn musisz mieć opanowany perfekcyjnie - wszystko na pamięć, odruchowo.

3. Naucz się operować z hamulca ręcznego - czasem zwyczajnie brakuje nóg, a sekunda trwa za długo.

4. Opony najlepiej nowe. W każdym razie z wysokim bieżnikiem.

5. Jeśli jest sucho ciśnienie w oponach bardzo wysokie. Jeśli mokrawo - wyraźnie miękkie.

6. Nie ma mowy o koszeniu jeśli ziemia "rozchodzi się" pod kołem.

7. Wjeżdżając w pole musisz przygotować (wyciąć) sobie sporo miejsca do nawracania.

8. Przy koszeniu w poprzek stoku, kombajn ma tendencje do jazdy "psim chodem" (chyba że masz tylną oś również napędem- ale nie sądzę). Kosi się wtedy od dołu stoku, pokos za pokosem. Przy jeździe na okółkę, kosząc od góry może ci zarzucać słomę w jeszcze nie wykoszone. Wtedy następny przejazd jest problematyczny. (chyba że masz baaardzo szeroki heder)

9. Jadąc z góry w dół hamuj powoli i zawracaj z minimalnie uniesionym hederem (obniżasz w ten sposób środek ciężkości)

10. Z powodu że zbiorniki na ziarno są umieszczone wysoko, wysypuj tak często jak to możliwe.

11. BARDZO uważaj w pobliżu skarp. Jeśli jest miękko, a kombajn ciężki, możesz się obsunąć razem ze skarpą.

12. Jeśli poczujesz strach, w jakimś momencie spanikujesz - to odpuść i nie jedź dalej. Albo przynajmniej pozwól nerwom się wyciszyć.

To tak z grubsza.

A-ha! Jeśli masz możliwość, to pokombinuj z felgami tak, aby kombajn był jak najszerszy. I napisz z jakiej okolicy jesteś.

Edytowane przez bazalt50
  • Like 1
Opublikowano

Nie no az w tak tragiczne gory nie jade ja z Niepolomic ale jade w okolice Proszowic do znajomego a ja nauczony na idealnie plaskich terenach.

Ale co nie ktore kawalki daja trochu do wyobrazni i lepiej sie popytac co i jak.

Hamulce mam brzydtwy wkoncu Bizon Rekord

Opublikowano

Eeee, to nie masz górek. To co napisałem dotyczy terenów przy 20% pochyłu wzwyż. (20 m w górę na dystansie 100 m). Jeśli jest mniej - to kosi się zwyczajnie - jak po płaskim. Rekord az taki wykopyrtny nie jest. Dla ułatwienia powiem tak - napewno nie postawisz dęba, ani nie oprzesz się na hederze. Jeśli chodzi o pochylenie boczne, to uważać trzeba zacząć wtedy, gdy płaszczyzna styku jednego koła jest na poziomie środka piasty drugiego. Stań na wprost kombajnu, oceń wizualnie jak to może wyglądać, i..... przyzwyczaj się. No ale ostrożność i wyobraźnia przy koszeniu jest w cenie. Powodzenia i udanego koszenia.

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam chciałbym ostrzec wszystkich przed sprzedającym z okolic Wandowa woj. wielkopolskie, który specjalizuje się w sprzedaży kombajnów marki claas dominator, maszyny są wyszykowane tylko powierzchownie często gęsto ściągane w beznadziejnym stanie, niestety ja złapałem się na jego haczyk. Zakupiłem u szanownego pana kombajn marki claas, który był w stanie wręcz idealnym, z racji szybkiego ukończenia żniw zdecydowałem się na szybki zakup i to był mój błąd, według zapewnień sprzedającego maszyna gotowa do pracy, w rzeczywistości po zakupie rozleciała się w drobny mak sieczkarnia, po przeanalizowaniu przez autoryzowany serwis Claasa okazało się, że wał był złożony z dwóch elementów, w obudowach były łożyska zużyte, po głębszej analizie okazało się, że brakuje w znacznej części czujników a dużo elementów dorobione były na wzór. Przestrzegam wszystkich forumowiczów przed szybkim i pochopnym kupowaniem maszyn rolniczych, naprawdę warto wydać te 200-500zł na serwisanta, która przejrzy sprzęt prze zakupem. Próbowałem sprawę załatwić osobiście ale sprzedający śmiał się ironicznie i powtarzał cytuje NIE JEST PAN PIERWSZYM I OSTATNIM.... skorzystałem z pomocy adwokata i dzięki jego pismom i groźbą skierowania sprawy do sądu udało mi się wymienić wadliwy element jakim była sieczkarnia, cały proces trwał od lipca 2013 do stycznia 2014. Także szanowni forumowicze uważajcie i sprawdzajcie bo dużo jest nieuczciwych handlarzy, którzy tylko czekają.Sprawa zakończyła się mam nadzieję pozytywnie chociaż ostateczna próba maszyny odbędzie się w te żniwa i to zadecyduje czy zostanie w moim gospodarstwie.
    • Przez siwy10071
      Witam. Mam problem z licznikiem prędkości. Mianowicie świeci się napis CAL. I migają cztery 0. Nie pokazuje prędkości. Myslałem że czujnik padł. Po zmianie na nowy dalej to samo. Sygnał z czujnika do licznika dochodzi. Nie ma przerwy w instalacji. Może trzeba zrobić jakiś kalibrację. Tylko nie mam pojęcia jak

    • Przez Mlody_rolnik2107
      Witam,
      od niedawna interesuję się kwestią Krajowych Ośrodków Wsparcia Rolnictwa. Chciałbym poznać Wasze zdanie w tym zakresie, dlatego przygotowałem ankietę. Byłbym bardzo wdzięczny za jej uzupełnienie.

      Link: https://kowrklienci.webankieta.pl/

      A tymczasem, jeżeli macie jakieś przemyślenia w tym temacie, napiszcie proszę co myślicie o KOWR?
    • Przez Julia1999
      SZUKAM MAGIKA OD JD
      CHODZI O INSTALACJE ELEKTRYCZNA 
      MIĄCZYN, okolice Zamościa 
    • Przez salas89
      witam drodzy koledzy i koleżanki forum przeglądam od dość dawna ale dzis jest to dopiero moje pierwsze zapytanie .
      Mam do was pytanie w sprawie naprawy badz wymiany wału . Sprawa wyglada tak , parę lat temu padł silnik w naszym leciwym classie europa , wiec postanowilismy zrobic mu regeneracje , zostało zrobione :
      -nowe tuleje silnika z anglii
      -nowe tłoki i pierscieni również sciągnięte z Anglii
      -nowe zawory i regeneracja głowicy 
      -szlif wału niestety juz 3 i nowe panewki
      -regeneracja korbowodów
      niestety kombajn popracował moze 2 do 3 godzin i obróciła sie panewka na jednym tłoku . Szkoda mi go troche bo jestem sentymentalnym człowiekiem i sporo pieniazków zostało władowane w silnik  ale szukam alternatywnego rozwiazania , szukac inny wał czy moze dac ten do napawania tego jednego czopu ?
      Co sadzicie która opcja lepsze i jak wyglada cenowo taka naprawa napawania ??
       
      z góry dziekuje za pomoc i pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v