Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Posiadam posiadam psa i suczkę, coś w stylu labradora, i pies w tamtym roku ładnie zaganiał krowy , a w tym roku nawet nie tknie krowy, natomiast suczka ma 6 m-cy i również nie ma chęci ganiać krów. Co zrobić aby je zachęcić do zaganiania krów? jakie są wasze doświadczenia?

Opublikowano

Po pierwsze jest na forum osoba która szkoli psy pasterskie, skontaktuj się z nią

Po drugie przeczytaj do czego wyhodowano rasę labrador i jakie ma predyspozycje

Opublikowano

Z tego co wiem to labrador to taki pies dla dziecka, typowy pieszczoch, ale mój nie jest z czystej rasy tylko mieszaniec, ale w zeszłym roku zaganiał, ale w tym roku wogóle nie ma chęci.

Opublikowano

Wszystkie psy można nauczyć zaganiania zwierząt tylko troche trzeba w to włożyć pracy, sam miałem dobermana co zaganiał owce, obecnie jest owczarek niemiecki tylko do dobermana dużo mu jeszcze brakuje.

Opublikowano

niestety czasem ciężko przeskoczyć genetykę- jak pies nie chce to go nie zmusisz niestety- można coś udoskonalić, ukierunkować, wykształcić ale na początek pies musi chcieć coś robić- jedne ganiają, inne się wpatrują inne chodzą krok w krok ale coś robią i to jest baza. Jak nie interesują go krowy to nic nie zrobisz, czasem owszem można zachęcić psa by zrobił coś dla ciebie bo go prosisz o to ale to dużo pracy i potrzeba odpowiednich relacji.Wwielu rasach jest co nieco z psa pasterskiego ale w labradorach stosunkowo mało- zresztą w owczarkach niemieckich niewiele więcej- przez internet mogę się troszkę powymądrzać ale pomóc raczej nie bardzo- nie wiemy czy przestał bo przestało go to bawić, czy spotkało go coś niemiłego, zaczął się bać, jest grzeczny i nie gania zwierząt itd....

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v