Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak w temacie zasiałem marchew i pietruszkę i mam zamiar potraktować glebę Afalonem Dyspersyjnym. Niestety słońce i wiatr robi swoje. Na etykiecie pisze że stosować na wilgotną ziemie. I tu pytanie jak to ugryźć. Pryskać teraz czy czekać na deszczyk, a może wilgoć z porannej rosy jest wystarczająca. Najgorsze że trzeba zastosować 3 dni po siewie, albo czekać do odpowiedniej fazy wzrostu.

Opublikowano (edytowane)

Afalon można stosować do 10 dni po siewie, więc jeszcze zdążysz wykonać zabieg. Ja u siebie stosuję Afalon w mieszaninie z Racer 250 EC tylko ze wtedy trzeba wykonać zabieg do 5 dni po siewie.

Edytowane przez Dzientki
Opublikowano

to znaczy, że lejesz do opryskiwacza pół dawki oprysku i cały zbiornik wody, pryskasz i jak skończyszsz to szybciutko nalewasz drugi zbiornik wody i drugą połowe oprysku.

w suchych latach tak pryskaliśmy dualem gold fasole po zasianiu, aby gleba była choć troche wilgotna, bo taki jest wymóg

Opublikowano

no jest to jakieś wyjscie z sytuacji. mam tego jakieś pół hektara więc wystarczylo by po prostu 2 razy przejechać i jednym zbiornikiem to opanować. Jeżeli ktoś ma inne pomysły bardzo bym prosił o podpowiedź jak to rozwiązać

Opublikowano

jeśli jest to tak mały areał to jest inna opcja.

wieczorem pierwszym razem lecisz samą wodą, pomalutku i nastawiasz takie ciśnienie, aby końcówki nie pyliły, tylko puszczały duże krople (u mnie wystarczy dać na regulatorze mniejsze ciśnienie oraz mniej obrotów na wałku), no i drugim razem pryskasz tak, jak robisz to zawsze. jeśli nawet złapie cię noc, to masz ścieżki z poprzedniego przejazdu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Wielkopolanin
      Panowie proponuje nowy (szukałem i takiego nie znalazłem), myślę, że ciekawy a na pewno ważny temat. Jak to jest u Was, czy badacie Swoją glebę? Jeśli tak to na co, jak często i ile za to płacicie? Jak myślicie, czy w warunkach Waszych wsi było by zapotrzebowanie na usługę badania gleby, od pobrania próbek, do dostarczenia wyników i zaleceń? Ja muszę się przyznać, że do tej pory nie badałem gleby, dopiero w tym roku po raz pierwszy na studiach zacząłem to robić.
    • Przez paweljrfarmer
      Przy jakiej temperaturze gleby wiosną wychodzą na wierzch dżdżownice? Wtedy jest optymalny czas na siewy, tylko ile to  stC właśnie jest?
    • Przez BaRtEk7710
      Witam .Posiadamy w gospodarstwie bronę wirnikową rabe z wałem packera i na ziemiach ciężkich wał spisuje się dobrze jednak na lekkich, piaszczystych wał staje i ciągnie przed sobą ziemię. Pytanie brzmi jaki wał będzie najlepszy na gleby ciężkie i zwięzłe jak i na lekkie i piaszczyste ?
    • Przez kubatedi
      Cześć mianowicie mam żyto dankowskie diament jest niestety rzadkie i chciałbym jeszcze zaplikować na druga dawkę ok 200kg/h saletry amonowej 34N co da w przeliczeniu około 70N w czystym składniku i teraz moje zapytanie czy przed podaniem tej dawki mogę zastosować taki oprysk (tzn taką mieszaninę ) Creone 480sl+Jakiś nawóz makroelementowy  +karate zeon 100 cs ?
      Dzięki za odpowiedzi
    • Przez Darozioom
      Witam wszystkich forumowiczów, i bardzo proszę o podpowiedź
      Redliny pod marchew formowałem 27 kwietnia. Maszyna której używam do formowania jest dość prymitywna wobec czego musiałem przed formowaniem zastosować deszczowanie. Mokra ziemia podczas formowania dość mocno się zbiła. Siew nasion nastąpił dzień później czyli 28 kwietnia, jednak w tym miejscu napotkałem dość nieoczekiwane problemy. Pierwszym błędem było to że ustawiłem moim zdaniem trochę za płytki wysiew (na około 1 cm), poza tym podczas wysiewu redliny były na wierzchniej warstwie bardzo  wilgotne w związku z czym mechanizm który odpowiada w siewniku za zakopywanie  nasion nie do końca sobie z tym radził i w wielu miejscach rowki pozostały nie zakryte. Tyle rowków ile mogłem zakopałem motyką. Na drugi dzień zastosowałem zabieg herbicydowy mieszaniną Racer 2,5l/ha+ Ipiron około 800ml/ha. Myślę że dałem stanowczo za dużą dawkę jak na tak płytki siew.
      Dzisiaj 5 maja (7 dni od siewu) odkopywałem nasiona w paru miejscach i zupełnie nie widać po nich żadnego kiełkowania . We wierzchniej warstwie redliny gdzie znajdują się nasiona jest na tą chwilę dość sucho.
      W programie ochrony roślin można przeczytać że środka RACER nie powinno się stosować przy siewie płytszym niż 2 cm.
      Marchwią zajmuję się dopiero 2 sezon więc stąd moje pytanie.
      Bardzo proszę o wasze opinie czy to normalne i wystarczy poczekać, czy brak oznak wschodzenia marchwi może być spowodowany tym że uszkodziłem nasiona niewłaściwie stosując środki ochrony roślin?
      Pozdrawiam i będę bardzo wdzięczny za każdy komentarz


×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v