Skocz do zawartości
MichalUrbaniak

Herbicydy doglebowe a sucha gleba

Polecane posty

Jak w temacie zasiałem marchew i pietruszkę i mam zamiar potraktować glebę Afalonem Dyspersyjnym. Niestety słońce i wiatr robi swoje. Na etykiecie pisze że stosować na wilgotną ziemie. I tu pytanie jak to ugryźć. Pryskać teraz czy czekać na deszczyk, a może wilgoć z porannej rosy jest wystarczająca. Najgorsze że trzeba zastosować 3 dni po siewie, albo czekać do odpowiedniej fazy wzrostu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daro189    11

jak masz blisko pole to pryskaj na dwa razy - pół dawki raz, i zaraz drugi raz kolejne pół dawki, lepiej na wieczór stosować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Dzientki    1

Afalon można stosować do 10 dni po siewie, więc jeszcze zdążysz wykonać zabieg. Ja u siebie stosuję Afalon w mieszaninie z Racer 250 EC tylko ze wtedy trzeba wykonać zabieg do 5 dni po siewie.

Edytowano przez Dzientki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daro189    11

to znaczy, że lejesz do opryskiwacza pół dawki oprysku i cały zbiornik wody, pryskasz i jak skończyszsz to szybciutko nalewasz drugi zbiornik wody i drugą połowe oprysku.

w suchych latach tak pryskaliśmy dualem gold fasole po zasianiu, aby gleba była choć troche wilgotna, bo taki jest wymóg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no jest to jakieś wyjscie z sytuacji. mam tego jakieś pół hektara więc wystarczylo by po prostu 2 razy przejechać i jednym zbiornikiem to opanować. Jeżeli ktoś ma inne pomysły bardzo bym prosił o podpowiedź jak to rozwiązać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daro189    11

jeśli jest to tak mały areał to jest inna opcja.

wieczorem pierwszym razem lecisz samą wodą, pomalutku i nastawiasz takie ciśnienie, aby końcówki nie pyliły, tylko puszczały duże krople (u mnie wystarczy dać na regulatorze mniejsze ciśnienie oraz mniej obrotów na wałku), no i drugim razem pryskasz tak, jak robisz to zawsze. jeśli nawet złapie cię noc, to masz ścieżki z poprzedniego przejazdu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Kamila79
      Witam! mam pytanie czy mogę teraz opryskac truskawki(sa po zbiorze skoszone i przejechane opielaczem miedzy rzedami)ale nie stety to nic nie dało. Jest bardzo , duzo tych chwastów(m.in. mam oste. trawe, i takie żółte kwiaty korzeń jak piertuszka).
      Tak pomyslalam, ze teraz bym je opryskala(pogoda dopisuje)i na wiosne poprawka. Ale czy mozna?
      jeżeli tak to podajcie dobry oprysk? pozdrawiam
    • Przez milanreal1
      Temat pisze ze względu na dobry pomysł użytkownika @BENNY82.
      Prosiłbym użytkowników o pisanie waszych sprawdzonych mieszaninach herbicydów skutecznie odchwaszczających zboża ozime. Oczywiście można proponować 1 środek, nie musi to koniecznie być mieszanina. Mile widziane informacje jakie substancje aktywne w jakich dawkach, jakie chwasty zwalczają, w jakiej fazie stosować. Proszę o zamieszanie informacji jakie środki u was się sprawdzają, nie pytać co stosować, nie proponować odchwaszczania wiosennego, czy nie proponować żadnego wariantu ochrony bo się np nie opłaca. Ten temat właśnie w porównaniu do innych tematów o odchwaszczaniu powinien zawierać tylko informacje o skutecznych wariantach ochrony jesiennej zbóż ozimych w waszych gospodarstwach.
       
      Jako ze założyłem temat więc napisze kilka iinformacji przetestowanych rozwiązań u siebie. Dotychczas stosowałem zazwyczaj 1 środek, raz z lepszym skutkiem, raz z gorszym. Dotychczas najlepiej sprawdził sie glean (chlorosulfuron) stosowany solo w pełnej dawce (ale to "spadek" tego że ojciec nigdy nie odchwaszczał). Dobry efekt dał expert met (metrybuzyna+flufanacet). Najgorszy był lentipur (chlorotoluron) który cześć chwastów ledwie przyhamował, przy okazji bardzo skutecznie zahamował zboże.
      W tym roku zrezygnowałem z gleanu na rzecz mieszaniny która nie powinna zagrażać uprawom następczym. Poza tym teoretycznie jest bardzo skuteczna. Dałem boxer 2l (prosulfokarb) + snajper 0,75l (diflufenikan+cholrotoluron). Miał być prosulfokarb + diflufenikan ale miałem problem z dostaniem czystego diflufenikanu więc kupiłem snajper. 1 przejazd zrobiłem z samym boxerem aby ewentualnie ocenić fitotoksyczność tego rozwiązania. Efekt chwastobójczy ocenię wiosna lub latem bo na to jeszcze za wcześnie. Obecnie po samym boxerze nie widzę negatywnych objawów. Po mieszaninie ze snajperem trochę przebarwień jest, a na uwrociach gdzie przejazdy się nałożyły jest lekko przypalone, czyli chlorotoluron nawet w niskiej dawce znowu mnie trochę rozczarował. Największym problemem na moich polach jest miotła, trochę przytulii, fiołka, przetaczników i gwiazdnicy pospolitej.
       
      Przepraszam za tak długi post. Zapraszam do dyskusji i waszych sprawdzonych rozwiązań.
    • Przez kornas
      Witam. Czy ktoś z forumowiczów prubował pryskać rzepak ozimy navigatorem wiosną w celu zwalczenia maku polnego? Wiem że nie ma rejestracji na stosowanie wiosną, ale bardziej chodzi mi o to czy może on uszkodzić rzepak nawet przy zmniejszeniu dawki?? No chyba że znacie coś innego co zwalczy mak?? pozdrawiam
    • Przez Vether
      Witam,
      Dokładnie 22 marca zasiałem owies. Problem polega na tym, że gdzies okolo 3-4 dni po zasiewie zaczal padac deszcz i owy deszcz dosyć zbił glebe, ubił ją w takim sensie ze teraz na wierzchu utrzymuje sie takie jakby błotko, w niektórych miejscach gleba az połyskuje od tego. Mineło 10 dni od zasiewu, na ziemi powoli sie pojawiaja jakies kiełki gdzieniegdzie. Czy taki stan gleby spowoduje zepsucie zasiewu w sensie takiem ze nic nie urośnie ?
    • Przez Michal2401
      Witam, mam zamiar zainwestować w niewielką uprawę czosnku. Stanowiskiem pod tą uprawę ma być gleba gliniasta. W tym roku są tam rośliny okopowe, wcześniej był to nieużytek. Wiosną wapnowałem przed i po przekopaniu a do tego nawóz i gnojówki, biohumus na rosnące rośliny. Są one w dobrej kondycji, dość ładne, lecz susza i tak twarda ziemia w pierwszym roku zrobiło swoje. Moje pytanie brzmi, czy jest sens sadzić tam czosnek? Czytałem, że lubi gleby gliniasto-piaszczyste. Mam zamiar dać około 60-70 t. obornika przeliczeniowo na ha. głównie bydlęcego z niewielkimi ilościami mieszanki kurzego-gołębiego i od królików. Około 15 % tej mieszanki. Na przygotowaną i przewróconą ziemię mam zamiar dać użyźniacz glebowy ( biohumus ). Jakie nawozy zastosować na zimę i wiosnę oraz w jakich dawkach? Myślałem o siarczanie potasu po około 150 - 200 kg. ha na zimę?  Wiosną 400 kg. ha azofoski lub Yara mila Complex. Chciałbym również zaraz po zasadzeniu ściółkować to słomą? To dobry pomysł i termin? Kiedy najlepiej to zrobić. Co o tym sądzicie? . 
×