Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
mlodyrolnik1

drenaż budynków

Polecane posty

Witam

Mam na podwórku budynki o powierzchni ~400 m kw. Jest to właściwie jeden budynek, na który składają się dwa stare chlewy, stodoła i dom mieszkalny, dobudowywane w różnych latach od ok. 1920 (lub wcześniej) do 1990. Kształt jest dość nieregularny, budynek ma 10 rogów (3 z nich są wklęsłe). Z racji, że mamy tereny gliniaste i dość mokre, chciałem zrobić drenaż opaskowy. Stąd moje pytania: jak dobrać średnicę rury? Jaki dystans od poszczególnych części budynku (żeby nie kopać za blisko, by się budynek nie "rozjechał")?Jaka frakcja kruszywa? Czy znacie może taniego dostawcę tego kruszywa ze Śląska (wstępne rachunki to ok. 80 ton żwiru)? Jak samemu wykonać studzienki? Tych gotowych na pewno nie kupię bo z cenami to trochę przesadzają (ok. 200 zł za jedną, ja potrzebuję 10!). Teraz najważniejsze: nie mam odpływu dla tego drenażu i muszę wkopać osadnik (najlepiej na co najmniej 5 kubików). Jakie materiały na niego wybrać? Kręgi betonowe? Są dość drogie. Proszę poradźcie coś. Z osadnika woda będzie pompowana "efką kopalnianą" do rowu, w razie suszy będę podlewał ziemniaki (będzie zakupiona prądownica strażacka). Proszę o wyrozumiałość i porady na temat drenażu w przedstawionej sytuacji.

Pozdrawiam

Edytowano przez mlodyrolnik1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiekp55    4

studzienki możesz zrobić z rury PCV np. 250 mm lub więcej. a osadnik może z jakiegoś starego uszkodzonego wozu asenizacyjnego. a od budynków się nie masz co odsuwać, kop przy fundamencie a sam fundament wyczyść i 2 razy DYSPERBITEM zamaluj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy może jeszcze jakieś rady? Wóz asenizacyjny odpada bo nie mam starego niepotrzebnego. Nie jestem pewny co do malowania fundamentów, bo nie wiem jak głęboko one są i w jakim stanie, dlatego też nie chcę za blisko kopać. Proszę o rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

chwiolas    1

Na studzienki fajnie nadawają się beczki plastikowe 200-220 litrowe. Mam takie nawet w ofercie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiekp55    4

Może mauzera zakopiesz na osadnik, albo dwa, tylko to chyba za słabe ściany będą, czyli zostaje Ci beton..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacek3773    12

jeśli mokry teren to drenaż budynków chyba mija się z celem, wody gruntowe będą podchodzić, natomiast połączenie wszstkich rynien do osadnika jest niezłe (sam tak zrobiłem i mam wodę do tuneli na cały rok i zero błota na podwórku)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez SIEWCA
      Gdzie lokować obowiązkowe ubezpieczenie budynków i OC gospodarstwa, aby mieć pewność wypłaty odszkodowania gdyby nie daj Boże dotknęła jakaś klęska ? Podobno Concordia znacznie podniosła składki za budynki, ale wiem to tylko od agenta.
      Zreszta i tak już chyba nie można wypowiedzieć umowy ubezpieczenia bo termin minął 30 listopada, chyba że ktoś ma okres ubezpieczeniowy nie pokrywający się rokiem kalendarzowym.
    • Przez Luke16
      Chciałbym podzielić się moją koncepcją z wami... W tym momencie posiadamy 2 obory jedną na 11sztuk drugą na 13 sztuk łącznie z jałowizną... Obie te obory znajdują się na przeciw siebie przez środek podwórka oddalone oddalone od siebie o jakieś 50metrów... głównie doi się na tej oborze gdzie jest to 11 sztuk bo na drugiej była jałowizna lecz teraz gdy jałówki się wycielają doi się i na tej drugiej już 4 sztuki ... Wyciągu obornika ani na jednej ani na drugiej oborze nie posiadamy no oprócz wiadomo w takiej sytuacji wyciągu taczkowego przez co ręce i kręgosłup rodzicom odmawiają posłuszeństwa... Do emerytury mają jeszcze trochę czasu więc wpadłem na pomysł żeby z dwóch obór zrobić jedną taką na 20 sztuk dojnych... Placu mamy baaardzo dużo akurat bo kiedyś moi pradziadkowie ożenili się po sąsiedzku... Więc mam 2 place w jednym ... Mam 2 budynki w której jest ta obórka na 13 sztuk umieszczone równolegle do siebie oddalone raptem o 6 metrów ... Mianowicie wygląda to tak jak na załączonym obrazku
       

       
      Oba te budynki posiadają strop więc z przebudowami nie było by problemu tam gdzie chciałbym zrobić drzwi są okna akurat... Od tej obory mam jeszcze z dobre 100metrów do sasiadów, więc z obornikiem nie będzie problemów ... I dalej krowy obecnie stoją głowami do scian przez co zadawanie paszy jest tragiczne, no i ta wywózka obornika... Chcielibyśmy te dwa budynki ze sobą połączyć, krowy dać tylko na jedną stronę tak by móc im od głowy zadawać paszę ...Planowana obsada to 20 dojnych... wygarnianie obornika - myślałem o wyciągu ale znajomy doradził mi że najlepszą rzeczą jest ciagnik z ładowaczem ... Strop za wysoko nie jest ale spokojnie np. zmieścił by się ciągnik bez kabiny więc to najmniejszy problem... Chce zrobić to jak najmniejszym kosztem ... dojarkę przewodową + zbiornik przeniósłbym do tej nowej obory ...
      Jak uważacie mój pomysł za słuszny czy dać sobie spokój? Na pewno jak te gospodarstwa wszystkie wytrzymają mój brat będzie chciał się tym zająć a ja mu będę pomagał...
×