Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Do H4 powinien być zmieniony element optyczny bo ten od zwykłych żarówek szkło tak się nagrzewa że szok. :rolleyes:

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wieslawek    7

Ja H4 mam 5-6 lat i nic nie zmieniałem w lampach. Dodam że od tamtej pory nie wymieniałem jeszcze żarówek - nie to co H7 w samochodzie - 1,5 roku i dwie spalone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez matus951
      Witam
      Chciałbym założyć światła na dach do swojego Ursusa 4514, ponieważ gdy jest ciemno ciężko pracuje się z ładowaczem przy standardowym oświetleniu. Poprzeglądałem trochę internet i chciałem się dowiedzieć jak sprawdziły by się takie światła w tej roli: http://moto.allegro.pl/swiatla-halogeny-listwy-dzienne-led-12v-i1857044236.html Zapewne ładnie by wyglądały ale czy doświetlały by chociaż na 3-5m przed ciągnikiem, żeby było widać dobrze łyżkę albo widły?
    • Przez daniel20v
      Witam , potrzebuje prośby odnośnie elektryki. Mianowicie chodzi o to że u siebie w ciągniku case mam jeden szperacz i chyba zasila go fabrycznie położony kabel (myślę że 1,5 kwadrat). Teraz chciałbym aby mieć 4 halogeny ledowe a tego obecnego też wymienić na ledowego. Pomyślałem by dodać 3 kable i z włącznika wychodziły by 4 i one by "szły" do halogenów. Pytanie czy to wytrzyma , oraz czy kabel który idzie do włącznika ma odpowiedni przekrój . Halogeny myślę że były by LED 48v . Czy w sposób który chce to zrobić wypali ? 
    • Przez Ziomek1994
      Tak jak w temacie chce zamontowac swiatla bo z przyczepka jezdze do miasta i niewypada bez swiatel jezdzic.CHce zamontowac do niej dwie lampy LAMPA MF TYŁ URSUS PRZYCZEPA HIT PROMOCJA (825546846) - Aukcje internetowe Allegro i niewiem jak podlaczyc ktory kabel do ktorego. Przewod jest 7biegunowy
    • Przez Elektryk
      Z racji, że elektryczne siłowniki w kombajnach są dość chodliwym towarem w sezonie żniwnym, to może moja mała porada zaoszczędzi komuś odrobinę kasy i nerwów jak plony czekają na omłot, a my musimy latać po okolicznych szrotach.
      Na początku tylko wspomnę, że w pierwszej kolejności warto wymienić uszczelniacz na tłoczysku, wylać wodę z siłownika i dać w to miejsce smaru.
      Jeżeli po tym zabiegu dalej jest problem z siłownikiem to sprawdzamy, czy silnik działa podłączając go na krótko. tu chyba nie trzeba wyjaśnień. Jeżeli siłownik na krótko działa, a z magiczną kostką już nie to warto do niej zajrzeć i przekonać się co jest w środku. A okazuje się, że wiele tam nie ma. Raptem 2 diody i przekaźnik. Cewka przekaźnika zasilana jest przez 2 diody połączone przeciwsobnie a każda z nich jest podłączona równolegle do kontraktonu, który jest normalnie zwarty. Zasada działania jest banalnie prosta, jak podłączymy zasilanie to zasilanie przekaźnika idzie przez jedną diodę , ale przez drugą nie przejdzie bo jest odwrotnie wpięta i tu do akcji wchodzi kontrakton. Dopóki siłownik nie dojdzie do skrajnej pozycji jest on zwarty. Jak mamy skrajną pozycję kontrakton się rozwiera i siłownik staje. Żeby siłownik poszedł w drugą stronę wystarczy podać kostce napięcie o odwrotnej polaryzacji. Wtedy dioda z kontraktonem który był rozwarty zaczyna przewodzić natomiast druga nie przewodzi, ale za to jest zwarta przez drugi kontrakton dopóki nie dojedzie do drugiej skrajnej pozycji. I tyle tu filozofii.
      Teraz to co może się popsuć:
      1.Mogą puścić luty ze starości lub od przegrzania się zaśniedziałych wsuwek. Tu naprawa jest prosta. Wsuwki czyścimy lub wymieniamy i poprawiamy luty. Na zdjęciu jedna wsuwka całkiem wypadła.

      2. Może uszkodzić się przekaźnik. Oryginał raczej trudno dostać od ręki, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zamontować tam przekaźnik "świateł do malucha"  12v 30A wystarczy. Oryginał jest co prawda ze stykiem przełączalnym, ale tak naprawdę wystarczy nam styk normalnie otwarty.
      Nowy przekaźnik możemy podłączyć na przewodach według poniższego obrazka:

      3. Diody raczej będą sprawne, ale możemy je sprawdzić multimetrem ustawionym na symbol diody. Czarna sonda tu gdzie mamy pasek, czerwona z drugiej strony. Jak miernik pokaże ok 600-700 (wynik w mV) to dioda sprawna. Do pomiaru trzeba odłączyć kontrakton lub wylutować diodę.
      4. Kontraktony badamy omomierzem lub "brzęczykiem" mają być zwarte i rozwierać po zbliżeniu magnesu.
      Opis zrobiony po pewnym czasie, więc zastrzegam prawo do drobnych nieścisłości. Jak znajdę zdjęcia gotowej przeróbki to dorzucę.
    • Przez Elektryk
      W tym temacie podzielę się sposobem, jak zaoszczędzić kilkaset PLN, gdy padnie nam termostat klimatyzacji w naszym ciągniku. Opis będzie retrospekcją wydarzeń sprzed półtorej roku, więc mogą pojawić się małe nieścisłości a potencjalny naśladowca będzie musiał wykazać odrobinę samodzielności. Gdy układ mamy nabity a pomimo to klima nie działa, to jest duża szansa że padł termostat, w moim przypadku zaczął przerywać i klima raz działała a raz nie. Słychać było częste klikanie termostatu.
      Sprawa dotyczy termostatu o numerze 7700041669 taki jak na zdjęciu poniżej. Cena nowego to jak dobrze pamiętam okolice 500-1000zł więc jest o co powalczyć.
      Wynalazek jest dość skutecznie zalany i niespecjalnie widziałem możliwość rozebrania go bez uszkodzenia.
      Za punkt wyjścia posłuży nam gotowy termostat do samodzielnego montażu firmy Jabel o symbolu j-021. Jest to najtańszy termostat jaki znalazłem i który był łatwy do przeróbki. Cena poniżej 20zł i dość łatwo dostępny. np.
      http://sklep.jabel.com.pl/produkt/48/12/Zestawy_do_montazu/Elektronika_domowa/J-021_Elektroniczny_termostat_-_zestaw_do_montazu.html
      Jedyne co będzie nam jeszcze potrzebne to garść rezystorów i najlepiej 3 potencjometry. Zakładam że termokurczki, trytytki i klej na gorąco każdy znajdzie w szufladzie.
      Na początku rozszyfrujemy podłączenie i działanie oryginału. Dokładny opis spróbuję zamieścić jak znajdę notatki, ale to co pamiętam powinno i tak wystarczyć. Oryginał ma 2 wtyczki.
      We wtyczce 2 pinowej jeden styk to masa, drugi zasilanie sprzęgła sprężarki. Jak zbadać który to który najprościej będzie podając napięcie przez żarówkę 20-55W na poszczególne piny. Tu gdzie świeci mocniej mamy masę, tu gdzie świeci słabiej i słychać klinknięcie w sprężacre mamy sprzęgło spręzarki.
      We wtyczce 3 pinowej mamy na jednym pinie +12V, na 2 pozostałym potencjometr od regulacji klimatyzacji. Wystarczy, że znajdziemy pin z zasilaniem, reszta będzie wiadomo.
      Działanie termostatu jest dość proste, w zależności od ustawienia potencjometru klimatyzacji (0-10kOm) sprężarka wyłącza się po spadku temperatury na parowniku do wartości 5-15 stopni (jak dobrze pamiętam).
      Składamy nasz nowy termostat zgodnie z instrukcją montując termistor na przewodzie o długości podobnej do oryginału. Termistor chowamy w termokurczkę, najlepiej wypełnioną klejem na gorąco, żeby wilgoć mu nie przeszkadzała. Klej możemy pociąć na drobne kawałki i włożyć do rurki wraz z termistorem a następnie podgrzać opalarką lub zapalniczką.

      Nasz nowy termostat przystosowany do grzania, a nie chłodzenia więc czeka nas pierwsza z przeróbek. Możemy zamienić miejscami R3 oraz termistror NTC, lub wykorzystać w tym celu styk normalnie zamknięty przekaźnika. Ja poszedłem tą drugą drogą i tej przeróbki będzie dotyczył opis. Przecinamy ścieżkę na płytce między przekaźnikiem a złączem S2, a następnie podłączamy niewykorzystany styk przekaźnika do S2 kawałkiem przewodu. Dla pewności sprawdzamy miernikiem czy mamy przejście między S1 i S2.
      Następnie musimy przystosować układ do naszego potencjometru, który ma wyprowadzone tylko 2 przewody w miejsce potencjometru z 3 nogami. Co trzeba zrobić jest na zdjęciu niżej. Zwieramy 2 i 3 a do pinu 1 i 2 podłączymy potencjometr ciągnika.
      W tym momencie termostat prawie by pasował gdyby nie 2 szczegóły: zakres temperatury i histereza. 
      Temperaturę działania regulujemy rezystorami R2 i R4. I tak:
      Zmniejszając wartość R2 obniżamy teperaturę zadziałania, podnosząc wartość R2 podnosimy temperaturę zadziałania.
      Zmniejszając wartość R4 podnosimy teperaturę zadziałania, podnosząc wartość R4 obniżamy temperaturę zadziałania.
      Zwiększając zarówno R2 i R4 zmniejszamy zakres regulacji potencjometrem w traktorze.
      Zmniejszając zarówno R2 i R4 zwiększamy zakres regulacji potencjometrem w traktorze.
      Musimy tak dobrać te 2 rezystory, aby regulacja była w zakresie mniej więcej od 2 do 15 stopni. Najlepiej kupić 3 potencjometry, 2 po 50 kOm i zamontować je w miejsce R2 i R4 oraz 10kOm w miejsce potencjometru z traktora. Do ustawiania zakresu najlepiej wykorzystać zamrażarkę i multimetr z pomiarem temperatury. Czujnik termostatu i sondę miernika sklejamy ze sobą taśmą izolacyjną i wkładamy do zamrażarki. Następnie tak regulujemy wartościami R2 i R4 aby dioda na termostacie zapalała się w temperaturze bliskiej 0 stopni (niższa spowoduje zamarzanie parownika) przy skręconym potencjometrze 10kOm na wartość 0 Om. Oraz żeby zapalała się przy ok 15 stopniach przy potencjometrze 10kOm ustawionym na 10kOm.
      Tylko uwaga, żeby nie skręcać potencjometrów na minimum (te w miejscu R2 i R4), bo możemy je spalić lub zrobić zwarcie. Startujemy ze środkowej pozycji.
      Trzeba pamiętać że gdy dioda świeci sprężarka będzie wyłączona, a gdy zgaśnie sprężarka będzie załączona.(kwestia wyboru o którym pisałem na początku, czy wykorzystujemy styk normalnie zamknięty czy zamieniamy miejscami R3 i NTC). Jak dobierzemy odpowiednie wartości to wylutowujemy potencjometry i mierzymy jaką miały ustawioną wartość. Kupujemy najbardziej zbliżone rezystory i montujemy na płytkę.

      Gdy dobrniemy do tego miejsca zostaje nam już tylko troska o naszą sprężarkę, bo termostat będzie się włączał i wyłączał nawet przy małym spadku lub wzroście temperatury. Żeby oszczędzić sprężarkę musimy zwiększyć histerezę. Mamy na to 2 sposoby elektryczny lub mechaniczny. Elektrycznie możemy to zrobić zmniejszając wartość rezystora R6. O ile nie powiem bo poszedłem inną drogą, może wartość 500kOm byłaby odpowiednia. Myślę, że powinniśmy dążyć do histerezy ok. 5 stopni, czyli jak dioda na termostacie nam zaświeci przy 5 stopniach, to powinna zgasnąć po ogrzaniu czujnika do 10 stopni.
      Sposób mechaniczny polega na spowolnieniu zmiany temperatury czujnika, ja go włożyłem do rurki miedzianej zaklepanej z jednej strony i dopiero wsunąłem do parownika klimatyzacji. Przez to czujnik działa z opóźnieniem i sprężarka nie załącza się zbyt często.
      Na koniec jedyne co nam pozostanie to odcięcie wtyczek od oryginalnego termostatu i przylutowanie przewodów do naszego nowego termostatu.
      +12V na płytce oraz S1 podłączamy do +12V we wtyczce 3 pinowej
      - 12V na płytce podłączamy do masy we wtyczce 2 pinowej
      S2 podłączamy do elektromagnesu sprężarki we wtyczce 2 pinowej
      1 i 2 pin potencjometru na płytce podłączamy do pozostałych przewodów we wtyczce 3 pinowej
      W razie pytań służę pomocą, wartości elementów jakie zastosowałem chyba nie odszukam. Musiałbym wymontować do tego termostat.
       
       
       
       
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.