Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam serdecznie,

Zamierzam podjąć studia podyplomowe na kierunku Podstawy ekonomiczne, technologiczne i hodowlane nowoczesnej produkcji mleka i wołowiny (link; http://www.ar.krakow.pl/edu/mleko.htm ). Czy może ktoś z użytkowników forum jest absolwentem tego kierunku ??. Jeśli tak proszę o opinię czy warto. Do pozostałych mam pytanie czy warto zaczynać , wiem sam po sobie praktyka najwięcej uczy ale widzę tutaj możliwość obcowania z specjalistami światowymi oraz osobami pracującymi w tej branży.

Opublikowano

Jak cie to interesuje to jak najbardziej zaczynaj. Sam studiuje na SGGW i wiem ze praktyka wazna ale bez podstaw teoretycznych daleko nie pojedziesz. Pozatym niezla uczelnia i papier zawsze sie moze przydac, tymbardziej ze obecnie duzy rozwoj branzy rolniczej nastepuje i fachowcow bedzie potrzeba a nie tylko chlopkow do pluga. Pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

@brzozak2 nauka to też praca, a zdobywana latami wiedza to kapitał, którego niestety z dnia na dzień nie kupisz ;)

Edytowane przez Indiana
Opublikowano

Studia studiom nie są równe, to fakt. W ostatnich latach powstało dużo pseudo uczelni, gdzie studiujesz bo płacisz. Moim skromnym zdaniem powinien być po każdym kierunku na wszystkich uczelniach, jakby to rzec- "państwowy" egzamin. Wtedy można byłoby zweryfikować wiedzę absolwenta, a tym samym standardy nauczania na uczelniach.

Opublikowano

w polsce 99,9% studiow jest do d*py. kierunki sa za szerokie, nie ma zadnych zajec praktycznych, zajecia terenowe, laboratoryjne sa obcinane do absolutnego minimum, nawet cwiczen jest mniej.

najlatwiej zrobic wyklad dla 500 osob, wyjdzie jeden palant co mowi o czyms z czym nie mial nigdy tak naprawde do czynienia, pokaze 2 schematy i kaze sie nauczyc na pamiec - cale studia <_< <_< .

pozniej idac do pracy niestety mlody czlowiek dowiaduje sie, ze nie jest specjalista w zadnej dziedzinie, wiec i tak sie musi sam wszystkiego nauczyc.

 

na zachodzie duzo lepiej to jest zorganizowane, ludzie sa przydatni, moga studiowac, pracujac w fachu i zarabiac na wlasne utrzymanie. pracujac w swoim fachu zdobywa sie wiedze 10 razy szybciej, czlowiek sam z siebie eksploruje nowe rozwiazania, sledzi rynek, jest na biezaco - nie wiem dlaczego jest to takie trudne do zrozumienia w naszym kraju :blink: .

 

w polsce studia to tylko i wylacznie strata czasu, po maturze ruszyc banka, wziac sie do roboty, a pozniej jak sie stanie na nogi zrobic tylko dla papieru zaoczne i juz.

Opublikowano

tak zachód...i co 6 13letni Brytyjczyk pokazuje na mapie, że UK to Sardynia ;) 10 razy szybciej się studiuje bo i wiedzy do przyswojenia jest mniej...w Polsce trzeba na studiach wryć, na zachodzie bardziej zwracają uwagę na rozumienie przepisów, tez...wiem coś o tym, moja siostra studiuje na Humbolcie.

Hah u mnie na roku jest, zależy na którym kierunku, ale od 80 do 100 osób ;)

 

Ty mówisz papier zaocznie...<uśmiech> więc po co Ci ten papier? To jest właśnie twoje podejście, mieć papier. Potem siedzą np. w urzędach takie niebieskie ptaki, które studia zrobiły za samo pokazanie się po wpis i nie mają pojęcia z której strony kartkę podpisać.

Ja wychodzę z założenia, że studiuję dla wiedzy, której "papier" jest tylko potwierdzeniem. I w wyuczonym zawodzie pracować nie muszę ;)

Opublikowano

po co ci studia skoro nie chcesz pracowac w wyuczonym zawodzie :blink: :blink: ?

 

moze i ten brytyjczyk nie bedzie w stanie prawidlowo pokazac gdzie jest sardynia czy polska, ale ten sam brytol (jesli skonczyl studia) wezmie laptopa i z oprogramowaniem do samochodu zrobi takie rzeczy o czym w naszych aulach wykladowych sie nikomu nawet nie snilo - to wg mnie jest przydatnosc dla spoleczenstwa, rozwoju gospodarczego kraju, itp.

 

nie chce mi sie cytowac, ale swoimi slowami chyba nieswiadomie potwierdzasz moja teze :lol: :lol: .

 

owszem w polsce trzeba wryc, cos co juz przeminelo, albo jest nikomu niepotrzebne, na dodatek 70% nie rozumie co wrylo, a rowne 100% jesli tego nie uzywa, to za tydzien zapomnina co wrylo.

winszuje ci zadowolenia ze swoich studiow B) B) .

 

jak juz je skonczysz to zobaczysz jakie byly bez sensu.

 

nic o mnie nie wiesz, wiec mnie nie osadzaj, bo jestem ostatnia osoba na swiecie, ktora by robila cokolwiek dla papieru, ale realia sa takie ze moze sie przydac, chociazby po to, ze starzy byli dumni :lol: .

Opublikowano

Studiuję na jednej z najlepszych uczelni w kraju na najlepszym wydziale w moim kierunku i jakoś nie odczuwam że jest lekko i wiedza którą mi przekazują jest zbędna. Zapewniają nawet praktyki dla studentów. Ale jak ktoś wybiera pierwszą lepszą uczelnię z listy z byle jakim łatwiejszym kierunkiem to się nie dziwię że mało co wyniesie z uczelni i ma nieduże szanse na pracę.

 

I na których uczelniach tyle osób chodzi na wykłady?

Opublikowano

Uniwersytet w Warszawie. Praktyki są głównie w sądach. A co tam się robi? Różnie. Zależy od sądu. W jednym jesteś obserwujesz to co się dzieje na sali rozpraw, jakieś tam drobne prace zlecają a w innym robisz herbatę i robisz za "woźnego". Można także samemu sobie coś załatwić. Dla bardziej leniwych i zasobniejszych jest opcja kupna praktyk w małych kancelariach.

Na Politechnice jest także podobnie. Nie na wszystkich kierunkach ale na niektórych tak jest. Więc według mnie dużo zależy od wyboru uczelni i kierunku.

Opublikowano (edytowane)

Praktyki w "Kurierze Wileńskim" w Wilnie; potem w instytucji zajmującej się robieniem projektów unijnych. Poza tym współpraca z Radiem Studenckim i praktyki w lokalnej TV. Teraz może jakiś Erasmus. Prawda jest taka, że jak bardzo się chce, to można robić praktyki i rozwijać zainteresowania, a jak nie...to cóż, są i tacy co studia chcą tylko "odbębnić".

 

@brzozak2 po tych studiach jest sporo możliwości pracy, zarówno w roli pracownika w firmie, jak i na własny rachunek. Kierunki dosyć interdyscyplinarne, przez co nie ograniczają człowieka do kilku wyuczonych czynności.

Edytowane przez Indiana
Opublikowano

@stasiekS czyli generalnie g robiles i g sie nauczyles, powiedz jeszcze ile trwaly :lol:

 

@Indiana u ciebie troche lepiej, ale tez jaj nie urywa. erasmus prosze cie...

 

na zachodzie wszyscy maja praktyki przez cale studia, a nie jedna osoba z tysiaca chetnych, ktora sie gdzies fartem zalapie, na cos sensownego i moze sie spelniac.

 

z reszta chcecie to sie cieszcie ze swoich studiow...

Opublikowano

A co miałem robić? Na drugim roku już sprawy sądowe prowadzić, pisać pozwy? Powoli będę się i tego uczył. Do zrobienia jest minimum 40h rocznie. A kto ile zrobił to już zależy od studenta lub sądu/prokuratury/kancelarii. Prawdziwego fachu będę się uczył podczas aplikacji.

A ty brzozak co studiujesz? Skoro tyle wiesz to pewnie czegoś tam się uczysz.

Opublikowano

@brzozak2 ależ ja nie mówię, że każdy musi studiować. Każdy ma prawo wyboru. Ja "praktykuję" przez całe studia. Kolega studiujący ekonomię w wolnych chwilach kręci się w biurze rachunkowym, koleżanka z prawa bawi się w asystentkę w kancelarii adwokackiej. Jeśli ktoś chce to może działać.

Opublikowano

no a co trzeba miec doktorat i 30 lat praktyki zeby pozew napisac? wlasnie u nas jest takie chore podejscie, zarowno do szkolnictwa jak i sadownictwa. m.in. dlatego sprawy trwaja latami, akt nastawiaja cale szafy, zyja prawniki i administracja nieuzasadnienie ponad stan.

 

skoro juz pytasz to ci powiem.

18 III mam obrone na polinudzie w gdansku na mechanicznym, specjalnosc pojazdy samochodowe, a to dowod, ze nie poszedlem tam dla papieru:

nawet kawalek mojego ryja widac, jakby komus to bylo doczegos potrzebne.

i jestem na 3 roku zaocznie TRiL w poznaniu.

 

jak widze model szkolnictwa np. w holandii to mi rece opadaja, tam chcialbym sie uczyc, robilbym to z przyjemnoscia, byl przydatny przez caly okres studiow dla spoleczenstwa, wyniosl wielokrotnie wiecej uzytkowej wiedzy i byl prawdziwym specjalista w swoim fachu. fakt, ze dobre studia potrafia tam trwac nawet 15 lat, oczywiscie nie koncza sie wtedy stopniem tylko mgr tudziez jego odpowiednikiem :) .

 

 

@indiana moze wolne zawody maja w tej kwestii wieksza swobody, natomiast na kierunkach technicznych jest slabo.

Opublikowano (edytowane)

@brzozak2 wiesz dlaczego u nas sprawy trwają w sądach latami? ;) bo przepisy tworzą ludzie z Wiejskiej, a w ich gronie tacy co maturę zdają w sejmowej ławie :D

 

Haha ;) dzięki Tobie "II" przy słowie "Golf" nabiera większego sensu :D podójnego sensu.

 

Niestety, dzieli nas troszkę od poziomu oświaty na zachodzie, chociażby te ułamki w % nakładu na edukację. W Polsce współpraca dużych firm z uczelniami dopiero raczkuje.

Edytowane przez Indiana
Opublikowano

Ale wszystko wymaga czasu. Sam piszesz że w Holandii studia mogą trwać nawet 15 lat a chcesz żeby w Polsce przez 5 lat nauczyli się tego samego. A to że sprawy tak długo się ciągną to wina przepisów ale i także samych obywateli którzy muszą się o wszystko prawować. Od przysłowiowej miedzy, po przerzucanie śmieci czy niby kradzieże warzyw czy owoców z drzewa. A niestety każdą sprawę trzeba osobno rozpatrzyć itd.

I nie bronię polskiego systemu nauczania i trzeba w nim jeszcze sporo zmienić ale najgorszy jeszcze nie jest.

Początkowo w liceum chciałem także iść na taki sam kierunek co ty(Samochody i budowa maszyn) tylko plany mi się zmieniły.

Opublikowano

przeciez napisalem, ze wtenczas stopniem mgr sie nie koncza, jak tak bedziesz pozwy pisal jak czytasz to slabo to widze :P

 

dobra tyle z mojej strony, dla mnie polski system ksztalcenia jest beznadziejny. dziekuje.

Opublikowano (edytowane)

Nawet nie wiesz jak szerokie są moje horyzonty ;) haha @brzozak2 zawsze mogłeś na studia wybrać się do Holandii, cóż stało na przeszkodzie? Otwarte granice, stypendia Polacy też spore dostają studiując na "dzikim" Zachodzie.

Edytowane przez Indiana
Opublikowano

"na zachodzie wszyscy maja praktyki prze9z cale studia, a nie jedna osoba z tysiaca chetnych, ktora sie gdzies fartem zalapie, na cos sensownego i moze sie spelniac".

@brzozak-nie wiem czy tak jest dokładnie (chociaż przez dwa lata mieszkałem w ichnim akademiku ) ale faktem jest że na praktyce u siebie w firmie (prowadzonej notabene na czarno :D ) miałem praktykantkę-studentkę architektury-smarowała parkiet klejem :D .

PS.Narkomana na odwyku (też studenta zresztą ) też miałem za praktykanta...

Opublikowano

Poprawną polszczyzną piszesz więc bez problemu zrozumiałem twój post więc nie wiem o co Ci chodzi. No ale w końcu uczę się w Polsce...

 

Tak z ciekawości. Jak rozwiązaliście problem skrzyni biegów w tym Golfie?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez piotr6340
      To są filmy, które pokazują, jak piękne są maszyny  ;D
       
      http://www.youtube.com/watch?v=65M3I0CKFXs
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=xv8Z0expUjs&NR
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=qot3JNGqKdQ...related&search=
       
      http://www.youtube.com/watch?v=QTLlvdCnKLs&NR
       

       

       

       

    • Przez Luq8989
      Hej. Czy kogokolwiek z was spotkało to tytułowe wypalenie? Mnie chyba właśnie tak. Mam 30 lat i od 10 lat prowadzę sam 33 hektarowe gospodarstwo. Rodzice już nie żyją, a rodzeństwa nie miałem. Mam 25 krów dojnych i coraz bardziej czuję, że zmarnowałem najlepsze lata życia. Dobija mnie codzienne zmuszanie się do pracy. To, że nigdy nie miałem dnia wolnego. To, że nie jestem w stanie spędzić ze swoją dziewczyną weekendu poza domem. Po prostu mam już dość rolnictwa i myślę by się tego wszystkiego pozbyć, ogarnąć kilka uprawnień i pójść do normalnej pracy na etacie,  ale oczywiście mam przed tym obawy, bo nie znam z własnego doświadczenia życia innego niż na roli. Warto w takiej sytuacji pójść do psychologa czy spróbować postawić wszystko na jedną kartę?
    • Przez semos
      Mam taki mały problem, co kupić dziewczynie pod choinkę? Ma 24 lata.
       
      A więc tak:
      -kolczyki i wisiorek odpadają, bo otrzymała je na mikołajki.
      -co do perfum to trochę głupio mi jest je kupić ponieważ ona pracuje w jednej z ogólnopolskich sieci drogerii wiec zna wszystkie perfumy oraz kremy i może zawsze porównać cenę tych perfum, a tego bym nie chciał aby wiedziała ile prezent kosztował.
       
      Pluszaka już kupiłem do tego chce coś jeszcze w kasie max 80zł.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v