Skocz do zawartości

Orka pługiem bez kółka


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W moim przypadku przy każdym pługu mam kółko (przy dużym i przy p. do podorywki). Ursusem 4514 bez kółka kopiujacego nie mógłbym porać bo stale musiałbym kontrolowac głębokość. Zapewne nowoczesne ciągniki z EHR nie potrzebują tego...

Opublikowano

Ja w mf 255 prakrtycznie w każdej maszynie odjołem kółka w pługu 2x30 kultywatorze a czasami nawet kopaczce do ziemniaków, cały czas pracuje na regulacji siłowej i właściwie ręka cały czas na dzwigni od podnośnika, w 3x30 jest gożej bo chwila jak głębiej na cieżsdzej ziemi wejdą i niema mfa :) ,ale z kółkiem bardzo mi sie zapycha jak oram ściernisko a w tym roku to masakra bo bardzo powykładane wszystko byłi i zwierzyna jeszcze dorobiła. Bez kółka właściwie nie da się pracowac c 330

Opublikowano

ja tez naleze do grona "oraczy", ktorzy nie wyobrazaja sobie orki bez kolka. kiedys probowalem doorac pole z niedzialajacym kolkiem - nie udalo sie. ;) jak jest kolko, to nie trzeba sie ogladac tak czesto do tylu, i pole jest rowniejsze, bo jest stala glebokosc orki.

 

no, ale jak ktos ma jakis ciagnik-cudenko, to moze i lepiej mu sie orze bez kolka.... ja nie wiem... <_<

Opublikowano

Orać bez koła podporowego na końcu pługa? Czy Wy sobie żarty stroicie?

W ciągniku na którym orze nie ma żadnych bajerów typu EHR (nie wiem nawet co to jest) ustawiam głębokość na kółku i jazda nie bawię się żadnymi gałkami jak niektórzy wyżej piszą a pole jest równe prawie jak na stole (bez żadnych dodatkowych narzędzi doprawiających!- wygórowana prędkość jazdy)

Raz jechałem bez koła bo była taka sytuacja że nie chciało się obniżać koła (musiało iść w dole, ostatni przejazd) więc jak sobie popatrzyłem po tym przejeździe to jak po wojnie górki dolinki w miejscach gdzie pole było równiutkie...

Jeżeli orałbym na prostym polu (występują fałdy przez całą szerokość pól więc jeździ się raz z górki raz pod górkę) oraz była by wszędzie równa klasa to może taki system by wypalił ale w mojej sytuacji nie ma mowy.

 

ps. Jak widzę innych regionalnych rolników z ciągnikami rożnych klas o mocach nawet do 280 KM każdy z nich używa koła.

pozdro

Opublikowano
to chyba masz kolko za waskie, skoro tak Ci sie dzieje. bo normalną sytuacja jest, ze sie opuszcza do konca i plug sie "trzyma" na kolku i nie wchodzi glebiej.

 

 

Kołko jest ok nie zapada sie bo pewnie o to Ci chodzi. Poprostu przód pługa sie chowa po rame a tyl opiera sie na kołku.

Opublikowano
zawsze skrecam plug do transportu:) na polu w trakcie orki to ostatni lemiesz idzie prawie po ziemi jak nawracam

A nie lepiej, zahaczając cięgno, przy ciągniku zamocować je na najniższej pozycji natomiast przy pługu na najwyższej? Wtedy nie trzeba się bawić z skręcaniem/rozkręcaniem i ostatnia skiba przy nawrotach na polu nie ryśnie ziemi.

Opublikowano

Generalnie w orke bez kółka można się bawić na prostym polu, ale nie wyobrażam sobie orania pofalowanego pola bez kółka. By musiało w traktoże 2 ludzi jechac chyba żeby jeden patrzył gdzie jedzie a dógi regulował pług.

Opublikowano

Ja kiedyś orałem bez kółka B) jak mi się urwało ;) za ładnie to nie wygląda pole nie równe wychodzi raz wyżej raz niżej B) jak pisze ''Terror" w orke bez kółka można się bawić na prostym polu B)

Opublikowano

A jak jakiś maluśki zgóreczek będzie to pług wyjdzie na chwile wyżej? Nie widze sensu orania takim sposobem jedynie cały czas masz dociążony tyl ciągnika (lepsza przyczepność)

Opublikowano

ja czasem robie tak że tez właśnie kółko tyle co wisi na pługu ustawiam sobie na suwaku ogranicznik dokąd mogę puścić i jazda. Tylko jak straszne pagórki to trzeba nieźle manewrować podnośnikiem jak jade pod górkę to ciut podrywam do góry żeby kady korpus na tej samej wysokości szedł a jak z górki to się troche opuszcza do dołu tak robiłem jak miałem wieżyczkę rozbitą i nie szło pługa ustawić po zmianie wieżyczki kółko na koniec powędrowało i na śrubie pług się opiera i jazda mniej męcząca praca

Opublikowano

I właśnie o przyczepność mi idzie. Poza tym ciągnik ma lżej.

 

arassso ale orzesz na siłowej czy pozycyjnej?? Na siłowej trzeba czasem troszkę zmienić jeśli orze się pole mozaikowate np tu glina a dalej piasek. Takie dobrze by się orało na pozycyjnej ale właśnie wtedy jak koło ciągnika wejdzie na jakoś górkę albo dołek to pług idzie zaraz płycej lub głębiej. Do tego jeszcze na pozycyjnej zaraz bruzda się krzywi ;/

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Gość
      Przez Gość
      Taka sprawa, ramię/korbowod od pługu obrotowego ciągle pęka. Jutro ma przyjechać nowe(znaczy też używane), ale zastanawia mnie czy te awarię spowodowane były tylko zużyciem starego, czy coś innego tu zawiniło i czy wymiana załatwi sprawę, czy nowe tez się rozpieprzy? Miał ktoś taki przypadek? 







    • Przez Przemek15
      Czy może mi ktoś wyjaśnić parę rzeczy z tym związanych, bo miałem przyjemność orać, ale nie miałem przyjemności ustawiać pługa. Coś nie coś o tym wiem, ale różne źródła różnie podają o różnych regulacjach. Do czego właściwie służy i czym jest regulacja szerokości pierwszej skiby? W Agromechanice napisali, że dostosowuje się ją do rozstawu tylnych kół ciągnika. W RPT piszą, że: "...regulacji pirwszej skiby dokonujemy w drugim przejeździe. Pierwszy korpus powinien nieco nadkładać, aby wyrównać powierzchnię z poprzednim przejazdem". Piszą też, że ma to związek ze ściaganiem pługa, albo, że ma to wpływ na równomierną szerokość pozostałych skib. W starszych pługach zagonowych ramowych zawieszanych mamy w stojaku oś wykorbioną, która podobno służy do regulacji właśnie pierwszej skiby a zarazem punktu pociągowego (w obracalnych jednobelkowych te ustawienia dokonuje się razem lub oddzielnie śrubą rzymską albo siłownikiem). Ale przecież za pomocą tej os wykorbionej za pomocą korbki nie zmieniamy w rzeczywistości szerokości tylko pierszej skiby, ale wszystkich jednocześnie zmieniając przy tym jakby kąt natarcia lemiszy. I inne źródłą podają, że zmiana tej szerokości powinna być następstwem zmiany głebokości orki tak, aby był zachowany jednakowy stosunek szer. do gł. korpusu. Im głebiej tym szerzej i na odwrót. Na zimę znowu lepiej zostawić glebę w ostrej skibie (wysztorcowaną), czyli głęboko i wąsko. Zupełnie innym zagadnieniem jest regulacja szerokości roboczej pługa, która w starszych pługach nie występuje. Może być mech. skokowa albo hydrauliczna płynna i co ciekawe zmiana tej szerokości nie zmienia kąta natarcia lemiesza. Bodajże chodzi o zasadę czworoboku przegubowego. Jeszcze innym zagadnieniem jest zmiana szerokości orki poprzez odejmowanie i dokładanie korpusów. Belka w takim przypadku musi mieć budowę kołnierzową, czy jak kto woli teleskopową, aby po odjęciu od tyłu korpusu nie wystawałą "pusta" belka. W Agromechanice jeszcze bardziej motają, bo piszą, że ustawia się szerokość orki przy pomcy dwóch regulacjI
      -poprzecznej, czyli ustawienia szer. pierszej skiby
      -podłużnej, czyli ustawienia pługa po takim kątem, aby uzyskać nominalną szerokość pługa i optymalny nacisk płozu na ściankę bruzdową
      Po pierwsze jak może być coś takiego jak podłużna reg. szer. orki? A potem piszą, że pożadana jest też możliwość regulacji szerokości orki. To już mamy jakieś trzy regulacje szerokści orki. I jak tu się nie zgubić?
      I jak to jest jest z tą regulacją głębokości w nowszych pługach obracalnych? Bo piszą, że ustawiamy za pomocą kółka kopiującego, a to jakaś bzdura, bo obecnie stosuje się regulację siłową a nie kółko, chyba, że pług przyczepiany, ale te zostawmy, bo jeszcze większy mętlik będzie. Regulacja siłowa czy pozyzycyjna wyklucza kółko kopiujące na pewno, a jak ktoś chce pracować za pomocą regulacji kopiującej (kółka) to musi ustawić podnośnik na dociążąnie (regulację ciśnieniową), czyli podnoszenie pod mocno zmniejszonym ciśnieniem tak aby nie dało rady podnieść pługa od ziemi (wiadomo wtedy tracimy dociążanie tylnej osi masą pługa). Jeszcze inną regulacją jest w nowszych pługach przesuwanie wzdłużne pługa tak, aby wychylić pierwszy koprus poza rozstaw kół ciągnika i wtedy obydwa koła jadą po caliźnia. Co to daje tylko praktycznie? O poziomowaniu nie wspominam, bo jest dla mnie zrozumiałe, ale prosiłbyłbym Was o jakieś uporządkowanie tego, ewentualne poprawienie i wyjaśnienie co kiedy w jakich pługach (z wyjątkiem przyczepianych) i w jaki sposób oraz po co. Chodzi mnie głównie o pługi zawieszane zagonowe (starego typu bez reg. szer. rob.) oraz jednobelkowe obracalne zawieszane.
    • Przez wicek
      Posiadam pług vogel noot LC 2S563A15  ,4 obrotowy na zabezpieczeniach zrywalnych ,wysoki korpus.Podobny do 950-tki.
      Mam pytanie jakim momentem dokręcać śruby zrywalne  oraz te śruby zawiasowe .
      Zdarzyło się zerwanie śruby i aby ustawić korpus na swoje miejsce musiałem użyć tura ,ciężko się przestawiał.
       
    • Przez KOSTEK12
      Witam,zastanawiam się nad zmianą pługa i wypatrzyłem coś takiego jakieś opinie,doświadczenia,jak z kryciem-zapychaniem po kuku na ziarno?
      https://www.olx.pl/d/oferta/plug-3-skibowy-obrotowy-vogel-noot-zabezpieczenia-resorowe-CID757-ID18srfx.html?reason=observed_ad
    • Przez droppoll
      Witam kupiłem ostatnio pług zagonowy jednobelkowy 4+ w bardzo atrakcyjnej cenie. Mam jednak pytanie o firmę tego pługa oraz gdzie mogę znaleźć lemiesze i piersi do tej firmy?



×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v