Skocz do zawartości

Warto zostać rolnikiem ??


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zastanawiam się czy zostać rolnikiem. Chciałbym usłyszeć wasze opinie zalety i wady

Proszę admina aby nie usuwał tematu bo nie wiedziałem gdzie go wstawić

Gospodarstwa nie mam ale pomagam znajomemu i mam możliwość posiadania gospodarstwa

Opublikowano

jeśli chodzi o moje zdanie to najpierw się musisz zastanowić nad przyszłością tego zawodu... jeżeli np. masz 5 ha pola to raczej to nie jest opłacalne, bo z tego nie pociągniesz, ziemie są drogie, może być też ciężko z dzierżawą... jeśli masz jednak ze 30, 40 ha no to już spokojnie myślę że możesz to poprowadzić dalej... wogóle praca rolnika jest trudna, ale jeśli to lubisz i sprawia Ci to przyjemność to nie powinieneś mieć wątpliwości... to było moje zdanie :)

 

pozdrawiam - djmisiu65 :)

Opublikowano

A ja powiem tak, albo pokochasz ziemię, albo ją znienawidzisz. Tego zawodu nie da się wybrać na zasadzie plusów i minusów. W rolnictwie nie jest łatwo, a w obecnym czasie jest tym bardziej trudno. Jeśli się tym interesujesz to chyba masz ziemię, a jeśli ją masz to chyba wiesz czym to smakuje. Tyle w temacie. Wszystkiego dobrego!

Opublikowano

Osobiście jeśli nie masz do tego smykałki albo się tym nawet nie interesujesz to odpuść sobie, moim zdaniem aby gospodarzyć dobrze trzeba mieć to we krwi jeśli masz do tego zapał, chęci to możesz zaczynać. Musisz mieć wizję tego co będziesz robił za kilka kilkanaście lat. Ja osobiście odkąd pamiętam chciałem zostać rolnikiem, i od małego pomagałem na gospodarce. Oczywiście tyle ile potrafiłem na swój wiek.

Opublikowano

Dokładnie, tak jak mowia @kolo i @funkmaster. Albo kochasz rolnictwo i bycie rolnikiem, albo nie. I nie ma tu pytania czy sie oplaca. Bo kazda inna praca to ja wykonujesz a jak ci sie nie oplaca to zmieniasz, a rolnictwo to jeden wybor na cale zycie, bo jesli raz pokochasz gospodarstwo i zaczniesz pracowac w nim to nawet jak bedzie troche gorzej szlo to tego nie zostawisz, bo:

1. bedzie szkoda zostawiac ci to co juz osiagnales.

2. masz swiadomosc ze jesli to teraz zostawisz a koniunktura sie oprawi bedziesz musial zaczac znow od zera

3. jesli sie to kocha i robi to co lubi, to za zadne pieniadze nie oddasz ziemii, bo sam bedziesz chcial w niej pracowac.

Tak mysle ja. A jesli zastanawiasz sie nad tym czy byc rolnikiem to musisz wiedziec na pewno, ze teraz nic sie za bardzo nie oplaca. Ale jesli sie tym interesujesz to wiesz tez na pewno, ze po okresach slabszych przychodza lepsze, i do tego trzeba sie przyzywczaic i nauczyc sie poruszac w tym swiecie, niestety zepsutym przez naszych politykow.

A co do mnie to rolnictwo jest moja pasja od dzieciaka. jak mialem 4 lata to pojezdzalem przy belkach. A po skonczeniu 10 robilem juz w polu wszystko z wyjatkiem orki i prac z WOM. odkad skonczylem 12 to juz sam potrafie wszystko zrobic. To jest moja pasja i wiem ze na pewno bede mial ta gospodarstwo po rodzicach. I mam swoja wizje rozwiniecia go i zmiany profilu prodkucji. Ale tez z przyjacielem myslimy nad dodatkowa dzialanoscia. Wiec powiem ci tak. Jesli masz tej ziemii 10-20 ha to jaknajbardziej bierz sie za to jesli to lubisz, ale nie nastawiaj sie na wielka hodowle zwierzat tylko poszukaj drugiego zrodla dochodu. Chyba ze masz ze 40-50 ha to wtedy bierz sie za to pelna para. jak to powiedzial moj wujek: "ty wiesz, co z tym robic. ro***erducha i do przodu".

I ja mysle tak samo.

to na tyle by bylo.

Opublikowano

Mi jak dobrze by się powiodło ze szkołą i znalazłbym dobrą prace to nie ma co się pchać w rolnictwo, z powyższych postów wynika to to ze rolnikiem zostaje się mając pasję, innych konkretów nie widzę... :)

 

 

 

A przeszłość mam dokładnie taką samą jak @radek w powyzszym poscie swoją opisał :)

Opublikowano

Ucz się dobrze i znajdź dobrą pracę bo jeśli będziesz uprawiał tylko ziemię to półbiedy jednak jeśli pójdziesz w chodowlę zwieżąt to zapomnij do końca życia o wolnych niedzielach ,chorobowym jak cię dorwie grypa ,a o urlopie to już nie wspomnę :) a na koniec to nic w Polsce nie jest tak nie przewidywalne jak rolnictwo, więc nie pchaj się w gospodarowanie jak nie musisz

Opublikowano

według mnie jeśli ktoś nie ma pasji to może sobie odpuścić.Jeśli ma sie z 30ha i powyżej to można coś zdziałać a gospodarstwo nie koniecznie musi sie utrzymywać z ziemi można rozpocząć inną działalność np usługi .ale wiadomo ze rolnictwo to ciężki kawałek chleba

Opublikowano

ładnie piszecie miłość, pasja itp. ale jest jedno ale tym rodziny i siebie nie wyżywicie to musi przynosić konkretne dochody a z dochodami w rolnictwie jest, jak jest wystarczy poczytać inne tematy. Druga rzecz jeśli się zdecydujesz na gospodarzenie to pamiętaj że jesteś jak pies na długim łańcuchu, może się zerwiesz na dzień ale rano i wieczorem musisz być na miejscu choćby nie wiem co. Moja rada daj sobie z tym spokój, jeśli już tak to lubisz zatrudnij się w jakiejś firmie co obsługuje rolnictwo np. usługi pensja stała, mniej problemów itp. ogólnie spokojniejsze życie a w gospodarstwie problem goni problem w wieku 30 lat będziesz wyglądać na 40 latka a wiem to po sobie. PS. życzę miłych i owocnych przemyśleń

Opublikowano

Witam :)

Pokrótce przedstawię wam historyjkę a na końcu zadam pytanie .

Od dziecka interesuje mnie rolnictwo . Mój ojciec jest dyrektorem na pewnym 320 hektarowym gospodarstwie które należy do pewnej spółdzielni . Posiada 180 krów dojnych 30 zasuszonych no i jakieś 150 sztuk młodzieży co daje razem jakieś 360 sztuk bydła . Zarobki są wypłacane stale , nie zależą one od ilości sprzedanego mleka czy zboża itp .

 

Czy wg. was warto kierować się na Akademię Rolniczą i potem próbować zostać następcą ojca ? ?

Na razie mam 13 lat ale już chciałbym wiedzieć czy pilnować się z Biologi i Chemii więc bardzo bym prosił o porady bo nie ma co ukrywać że rolnictwo mnie kręci .

 

z góry dziękuję .

 

Pozdrawiam :)

Opublikowano

Ale to spółdzielnia a nie własność twojego ojca. Skąd masz pewność, że wybiorą Ciebie jako następcę? Tatuś zamierza wałka zrobić :)

 

A do autora tematu: jak nie masz to nie warto się pakować, ale zawsze możesz założyć firmę usługową działającą w branży rolniczej.

Polskie rolnictwo czekają jeszcze zmiany i to duże. Zobacz co się działo w krajach starej UE. Sądzisz, że tego unikniemy? Otóż nie, mało powierzchniowi rolnicy będą sprzedawać/oddawać ziemię i wybiorą zawody niezwiązane z rolnictwem.

Opublikowano

he he pod warunkiem że tytuł dyrektora jest dziedziczny. skąd pewność że zostaniesz dyrektorem (możliwe że tylko zwykłym oborowym)jeżeli masz w tym kierunku zainteresowania to czemu nie. moja rada dla uczniów gimnazjów; jeżeli nie jesteś pewny swoich planów na przyszłość wybieraj zwykłe LO i wtedy masz więcej czasu na wybór odpowiedniej drogi życiowej.co do reszty to podzielam głosy przedmówców, rolnictwo to ciężki kawałek chleba i sama "pasja" nie wystarczy. sam prowadzę to już kilkanaście lat i przy hodowli bydła można zapomnieć o wolnych niedzielach, świętach, urlopach czy wczasach.kiedyś nawet ze złamana nogą musiałem naginać, i nie było że boli. mam dwóch synów i zawsze powtarzam że jak będą chcieli się uczyć to niech trzymają się jak najdalej od obory.

Opublikowano

koses napisał-"ogólnie spokojniejsze życie a w gospodarstwie problem goni problem w wieku 30 lat będziesz wyglądać na 40 latka a wiem to po sobie"-no niekoniecznie-u mnie jest na odwrót biggrin.gif -oczywiście nie mam na myśli spokojniejszego życia.Ogólnie rzecz biorąc to podzielam w 100% zdanie @wojtasa-z tym iż miałem ostatnio parę dni wolnego-wyrostek biggrin.gif .

Opublikowano

Spokojne życie to mieli nasi dziadkowie, gdy obrabiali tyle ile się da obrobić koniem tak z 4-5 ha jak ktoś miał z 8 to był największy gosp. we wsi, potem nasi ojcowie gdy z 5-7 krów czy 1 ha buraków można było wyżyć i jeszcze inwestować postawić chałupę oborę i kupić ciągnik z całym sprzetem, jak ktoś miał z 15 krów w latach 80tych to nie wiedział co z pieniędzmi robić :) kaqżdy trzymał po 2 krowy troche świń każdy coś produkował miał z czego żyć i sobie zpokojnie gospodarzył, potem w latach 90tych ciągła nagonka na więcej że z 30 krów można będzie żyć i inwestować potem żeby powiększać i powiększać, a ceny jakoś zatrzymały się przed 20stu laty, więc w byciu rolnikiem nie ma nic złego ani strasznego jeśli ktoś to lubi, w innych zawodach też nie ma słodko i bardziej można zniszczyć sobie zdrowie i garba dorobić niż na roli, tylko w byciu rolnikiem najbardziej przykre jest to że nie ma opłacalności i nie ważne czy jest duże czy małe gospodarstwo nie wiadomo w co zainwestować by sie rozwijać lub chociaż unowocześnić trochę produkcję w obecnej skali, każdy kto się rozwija to tylko głównie dzięki usługom

Opublikowano

Ferdek-nasze gospodarstwo przed wojną miało 78 ha tak że niekoniecznie przy 8 ha ktoś był największym gospodarzem biggrin.gif ,z kolei w latach 80-tych hodowaliśmy ponad 300 blondynek i całkiem tak różowo nie było (pamiętasz przydziały ?)-z resztą się zgadzam.

Opublikowano

he he pod warunkiem że tytuł dyrektora jest dziedziczny. skąd pewność że zostaniesz dyrektorem (możliwe że tylko zwykłym oborowym)jeżeli masz w tym kierunku zainteresowania to czemu nie. moja rada dla uczniów gimnazjów; jeżeli nie jesteś pewny swoich planów na przyszłość wybieraj zwykłe LO i wtedy masz więcej czasu na wybór odpowiedniej drogi życiowej.co do reszty to podzielam głosy przedmówców, rolnictwo to ciężki kawałek chleba i sama "pasja" nie wystarczy. sam prowadzę to już kilkanaście lat i przy hodowli bydła można zapomnieć o wolnych niedzielach, świętach, urlopach czy wczasach.kiedyś nawet ze złamana nogą musiałem naginać, i nie było że boli. mam dwóch synów i zawsze powtarzam że jak będą chcieli się uczyć to niech trzymają się jak najdalej od obory.

czyżby już robić sie odechciało? dla mnie tez mówią żebym trzymał sie jak najdalej gospodarstwa żeby sie uczyć, bo tak ciężko jest na gospodarstwie , @wojtas co ci z tej szkoły jak nie będziesz robił tego co lubisz?

Opublikowano

nie twierdzę że robić się odechciało tyle tylko ze czasami niedziela , święto jakaś impreza rodzinna a ja muszę wskakiwać w śmierdzący uniform i do obory. i to jest wkurzające -niestety

Opublikowano

No to ja właśnie wiem że mogę nie zostać następcą . I mam takie pytanko czy jeśli np. się nie uda zostać dyrektorem to co jeszcze mogę robić po Akademii Rolniczej związanego z rolnictwem ?

Opublikowano

czyżby już robić sie odechciało? dla mnie tez mówią żebym trzymał sie jak najdalej gospodarstwa żeby sie uczyć, bo tak ciężko jest na gospodarstwie , @wojtas co ci z tej szkoły jak nie będziesz robił tego co lubisz?

A co szkoła przeszkadza w pracy w gospodarstwie, czy rolnik musi mieć wykształcenie podstawowe? Takie czasy że wyższe wykształcenie wcale nie gwarantuje tego że się znajdzie dobrą pracę, niestety zemściły się szkoły rolnicze sprzed lat, bo tak naprawde po szkołach rolniczych dających średnie wykształcenie siedzą w cieplutkich urzędach czekając do emerytury ludzie którzy tylko dzięki temu mają średnie że zdecydowali się kiedyś zrobić szkołę rolniczą , a dla młodych teraz nie ma miejsc pracy, Mając wyższe wykształcenie można w kilka mc-y zrobić podyplomówkę i mieć wykształcenie rolnicze

Opublikowano

@wojtas to co żebyś mógł zacząć jeszcze raz, to znów był byś rolnikiem czy kims innym?

@Ferdek07 najgorzej ze już sie nie chce uczyć , jeszcze jakoś będzie trzeba technikum zrobić zaocznie i wystarczy, ciekawe kiedy to dla młodych będzie praca? heh

Opublikowano

Ja mam takie zdanie na ten temat.... jakakolwiek hodowla, czy trzody chlewnej czy bydła to istne niewolnictwo dla człowieka... , w trzodzie chlewnej mniej, ale nie masz ani niedzieli, ani święta, non stop praktycznie w kółko robota, zresztą sami wiecie, co tu gadać... jak masz tylko trochę czy więcej, dużo więcej samych hektarów to jest ten zapieprz,ale są okresy typu zima i takie małe, czy przed żniwami, czy po nich, że możesz sobie pozwolić na odpoczynek, jakiś urlopik, a niestety mając już hodowlę, wygospodarowanie wolnego czasu równa się z cudem (chyba,że jest komu Cię zastąpić).... A czy zostać rolnikiem, czy nie.... ja powiem po sobie, mamy 20hektarowe gospodarstwo i tylko dzięki temu w miarę jako tako się prosperuje, bo ja pracuje zawodowo ojciec też, a gospodarka to zajęcie po godzinach pracy,więc często się zdarza, ze nasze traktorki zjeżdżają o północy lub później do domu, jeśli chcesz wyrabiać się z terminami agrotechnicznymi... :) Powiem tak jak masz rozwijać teraz gospodarstwo i się jeszcze dorabiać to w dzisiejszych czasach prędzej ci garb wyrośnie.... :)

Opublikowano

A można by tak , np:

 

Po odpowiednich studiach czy czymś podobnym poszukam pracy u jakiegoś dealera maszyn . I normalna praca po 8 godzin na dzień i looz . A w wolnych chwilach pomagać na gospodarstwie .

 

Tylko pytanie na jakie studia iść .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez kingway
      Witam , u kolegi usługodawca robił usługę można powiedzieć nową maszyną i zawalił w taki jakby to powiedzieć wysoki murek , fundament - wysokość około 1 m  . Który nie był ani zarośnięty no był mega widoczny i no każdy go widział  i to też nie był na pierwszym przejezdzie tylko już parę razy go mijał . No i trochę sobie tam uszkodził . Oczywiście trochę to będzie kosztować naprawa . Kierowca twierdzi , że się zagapił . Mało tego jeszcze prawie skosiłby słup elektryczny ( widoczne obtarcie lakieru na słupie ) . I teraz ten właściciel maszyny niby ma te ubezpieczenie na maszynę , ale nie chce wziąć na swoje ubezpieczenie tego - nie wiem czemu .... I teraz wmawia temu koledze , żeby on winę wziął na siebie , że mu o tym nie powiedział i że to jest jakby jego wina . No ale to  nie był jakiś kamień mały tylko metrowe coś co widoczne jeszcze w dzień . Podejrzane to wszystko , kolega się trochę obawia bo to trochę no sami przyznajcie śmierdzi .... przyznać się do czegoś czego nie zrobiłeś ?  i nie chce mieć problemów tylko dlatego , że ktoś jest nieostrożny i wql ...  Druga sprawa to też mu mówię , że jak to wezmą to chyba z OC gospodarstwa to zniżki zaraz mu pójdą .... Co o tym myślicie ? 
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez ema
      Witam czy opłaca się założyć firmę usługową?? W jakich rodzajach usług najlepiej można zarobić?? Co o tym sądzicie?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez Bizonekk
      Dzień dobry.
      Jestem posiadaczem przyczepy Autosan D46, w dowodzie mam przeznaczenie jako ciężarowa.  Byłem u Pani w starostwie, która powiedziała mi, aby zmienić przeznaczenie wystarczy opinia rzeczoznawcy oraz przegląd techniczny. Mile widziane również jest faktura,  od firmy która dokonała zmian konstrukcyjnych w przyczepie ( chociaż nie jest to konieczne ) Załatwiłem opinie rzeczoznawcy oraz fakturę o zmianach konstrukcyjnych, ale niestety obijam się o przegląd techniczny bo  diagnosta twierdzi, że nie można tego już tak zrobić. Gdy byłem ponownie w urzędzie, u tej Pani, powiedziała mi to samo co za pierwszym razem, i że diagnosta jest w błędzie.  I podobno można tak cały czas robić. Więc mam pytanie czy ktoś ostatnio może załatwiał taką sprawę? Bo nie ukrywam, że trochę już zgłupiałem i nie wiem kogo mam słuchać.  Może jest tutaj jakiś diagnosta który podpowie jak to w końcu jest ? 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v