Skocz do zawartości
suzuki550e

problem z zakupionym cielaczkiem

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
suzuki550e    1

Witam mam taki problem wczoraj nabyłem byczka czerwonego wiek 1 mieś. U gospodarza był przy krowie, i pił prosto od niej mleko, zaczynał już podjadać, przywiozłem go wczoraj koło południa, do teraz nie chce pić mleka, jest strasznie wystrachany, z tej strony młody rolnik, niezbyt doświadczony, co z nim począć żeby w końcu zaczął pić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wolowik    22

Reguły na to nie ma. ;) Niestety cielak swoje musi wyryczeć szczególnie taki odłączony prosto od krowy. Czasem się zdarza że aż ochrypnie. Ja swoje jak przywożę kupione to wiem że i tak przez pierwszą dobę ani jedzenia ani picia nie będzie bo najczęściej ryczą i tęsknią. Ale daję co kilka godzin ciepłą wodę i jak już zaczyna pić najlepiej przez smoczek to już jest dobrze. I do tego najlepsze jakościowo siano musi u niego leżeć i być zmieniane co jakiś czas. dobrze jeszcze jak w korytku leży sobie pasza taki starter dla cieląt jak zgłodnieje to zacznie po troszeczkę jeść. Z głodu nic mu się nie stanie najwyżej będzie ryczał. Ważne jest aby pilnować aby nie dostał biegunki i nie złapał smarków bo wtedy może być źle. To tylko moje uwagi. Niech ci się chowa jak najlepiej. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sinek    0

Witam sugerował bym podać mu jakiś elektrolit kupisz go tam gdzie pasze i preparaty mlekozastępcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

suzuki550e    1

Właśnie dzisiaj kupiłem takie wiaderko, niestety to nie działa, ale spróbowaliśmy inaczej tzw. na hama, jedna osoba trzymała a ja z wiaderkiem z tym smokiem jak mu dam do buzi to trochę sam possie, i zaraz kręci głową tak jakby mu nie smakowało , z siankiem też próbowałem ale nic nie skubną, wszystkiego się boi, może go puścić do mojej krowy mlecznej????

Edytowano przez andrzej2110
Cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zenekbizon    6

Nie wiadomo czy go nie uderzy może go nie przyjąć no nie wiem spróbować można ale uważaj nie miałem takiego przypadku a jest oddzielony czy co daj go w oddzielny chlewik ale niech jest przy zwierzętach lub kup bo kolegę lub koleżankę będą dwa będzie im raźniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Na chama mleka i niczego innego nie ma mu co wciskać bo to w sumie i tak niewiele da. Myślę, tak jak koledzy wyżej, dzień, dwa i wszystko wróci do normy. Najważniejsze jednak abyś zapewnił cielakowi stały dostęp do świeżej najlepiej z elektrolitami (np. REHYDRAT paczka kosztuje coś koło 16 - 20 zł). No, a z tym stałym dostępem to mam na myśli jakieś wiadro, ewentualnie inny pojemnik, w którym będziesz często zmieniał wodę, bo u tak młodego cielaka i to w dodatku w stresie poidło raczej nie przejdzie, a nie warto ryzykować odwodnienia. Do krowy go nie wpuszczaj, ale pozwól mu przebywać w jej pobliżu tak, aby miał chociaż kontakt wzrokowy, a najlepiej będzie jednak dokupić mu towarzysza/towarzyszkę B)


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mickas092    377

Zgłodnieje to potem będzie pił jak szalony - miałem podobnie. Zgłodniał i się oswoił z otoczeniem i potem było już ok. Byle potem nie dać za dużo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
suzuki550e    1

Na chama mleka i niczego innego nie ma mu co wciskać bo to w sumie i tak niewiele da. Myślę, tak jak koledzy wyżej, dzień, dwa i wszystko wróci do normy. Najważniejsze jednak abyś zapewnił cielakowi stały dostęp do świeżej najlepiej z elektrolitami (np. REHYDRAT paczka kosztuje coś koło 16 - 20 zł). No, a z tym stałym dostępem to mam na myśli jakieś wiadro, ewentualnie inny pojemnik, w którym będziesz często zmieniał wodę, bo u tak młodego cielaka i to w dodatku w stresie poidło raczej nie przejdzie, a nie warto ryzykować odwodnienia. Do krowy go nie wpuszczaj, ale pozwól mu przebywać w jej pobliżu tak, aby miał chociaż kontakt wzrokowy, a najlepiej będzie jednak dokupić mu towarzysza/towarzyszkę B)

 

widzisz blacha, najpierw miałem problem z lochom, a teraz z cielaczkiem,no ale mówią że początki są najtrudniejsze, w praktyce jest całkiem inaczej , niż w teori szkolnej, ale już jest w pożądku, zrobiłem tak jak koledzy wyżej pisali, ma ciągle zmienianą wodę letnią, dzisiaj rano wcisłem mu z 0,5 l mleka, a na koniec dałem sianka, takiego pachnącego, sianko powoli żdżbło po żdżble zajada, puzniej dałem troszke śrutu z dodatkiem specyfiku zapachowego, to dopiero zajadał, ale dlaczego niechce mleczka?? głowe zabiera od smoka,a i już coraz mniej beczy, on jest w oborze w zagrodzie 2m-2,5m, a z 3m dalej stoi krowa mleczna, chciałem puścić go do niej, bo jak ryczy to wystawia łepek między żerdzie tak jagby do krowy, jak by ją wołał, a jeszcze jedno, może pamiętarz blacha jak mi doradzałeś przy tej loszy pierwiastce, co się niechciała dać pokryć, jutro ma termin porodu, dam znać jak wszystko przebiegło i ile prosiaczków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

No, a dajesz mu mleko zdojone z krowy, czy jakiś preparat mlekozastępczy? Bo może to też być kwestia temperatury mleka i jego składu, który wynika z żywienia krowy i być może mleko od krowy po prostu mu nie smakuje bo jest np. zbyt tłuste lub już zbyt zimne. Mieliśmy kiedyś taki przypadek cielaka, który był jeszcze na mleku, no, a że nie mamy już od kilku lat krowy to kupowaliśmy preparat mlekozastępczy z Sano(nazwy nie pamiętam, była to po rozpuszczeniu taka brązowa papka), ale z karmieniem problemów nie było praktycznie żadnych (no ten pierwszy i drugi dzień szacowny pan się trochę dąsał i darł ryja niemiłosiernie B) ). No a co do loszki to cieszę się, że mogłem pomóc i czekam na info jak się wszystko skończyło.


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
suzuki550e    1

Już wszystko ok, rano zostawiłem z udoju mleko prosto od krowy, przed chwilą sprawdzałem co u niego wypił wszystko, chyba troche spanikowałem, on poprostu znalazł się w całkiem innej sytuacji, i pewnie tęskni do mamy, ale już się tak nie boi, daje się pogłaskać, i nie ucieka jak na początku kiedy szłem do niego z mlekiem

Edytowano przez andrzej2110
Cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
limusine    8

Jak nie będziesz tego byka trzymał na uwięzi to lepiej go nie głaskaj B) Ja jak kopiłem 1 byczka to on był sam u mnie około 2 miesiące i się przyzwyczaił do mnie teraz jest ich 3 w kojcu to jak idę wywalać obornik to ten przyzwyczajony podchodzi atakuje rogami i ogólnie przeszkadza a tamte 2 się boja podejść. Ale to tak na marginesie ;d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hanson    0

mam ten sam problem. Tyle ze mój cielak ma 2 miesiące i nie chce pić już drugą dobę, siano je, stolec czarny. Drze się non stop. Czy jest to już powód do wezwania lekarza, czy go jeszcze przetrzymać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez tyj123
      poraz pierwszy nam takie coś sie zdążyło parę dni temu zdechł nam cielak mięsny(brąz) 4 miesięczny wszystko rozegrało sie w 15 min zaczął ryczeć potem piana i krew mu z nosa leciała a po chwili sie położył i było po nim . Jak weterynarz przyjechał zrobiliśmy mu mała sekcje nie był on nawet wzdęty ale miał takie dziwne serce gąbczaste miękki czy z was ktoś miał podobną sytuację i co to mogło być bo weterynarz stwierdził że to wada wrodzona........
    • Przez krystiam114
      Witam, mam problem z jednym bykiem mianowicie chodzi o to ze w przednie nogi ma ugiete na boki i ledwo wstaje. Stoi zgarbiony rowniez ze zgientymi. Mysle ze to moga byc stawy, prosze o pomoc bo nie wiem czy jak urosnie to bedzie mogl normalnie wstac. Dodam ze to LM 50% czerwony 430 kg
    • Przez Soltys85
      Jak w temacie krowie leci krew z nozdrza, pojawiaja sie skrzepy, wet stwierdzil ze moze byc to zakrzepica płucna, miał ktos taki przypadek??? Czekac czy uciekac z nia???
    • Przez Endriu91
      Witam 
      Mam problem z byczkiem, ma około 200 kg od jakiegoś czasu nie moze przetrawić siana ani sianokiszonki.
      Kukurydze i śrutę je bez problemow, ale gdy dostaje siana albo sianokiszonkę podchodzi je, ale zaraz wypluwa tylko zwinięte kulki 
      Co to moze byc?? 
    • Przez Razzor
      witam serdecznie mam problem jałówka około 1 miesiąca po wstaniu drżą tylne kończyny i nie może długo stać. Ma apetyt nie wygląda że nie ma niczego złamanego, Co jej może być weterynarz będzie po południu dopiero.
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.