Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
6 minut temu, slawek74 napisał(a):

Żeby nie było to fo tej pierwszej części 👍😎

Oooo fuka 😁 jak miał 30 lat to nie stary....☝️ swoich rodziców możesz obrażać od mojej rodziny to wara bo psa puszcze ☝️ a jemy wystarczy palcem bez słów...

Porządny chłop z twojego ojca, ale syn mu się nie udał 🤭

1 minutę temu, slawek74 napisał(a):

Mam wycielacz raz jedna raz druga noga ciągnie używałem może raz na rok bo chyba dwa razy dobrze mieć ale trzeba wiedzieć kiedy można użyć 

Najlepiej żeby był 

  • Thanks 1
  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, Rolnik1973 napisał(a):

😣⚒️⛏️🔨 Tych co wybrali tuskową zaraze

Idę spać

🙋‍♂️

 

 

I tych co popierali prezesa i jego świtę 🦿 Mechaniczny kop w d*pę 🦿🦿🦿🦿

Edytowane przez marulekk
Opublikowano
12 minut temu, Nieustraszony1044 napisał(a):

Nie mam ludzi do pomocy to mus zainwestować w wycielacz, teraz sobie bloczkiem pomagam ale to trochę trudno ogarnąć 

Ja też sam jestem na co dzień. Chyba, że dzieciaki się akurat zjada, ale to i tak córka  nie pozwoli wycielaczem

Opublikowano
2 minuty temu, Qwazi napisał(a):

Ja też sam jestem na co dzień. Chyba, że dzieciaki się akurat zjada, ale to i tak córka  nie pozwoli wycielaczem

U nas każdy weterynarz chwali te urządzenie. Nie ma nigdy sytuacji, że 100% porodów odbywa się bez komplikacji. Nawet żubrom się czasem trafi taki problem. 

  • Like 2
Opublikowano

Wiem. Jakbyś pogadał z moją córką to byś usłyszał, że chwalą lenie, co im się robić nie chce (w sumie to się nie dziwię, bo rozmasować krowę to trzeba się trochę narobić ). Wszystko można ręką, a nawet trzeba. Są odpowiednie rękoczyny i chwyty. A pomaganie to ostateczność. Krowa ma 12 godzin na poród, jeśli po 8 nie ma postępów to można myśleć o interwencji. Co najwyżej wcześniej można sprawdzić ułożenie cielaka. A najważniejsze i tak jest żywienie. No i rasa. HF nie ma budowy ułatwiającej poród

Opublikowano
4 godziny temu, jacus napisał(a):

 

czesto tak mialas ?

dzisja mlotkiem napierdalalem w opone a potem w zelastwo-liczy sie ??

 

 

Ja nigdy nie stałam w kącie bo nie jestem tobą. 

A czy to była praca? 🤔. Czy wyżycie się na czymś bo drugiego nie mogło się mieć?🤔

Opublikowano
3 godziny temu, konteno napisał(a):

a co to przeszkadza że żonaty ? czarny dojcyk skusi to i bez worka na głowie sie obejdzie 

nie przesadzaj że worek na głowę potrzebny 

gryzbys jak Reksio boczek.

 

Opublikowano
27 minut temu, Qwazi napisał(a):

Wiem. Jakbyś pogadał z moją córką to byś usłyszał, że chwalą lenie, co im się robić nie chce (w sumie to się nie dziwię, bo rozmasować krowę to trzeba się trochę narobić ). Wszystko można ręką, a nawet trzeba. Są odpowiednie rękoczyny i chwyty. A pomaganie to ostateczność. Krowa ma 12 godzin na poród, jeśli po 8 nie ma postępów to można myśleć o interwencji. Co najwyżej wcześniej można sprawdzić ułożenie cielaka. A najważniejsze i tak jest żywienie. No i rasa. HF nie ma budowy ułatwiającej poród

Ja nie jestem weterynarz żeby mieć aż taką wiedzę jak twoja córcia 😉, po drugie wasze krowy biegają a moje stoją w miejscu całe życie to porody cięższe 

Opublikowano
25 minut temu, Nieustraszony1044 napisał(a):

Ja nie jestem weterynarz żeby mieć aż taką wiedzę jak twoja córcia 😉, po drugie wasze krowy biegają a moje stoją w miejscu całe życie to porody cięższe 

a może byś się spyknal z Mariusza córka? 😆😆😆😆

Opublikowano
57 minut temu, Qwazi napisał(a):

Wiem. Jakbyś pogadał z moją córką to byś usłyszał, że chwalą lenie, co im się robić nie chce (w sumie to się nie dziwię, bo rozmasować krowę to trzeba się trochę narobić ). Wszystko można ręką, a nawet trzeba. Są odpowiednie rękoczyny i chwyty. A pomaganie to ostateczność. Krowa ma 12 godzin na poród, jeśli po 8 nie ma postępów to można myśleć o interwencji. Co najwyżej wcześniej można sprawdzić ułożenie cielaka. A najważniejsze i tak jest żywienie. No i rasa. HF nie ma budowy ułatwiającej poród

Cierpliwość, to ja mam nawet do tego, ale czas i chęć to trochę mniej. Jak krowa chodzi z nogami cielaka na wierzchu, a już mam gasić światło w oborze, to go wyciągam. By mieć już spokojną noc....

Opublikowano (edytowane)

Ja tez bo się same cielą a nie 8 godzin do 2 godzin max jak jest wszystko ok po wyżej 2 godzin juz trzeba szybko działać. A liczy się od zejścia wód 

Jak wody odejdą to ma się czas do 2 godzin,nie ważne ze cielak nie wyszedł i jest nadal złączony pempowiną.

Kto was kurde uczył.

Edytowane przez Strongman
Opublikowano
9 godzin temu, slawek74 napisał(a):

Odemnie byś kupił to nie musiałbyś grzebać 🤦

ratek ile ci wyjdzie za listopad 🤔

chodz te ryki tyki będą ci płacić po 50 gr więcej to i tak już mnie nie dogonisz 😂

Opublikowano
23 minuty temu, radekz200 napisał(a):

chodz te ryki tyki będą ci płacić po 50 gr więcej to i tak już mnie nie dogonisz 😂

A gdzie uciekasz?

...tak z ciekawości...

Widno już...cza wstawać...

🙋

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v