Zaloguj się, aby obserwować  
suzuki550e

problem z lochom

Polecane posty

suzuki550e    1

Witam mam problem, locha pierwszy raz kryta, knurem, wystąpiła 2 ruja, ale za nic nie dopuszcza do siebie knura, gdy próbuję doskoczyć odpycha i gryzie go, dodam że dopuściłem na drugi dzień rui, coś można zrobić? Uwiązać ją (he,he)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil19873    1

Na chama się nie pokryje, ja kiedyś na chama dopuszczałem to się nie pokrywały! Może musisz kilka dni poczekać, być może jest za szybko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Przedmówca ma rację na siłę nic nie zrobisz. No, ale zaczynając od początku, to kiedy wg ciebie po pokryciu wystąpiła druga "ruja"? No i może to pytanie zabrzmi śmiesznie, ale opisz po jakich oznakach poznałeś, że masz do czynienia z drugą rują, skoro locha nie ma odruchu tolerancji na knura, czy przed próbą pokrycia sprawdzałeś, chociaż czy locha będzie stać?


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

suzuki550e    1

Locha pierwiastka, kryje się w 2-iej lub 3 rui, w pierwszej ponoć się nie kryje bo jeszcze nie jest gotowa na macierzyństwo, ma zaczerwienienie i obrzęk sromu, przy próbie stoi spokojnie tylko jak wprowadzam knura i gdy na niom skacze to mu pokazuje gdzie raki zimują

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Suzuki wg mnie z wypowiedzi autora tematu wynika raczej, że za pierwszym razem lochę (nie loszkę, lub pierwiastkę) krył knurem, teraz znowu próbował knurem i locha nie chciała stać. No, ale co do postępowania z pierwiastkami masz racje powinno się je kryć najwcześniej w ich drugiej rui.

Basior ruje dzieli się na kilka faz tzn. fazę przedrujową, ruję właściwą i fazę porujową.

W fazie przedrujowej locha daje nam pierwsze oznaki mającej pojawić się rui tzn. pohukuje, jest niespokojna, spada jej apetyt, obskakuje inne lochy, ale przy tym sama nie wykazuje tolerancji na obskakiwanie, obserwuje się u takiej również zaczerwienie sromu i jego obrzęk i ewentualnie wyciek śluzu rujowego. Mniej więcej tak około 12 h po od początku tej fazy locha przechodzi w ruję właściwą.

W rui właściwej locha dalej obskakuje inne lochy, ale sama też toleruje obskakiwanie, locha przyjmuje również postawę do krycia, czyli zwyczajnie stoi(wykazuje tzw. odruch tolerancji), obrzęk sromu ustępuje staje się on bardziej siny, ale nadal jest wyciek śluzu. W tej fazie powinno się kryć lochę(obecnie panuje moda na 3 krotne krycie). Faza ta trwa tak przez około 24 h(przynajmniej taki okres czasu można przyjąć za optymalny, ale zależny jest też trochę osobniczo od lochy, może być krótszy, a może być też dłuższy)

W okresie porujowym locha nie wykazuje już odruchu tolerancji, wraca jej apetyt, staje się spokojniejsza, z pochwy wypływa jeszcze śluz porujowy.

Kolejny taki cykl jeśli nie dojdzie do zapłodnienia mam miejsce po upływie 3 tygodni.

 

Wyprzedzę też twoje następne pytanie. Odruch tolerancji można wywołać samemu uciskając kolanem tylną część boku lochy, uciskając w tylnej części grzbiet. W efekcie gdy odruch jest prawidłowy locha powinna się dać nawet nam dosiąść. :rolleyes: Tyle tylko, że nigdzie nie pojedziesz bo locha powinna stać spokojnie w miejscu.


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
suzuki550e    1

Aha, czyli prawdopodobnie za wcześnie próbowałem kryć, według blachy najlepiej poczekać aż się zaczerwienienie sromu zmieni na sinawy, ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Tak zdecydowanie najlepiej poczekać, bo na siłę i tak nic się nie zrobi. Jeśli, rzeczywiście to jest ruja to nawet jeśli teraz nie pokryjesz lochy to z 3 tygodnie powinna wystąpić kolejna ruja(jedyny negatywny skutek to, że zaburzysz sobie cykl produkcyjny co najwyżej). Jeśli natomiast locha będzie wykazywać jednak odruch tolerancji to można ją spokojnie pokryć.


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
suzuki550e    1

Słuchaj, bo z tej strony kłania się młody rolnik, rok temu otrzymałem dyplom technika rolnika, ja dopiero zaczynam się w to bawić a przynajmniej przez 5lat, bo tyle trzeba gospodarzyć jak się korzysta z premi MR, w technikum to praktyki praktycznie nie było, ale powiedz ile powinna trwać ruja, 3 dni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Czas trwania rui jest uwarunkowany osobniczą i zależy od lochy, ale dla uproszczenia często przyjmuje się 3 dni na wszystkie 3 fazy, jednakże faza rui właściwej w której locha pozwala się skutecznie kryć to mniej więcej 24 h i w tym okresie powinieneś zdążyć pokryć lochę przynajmniej 2 razy, a najlepiej trzykrotnie. W niektórych opracowaniach też spotyka się podział w którym okres przedrujowy trwa 2 doby, ruja właściwa też dwie doby, a okres porujowy, 1 - 2 doby. W praktyce należy też uwzględniać też przeżywalność plemników w drogach rodnych, które mogą żyć nawet do 72 h, więc pierwsze krycie powinno nastąpić w jak najkrótszym czasie od zauważenia objawów rui właściwej (zasinienie sromu, odruch tolerancji), drugie po 8 - 12 h, a trzecie po kolejnych 8 - 12 h (problemy z określeniem optymalnego czasu krycia właśnie są powodem wprowadzenia szkoły trzykrotnego krycia, przedtem panowała moda na krycie dwukrotne).


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
suzuki550e    1

Miałbym jeszcze jedno pytanko, jak to jest z żywieniem lochy, kiedy dokładnie jej zmniejszać dawki dzienne paszy, a kiedy zwiększać, chodzi mi żeby była dobrze płodna, i prośna, ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Podstawa to żywić tak lochę, aby jej nie zatuczyć :) U siebie w żywieniu stosuję system w którym locha dostaje lepszą jakościowo paszę tylko w pewnych okresach tj. od odsadzenia do 21 dnia po pokryciu i od dwóch - trzech tygodni przed spodziewanym terminem porodu do najpóźniej tygodnia po porodzie ( ale najczęściej zdawanie tej "lepszej" paszy kończę wraz z porodem), no a w dniu porodu( a najlepiej już dzień przed) i w pierwszej dobie po porodzie locha jest na przymusowej głodówce, ewentualnie dostaje trochę paszy na czubku szufelki, aby nie świrowała. W pozostałych okresach tj. od 21 dnia po pokryciu do 90 - 100 dnia ciąży, a także w okresie laktacji locha dostaje paszę dość ubogą w białko, ale bogatą we włókno(tj. śruta z pszenżyta i owsa, otręby pszenne z dodatkiem Mycocurbu, z dodatkiem koncentratu, aby dostarczyć wszystkie niezbędne aminokwasy i mikroelementy. Ta lepsza pasz różni się tym od gorszej, że dodaję do niej jęczmienia i soi.

Niektórzy mogą mnie wyśmiać za ten system żywienia, ale wg mnie się sprawdza ponieważ locha tak naprawdę dużej ilości składników pokarmowych potrzebuje przed porodem, aby wytworzyć jak najwięcej tkanki tłuszczowej, która staje się w okresie laktacji materiałem energetycznym, a także w okresie po odsadzeniu prosiąt do 21 dnia po pokryciu ponieważ lepsza pasza powoduje, że ruja przynajmniej teoretycznie jest wyraźniejsza, a w ścianie macicy implantuje się więcej zarodków.

Jednakże w okresie laktacji należy też dbać o to, aby locha nie straciła też zbyt wiele na wadze i pomimo tego, że pasz jest gorszej jakości to jej ilość powinno się stopniowo zwiększać, do takiej ilości jaką locha jest w stanie pobrać, bo pasza i tak w nie będzie wykorzystywana do tworzenia tk. tłuszczowej, gdyż zdawana pasza zawiera sporo włókna, dodatkowo lochy są utrzymywane na ściółce, która też jest źródłem włóknika, który nie jest trawiony w dużej części, a zapełnia żołądek i eliminuje uczucie głodu, a w żywieniu ad libitum przy takiej paszy dostarczymy też odpowiednią ilość składników odżywczych.

Jest też kwestia tego ile razy dziennie powinno się zdawać paszę, teoria mówi, że powinno karmić się lochy 3 krotnie w ciągu dnia, w praktyce na 3 karmienia w normalnym gospodarstwie nie ma czasu i dlatego myślę, że 2-krotne karmienie w zupełności wystarczy.


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
suzuki550e    1

Witam ponownie, dalej mam problem z lochom, wystąpiła kolejna ruja dokładnie tak jak zaznaczyłem w kalendarzu 21dni po poprzedniej, dostosowałem się do twoich zaleceń, kiedy ją testuje stoi grzecznie, ale jak wprowadzam knura, i kiedy doskakuje ją to ona odpycha go a nawet gryzie, nie wiem za mało atrakcyjny ten knur czy co, myślałem nad zastosowaniem feromonu knura, może jak go dobrze poczuje to jej się przypomni po co jest? odp. zauważyłem że wiesz dużo na temat trzody, szkoda mi jej na rzeż, a i jeszcze jedno pytanie, nigdy nie kryłem loch poprzez inseminacje, może wiesz gdzie można zamówić dobre nasienia, mniej więcej jaka jest cena, i czy takie krycie jest skuteczne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Można by spróbować z tymi feromonami, ale spróbuj może dziś tak parę godzin później wprowadzić knura(i może jutro rano zanim wybierzesz się po nasienie), bo w sumie co ci szkodzi nasienia raczej nie kupisz już dzisiaj. No a nasienie do krycia możesz kupić w stacji unasienniania zwierząt, lub ewentualnie u lokalnego inseminatora + ewentualnie jeśli nigdy jeszcze nie inseminowałeś to mógłbyś zamówić usługę w postaci wizyty inseminatora w zagrodzie,a jak dobrze z nim zagadasz, to wytłumaczy ci co i jak, ewentualnie przeszkoli co do samej techniki. Różnica jest taka, że w stacji unasienniania będziesz miał większy wybór nasienia, no a u lokalnego inseminatora będziesz zmuszony najczęściej wziąć to co aktualnie ma. Jeśli chcesz to o inseminacji możesz też poczytać tutaj: http://www.insefarm.pl/index.php?id=inseminacja lub ewentualnie tu: http://www.wchirz.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=60:trzoda-rozrod&catid=42:hodowla-bydo-trzoda&Itemid=78 (zresztą to też są strony przykładowych stacji unasienniania)

Ze skutecznością inseminacji jest różnie, na pewno jest to dobre rozwiązanie gdy locha nie toleruje knura, lub gdy takiego akurat właśnie nie ma w gospodarstwie, ewentualnie nie może być użyty do krycia, ale na pewno wg. mnie nie jest lepsze od krycia naturalnego dobrym knurem (mogą dopuścić tezę, że oba rodzaje kryć mają taką samą skuteczność). No, a nasienie zwykle sprzedają w porcji na dwa krycia po ok. 30 zł za cały zestaw. W woj. Lubuskim niestety nie wiem jakie stacje unasienniania funkcjonują, ale myślę, że w powiecie(ewentualnie w powiatach ościennych) powinieneś znaleźć jakiegoś inseminatora.


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
suzuki550e    1

Dzięki za szybką odp. z inseminacją, myślę że bym dał rade, co prawda w technikum mieliśmy inseminację loch, no ale tylko teoria, jak bym jeszcze doczytał wszystkie szczegóły insm. teraz w tych czasach to w technikach niema gdzie przeprowadzać dobrych praktyk, mam pewne wątpliwości, przedwczoraj po południu, wykryłem obrzęk i zaczerwienienie sromu, pierwsze krycie spróbowałem kolejnego dnia rano, później po południu, na wieczór, dzisiaj znowu rano i popołudniu wieczorem nadal ma obrzęk zaczerwienienie i wyraźny wyciek śluzu, czy jutro mam znowu z rana próbować? denerwuje już mnie fest ta locha , jeszcze za ojca gospodarowaniu, wpuszczało się knura na cały dzień zrobił co miał zrobić, i wszystko było ok, jak ja bym teraz tak zrobił to ten knur chyba by nie przeżył

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Spróbuj rano, jeśli nie da rady, to trudno jedź po nasienie i spróbuj inseminacji, bo szkoda by było przepuści kolejną ruję, jeśli jednak by po inseminacji kolejny raz powtarzała ruję, bo nie doszłoby do zapłodnienia, to nie żałuj lochy tylko się jej pozbądź, bo to świadczy o jakichś niedorozwojach uk. rozrodczego i/lub zaburzeniach hormonalnych. Zdarzają się takie lochy, które nie tolerują knura, ale to są tylko pojedyncze przypadki (i to najczęściej zdarza się loszkom, które chcesz pokryć pierwszy raz, a te nie miały nigdy wcześniej kontaktu z knurem). W sumie można też rozważyć jeszcze jedną teorię, w której locha nie stoi pod knurem, który jest po prostu zbyt ciężki (no, ale to też się sporadycznie zdarza).


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez Szymonkarol
      Witam, mam problem.. odziedziczylem gospodarstwo po moim nagle zmarłym ojcu, zostawil po sobie starą gospodarkę i małą hodowle trzody (1 maciora która jak sie okazalo byla zaplodniona i dala 11 zdrowych małych prosiaczków w maju).  Stado przerejstrowałem na siebie i zostałem wpisany na liste hodowców. Po paru miesiacach (okolo 5-6msc) po  tym miałem jedną kontrolę prosiaczków na krew i maciory, wszystko w normie/- stado zdrowe. Niestety parę dni temu znów napotkał mnie problem w postaci braku "maty dezynfekcyjnej" itd. i musiałbym miec te mate do 6.12.2020 zeby uniknac problemow. Prosiaczki zmuszony bylem sprzedac ale trafily w dobre rece, zostaly przerejstrowane na nowego nabywce. Została mi sama maciora której nie mam serca sprzedać na ubój ponieważ jestem z nią mimo wszystko bardzo związany gdyż tak opiekuńczej maciory nie widziałem przez prawie całe zycie. Bardzo dba o male, jest spokojna i mam wrazenie jakby ze mną rozmawiała ponieważ chrumka do nas gdy cokolwiek do niej sie powie. Jest mi bardzo żal tej maciory.  Chowana była tylko na własnych ziarkach, po starodawnemu/ekologicznie. Nie mam serca oddac jej na ubój ani sprzedac po 1.60za kg. najwazniejsze jest to by w ostatecznosci trafila w dobre rece . Zwracam sie z prosbą o pomoc, czy istnieje mozliwosc ominiecia tego wymogu gdy mam tylko  jedna swinie (maciore) ? Nie wiem co zrobić a nie chcę jej zabijać. Prosze o pomoc/radę co zrobic w takiej sytuacji. Pozdrawiam!
    • Przez Marcin1411
      Witam. Dlaczego świnie rosną nie równo tak jak na załączonym zdjęciu? 

    • Przez Tomasz55555
      Witam,niedawno była u mnie weterynaria na kontroli,stwierdzili nieprawidłowości w postaci trzymania byków z trzoda w chlewni.mam "dobrowolnie" z czegoś zrezygnować,czy jest jakiś sposób aby temu zapobiec,jak to było u was????
    • Przez Forumowicz
      Witam mam starą chlewnie 4m na 20m czyli 80m2 i bym dostawil z drewna jeszcze z boku 4 metry na 20 m następne 80m2 i jak bym kupował prosiaki to by były w oborze a jak by były większe i sie niemiescily to bym je wypuszczal też do tego z boku pomieszczenia drewnianego.
      Czy taki pomysł to dobry pomysł bo jak jest 160m2 a tucznik do 110kg potrzebuję 0,65 m2 to by weszło około 250 tucznikow.
      Jeszcze jedno ważne mogę dołączyć do takiej grupy w której jest 20 osób i oni zamawiają pasze i warchlaki nawozy itp. więc jak zamawiają dużo to jest owiele taniej.
      Więc czy lepiej obrabiać 60 ha czy obrabiac 60 ha i hodowac świnie.
    • Przez Krzynio257
      Jaka rasa świń według was jest najlepsza na maciory? Jeżeli chodzi o rozród i efekt ekonomiczny.
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj