Skocz do zawartości
jezyk992

Problem z Lochą

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Locha
jezyk992    3

Witam,

mam problem z lochą, za 10 dni powinna się prosić ale od trzech dni nie chce jeść jak już to podejdzie do koryta i troszkę popije wody, przeważnie leży i tak ciężko oddycha= tchnie. Był już lekarz podał coś, ale na razie nic nie pomaga. Jest to jej trzeci miot. Jak myślicie co to może być??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martinezo    16

Może to być różyca lub inaczej czerwonka (jeśli ma gorączkę i czerwone place na ciele), w tym przypadku zapewnij jej świeża czystą wodę do picia i podaj coś na obniżenie gorączki. Jeśli to ta choroba to musisz cierpliwie czekać, przejdzie samo :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krzesinek    0

Nie czekaj, zgłaszaj jak nie do tego samego to do innego lekarza. Lepiej dmuchać na zimne. Raczej to nie są objawy okołoporodowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

piotr5a4    3

Jeżeli ma taliny czerwone to jest jest to różyca. Na obniżenie gorączki to w czasie ciąży najlepsza jest zwykła aspiryna czy tam polopiryna. Może to banalne ale pomaga. :( A i sprawdź jeszcze czy zrobiła pod siebie brzydko mówiąc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jezyk992    3

Właśnie o to chodzi że gorączki to ona nie ma wręcz przeciwnie ma 38stopni. A jedzenie dostaje takie samo od ponad dwóch tygodni(śruta tzn. mieszanka z pszenżytem z dodatkiem prowitu od nutreny) i raczej wcześniej nie miała problemów. Dostała już parę zastrzyków ale nic jej nie przechodzi;/ . A i nie zrobiła raczej pod siebie;). A lekarz coś wspomniał o tym że płód może naciskać na opłucną. Wtedy będę musiał czekać aż się wyprosi, ale jak nie będzie jadła to nie doczeka wyproszenia;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr5a4    3

Ja miałem kiedyś taki przypadek. Locha nie jadła. gorączki nie miała. Ale dużo piła. Po dwóch dniach padła. Lekarz stwierdził że miała zatwardzenie. Nie mogła się załatwić. Tyle że moja miała tak zaraz po oproszeniu. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Prośne lochy są też bardzo wrażliwe na przeciągi. U siebie tak dwie załatwiłem, ale miesiąc przed oproszeniem i też mi nie jadły :(

Sprawdź może czy tak nie było, żeby następne się czegoś nie nabawiły...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jezyk992    3

HHmmm, w sumie to woziłem obornik i może w tedy był lekki przeciąg ale minął tydzień po wożeniu kiedy to się zaczęło dziać tak więc raczej nie od tego. Ale właśnie dlaczego ona tak często tchnie tzn. oddycha????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
massey11    1

Jak pije to może zrób jej takie ;pojlo;tzn.zaparz otręby dodaj do wiadra z woda+2 łyżki soli glauberskiej jeżeli ma zatwardzenie powinno pomoc. A tak na marginesie co wy tam macie za weterynarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jezyk992    3

Właśnie raczej nie ma zatwardzenia, ale jutro jeszcze zobaczę. Weterynarz raczej jest dobry, no ale jak jutro po kolejnym zastrzyku będzie to samo to znowu się po niego zadzwoni;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Dla przedmówców czerwone plamy na ciele nie świadczą tylko i wyłącznie o przebiegającej różycy, plamy takie może wywoływać np. Actinobacillus pleuropneumonie.

No, a co do lochy to należałoby jej regularnie mierzyć temperaturę w odbycie (z tym, że termometr staraj się dociskać do dołu, tak aby dotykał ściany odbytnicy) i obserwować czy się regularnie wypróżnia. Jeżeli za nią nie ma odchodów lub są tylko małe spieczone bobki to trzeba by zrobić raczej lewatywę (szykujesz zestaw wąż 1/2 cala ewentualnie 3/4 cala + lejek i roztwór wody z olejem - ja robię w proporcji 1:1 - i do tego łyżkę soli kamiennej na każde 2,5 l - no ale to tylko taki dodatek nie musi być, węża do odbytu wsuwaj delikatnie, nie siłowo wlewając cały czas wspomniany roztwór - w lochę można wlać tak jednorazowo 5 l). Zatwardzenie w okresie okołoporodowym zdarzają się jakby nie patrzeć dość często, szczególnie u pierwiastek.

No a co do płuc to poważnie bym się zastanowił, bo świnie, które mają problemy z oddychaniem przyjmują najczęściej pozycję siedzącego psa, gdyż w niej najprościej się oddycha, no a na leżąco to raczej ciężko bo całą masą uciska na klatkę piersiową z jednej strony.

Najważniejsze jest jednak to, że locha pije, bo bez jedzenia jest w stanie dłużej wytrzymać niż bez wody.

Sprawdź może też czy z dróg rodnych nie wypływa śluz, bo narażając lochę na stres mogłeś niechcący wywołać akcję porodową, choć pochwa nie była na nią jeszcze przygotowana i prosiak może blokować kanał rodny dodatkowo uciskając na jelito i odbytnicę(być może dlatego locha kładzie się i głęboko oddycha - próbuje przeć).

No, a co do temperatury to dopowiem jeszcze, że należało by ją kontrolować kilka razy dziennie, jeżeli wzrośnie powyżej 41 stopni Celsjusza to trzeba by podać np. Shotapen + Biovetalgin (ten ostatni wg. mnie obligatoryjnie bo ma działanie przeciwgorączkowe, przeciwzapalne i przeciwbólowe)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jezyk992    3

Niestety locha padła. Ale mam pytanie na przyszłość czy można wywoływać wcześniejsze porody i czy jest możliwość przeżycia prosiąt?? I czy przyczyną padnięcia mógł być martwy płód naciskający jakoś na płuca??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ahme999    115

yyy-na płuca??? nie-przecież zerknij sobie na schematy anatomiczne świni, tzn odległość między macicą a płucami-jest spora, więc tam prosiak nie mógłby sie chyba napatoczyć:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jezyk992    3

Pytam bo lekarz mówił coś takiego że może martwy płód naciskał jakoś na płuca. Ale gdy na przyszłość maciora poroni to już nie wyprosi tego martwego płodu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Nie prosiak na płuca nie mógł uciskać, ale mógł uciskać na jelita powodując zatwardzenie.

Wcześniejszy poród teoretycznie dałby się wywołać podając środki farmakologiczne pobudzające skurcze macicy, no ale w praktyce się tego nie praktykuje bo do porodu musi przygotować się cały układ rozrodczy co pociąga za sobą wiele zmian w organizmie. Martwy płód może być przyczyną padnięcia (no, ale nie w wyniku ucisku na płuca) gdy rozpoczną się procesy gnilne, co pociąga za sobą u lochy proces zapalny. Zresztą taki martwy prosiak w drogach rodnych podczas porodu stanowi niebezpieczeństwo dla tych żywych, bo w porodzie aktywnie uczestniczy i locha i prosiak, gdy brakuje udziału jednej ze stron to poród może stać się dużo cięższy lub mogą wystąpić różne inne powikłania, choć najczęściej udaję się losze takiego martwego prosiaka wyprzeć choć zdarzają się nieraz wyjątki i wtedy trzeba próbować takiego wyciągnąć ręką.

Teoretycznie można też u lochy wykonać cesarskie cięcie, ale to kolejny nie praktykowany zabieg, bo przeżywa go mało która locha, a u prosiaków też przeżywalność jest niewielka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jezyk992    3

W sumie mogło tak być. I przez to zatwardzenie mogła by tak szybko oddychać?? tzn. częściej niż raz na sekundę, bo tak właśnie oddychała w ostatnich godzinach życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Szybki oddech prawdopodobnie spowodowany był stresem. Problemy płucne wykluczam, bo jak pisałem wyżej przy problemach z oddychaniem świnie przyjmują pozycję tzw. siedzącego psa, bo w ten sposób mogą uruchomić dodatkowe mięśnie oddechowe, które normalnie nie biorą udziału w oddychaniu.

No, a tu śmiem twierdzić, że mieliśmy nałożone na siebie kilka problemów, do których można zaliczyć m.in. zatwardzenie i stres.

No a powiedz może, czy padła locha czymś się charakteryzowała? Chodzi mi o to w jakich miejscach wystąpiła sinica(lub inne przebarwienie - jakiego koloru?), czy nastąpił wypływ krwi, krwistego wysięku, krwistej burzowiny z któregoś z otworów ciała, lub jakieś inne charakterystyczne objawy? Napisz też czy w okresie choroby nie wystąpiła temperatura, oraz czym próbowaliście lochę leczyć? Problem warto by było zdiagnozować, aby móc w przyszłości podjąć jakieś konkretniejsze działania.

No i jeszcze jedna rada. Jeśli locha jest w stanie ciężkim i jest w dodatku w ciąży, to nie warto oszczędzać na weterynarzach i jeśli po podjętych działaniach np. przez weterynarza nie widać jakiejkolwiek poprawy(tj. w ciągu 24 - 48 h od podjętych działań), to należy wezwać ponownie tego samego weta, lub wezwać innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jezyk992    3

Więc kiedy to się zaczęło od początku przestała jeść czasami wypiła troszkę wody i właśnie od początku tak oddychała przez cały czas, non stop a z dnia na dzień coraz gorzej. Raczej sinica nigdzie nie wystąpiła, tak bardzo się nie przyglądałem, ale miała piane w pysku jak padła. Jutro napisze jakie dostała środki od weterynarza. Generalnie weterynarze nie postarali się za bardzo;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirka    0

Mam taki sam problem jak wyżej wymieniony. Moja loszka nic nie je, pije dużo wody, ma 8 dni do porodu. Proszę o jakieś skuteczne porady jak zmusić ją do jedzenia bo powoli już słabnie. Z góry bardzo dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sara059    0

Mam problem ,loszka wypiera odbyt ,chce się załatwić ale nie może aż stęka .Stoi na słomie wet mówi że podjada słomę,słoma z jęczmienia i owsa. Co jej podać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez kopokop
      Witam mam taki pytanie jak myślicie przez ile czasu w Polsce  będzie jeszcze pomór świń.Proszę o  komentarze i wiele odpowiedzi.Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
    • Przez jan2130
      Witam pomuszcie co mam zrobic juz niemam sił az strach wejsc do szopy cholery obgryzaja sobie uszy i to tylko jeden skojec jest ich tam 50 juz prubowałem wszystkiego pryskałem je takim sprejem zapachowym zucałem i plastkowe butelki sypałem proszek na uspokojenie do pasz i nic :angry:
    • Przez Gospodar55
      Witam mam na oku 2 chlewnie do dzierżawy jedna 500 m2 a druga 1900m2 i mam pytanie jak wygląda kontrakt na świnie z różnych firm.Mogł by ktoś opisać jak to wygląda,ile dostajecie za sztuke i czy można wziąć kontrakt że oni dają paszę i weterynarza,jaki rodzaj podłoża czy można wziąc głęboką ściółke?
    • Przez keeway
      Witam kupie male prosieta w rozsądnej cenie woj maloposkie
       
    • Przez karolcia06063
      Witam.Mam problem, kupiłam knura hodowlanego,ale nie "sprawuje się".Hodowca nie zamierza go wymienić,co mogę zrobić.Czy ktoś coś wie,albo miał taki problem.
×