Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. mam starą wysłużoną warmiankę. na złom szkoda oddać za parę groszy,więc planuję coś z niej zrobić,na coś przerobić. mam już pewien plan, jednak jestem ciekaw Waszych ciekawych propozycji.

wpisujcie co można z niej wykombinować ;)

Opublikowano

Możesz przerobić na czyszczalnię jeśli masz wszystkie sita. Koła oczywiście mozesz wykorzystać na co chcesz(mała dwukółka lub coś podobnego. Więcej pomysłów nie mam. ;)

Opublikowano

hmm ja planowałem zrobić ze swoje przyczepę ale te osie nie są masywne i tylnie koła szerzej idą ..;) tak ze na przyczepę nie polecam ale jak ktoś koniecznie chce zrobić to czemu nie .. z bębna można zrobić fajny wał strunowy do grubera "}

Opublikowano

po pierwsze to nie dawaj na złom,ja ze swojej zrobiłem przyczepe, odciołem góre zwęziłem tylną oś ,kumpel mi przetoczył piasty na łózyska,chetnie bym kupił taka warmianke za pare groszy

Opublikowano

Ja jak większość ludzi z mojej i okolicznych wsi posprzedawaliśmy te warmianki na złom, ceny oscylowały od 750-800 zł w dół. Ja swoją puściłem za 750zł. Oponki w tym sprzęcie wydawały się nadzwyczaj mięsne więc ojciec postanowił założyć je do ciapka. Pomysł okazał się niewypałem ponieważ te laczki to tzw. "kartoflaki" więc nie dość że się szybko ździerały to zaczęły pękać więc powędrowały na swoje honorowe miejsce do warmianki. Teraz z tego co się orientuje za taką kasę się nie puści bo złom teraz za dobrze nie stoi, sprzedałem swoją jakieś 2 lata temu. Chłopaki wpadli z palnikiem gazowym i szybko się z nią rozprawili, nawet podstawiłem im wóz to mi te drewno poskładali. A i sita mi się przydały bo poszły do klatek na króliki.

Opublikowano

Jeśli zrobisz z niej przyczepę to sprzedaj mi wentylatory od niej.

Gość farmtrac675
Opublikowano

Ja jak narazie wykorzystałem workownicę,a reszta jeszcze nie ruszana.

Opublikowano

Ja jak większość ludzi z mojej i okolicznych wsi posprzedawaliśmy te warmianki na złom, ceny oscylowały od 750-800 zł w dół. Ja swoją puściłem za 750zł. Oponki w tym sprzęcie wydawały się nadzwyczaj mięsne więc ojciec postanowił założyć je do ciapka. Pomysł okazał się niewypałem ponieważ te laczki to tzw. "kartoflaki" więc nie dość że się szybko ździerały to zaczęły pękać więc powędrowały na swoje honorowe miejsce do warmianki. Teraz z tego co się orientuje za taką kasę się nie puści bo złom teraz za dobrze nie stoi, sprzedałem swoją jakieś 2 lata temu. Chłopaki wpadli z palnikiem gazowym i szybko się z nią rozprawili, nawet podstawiłem im wóz to mi te drewno poskładali. A i sita mi się przydały bo poszły do klatek na króliki.

Dziwne miałeś te opony moje od warmianki(1962r) już 5 lat przy c-360 i nie ma śladów zużycia, ani żadnych pęknięć- może dlatego że warmianka całe życie w stodole była?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v