Skocz do zawartości

Odorywanie od miedzy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zależy gdzie i od jakiego sąsiada;p 20-30cm nieraz 10 a czasmi 50 naprawde to wszystko jest zależne.

To bez urazy ale wydaje ni się,że miedza 50cm to już wielka przesada i marnotrawstwo ziemi u nas najszersza max15cm i jest praktycznie na poziomie pola i niema żadnych problemów z jej odoraniem

Opublikowano

Odświeżę nieco temat, doradźcie mi co zrobić, otóż dwa lata temu na większości pól założyłem łąki, mam taki kłopot że sąsiad celowo tą łąkę mi wyoruje przez te dwa lata będzie to już prawie 0,5 metra, jestem teraz bezradny, czy zgłoszenie sprawy na policję coś pomoże?

Opublikowano (edytowane)

Właśnie o to chodzi że ich nie ma. Żeby je tam ustanowić trzeba wezwać geodetę tak? A poza tym to przecież to pole jest dość długie i co wtedy gdy przy końcach będzie się miedzy trzymał a wyorze łukiem do środka tak jak to wygląda teraz.

Edytowane przez Lee001
Opublikowano

O przywrócenie znaków granicznych zwraca się do burmistrza. Ty i sąsiad płacicie solidarnie za to. U mnie są 3 słupki, na końcach i środku.

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

to niema nawet co zaczynać bo nawet jezeli sam zapłacisz to sasiad może tego mie uznać , wtedy pozostaje droga sadowa

Edytowane przez GoRAL1
Opublikowano

Wiecie co, po prostu ręce opadają... żeby nie było żadnego bata na takich?! szkoda że to nie te czasy co kiedyś, spuścić takiemu wpier****al i by się nauczył. Można czasem zrozumieć jak komuś czasem pług zahaczy i wyrwie trochę tej miedzy nie ma przecież problemu, albo jak przy orce wjedzie w pole, niech sobie wjeżdża za każdym razem ja nie mam nic do tego doskonale to rozumiem, ale takie postępowanie po prostu krew mi gotuje... W dodatku to sąsiad mieszka może 20m ode mnie...

Opublikowano

nie burmistrz ale geodeta uprawnioby

 

Do burmistrza składa się wniosek a on wyznacza geodetę.

 

A jeżeli sąsiad nie będzie chciał za to zapłacić? A na pewno nie będzie chciał...

 

Najprawdopodobniej to burmistrz wystawi wam rachunek po 50% kosztów, jesli sąsiad nie zapłaci to burmistrz nasje na niego komornika.

to niema nawet co zaczynać bo nawet jezeli sam zapłacisz to sasiad może tego mie uznać , wtedy pozostaje droga sadowa

 

Jeśli na własną rękę weźmiesz geodetę to tak, jeśli złożysz wniosek do burmistrza o odnowienie granic a sąsiad będzie miał obiekcje to on będzie musiał do sądu tą decyzję zaskarżyć.

 

Radzę porozmawiać z sąsiadem i spróbować po dobroci odtworzyć granicę. Jeśli to nie pomoże radzę mu powiedzieć że rozgraniczenie nie jest tanie i będzie musiał za to zapłaci.

 

Stary artykuł ale wart przeczytania.

 

http://www.gazetapodatnika.pl/artykuly/jak_rozgraniczyc_nieruchomosci-a_604.htm

Opublikowano

Wiecie co, po prostu ręce opadają... żeby nie było żadnego bata na takich?! szkoda że to nie te czasy co kiedyś, spuścić takiemu wpier****al i by się nauczył...

A jak by sasiad miła szersze plecy to byś nigdy nie miał sprawiedliwości.

Opublikowano (edytowane)

Ja zrobiłem sam odorywacz z pługa 2 skibowego zdjęcia w galerii i taniej mnie wyszło nawet z zakupem pługa i materiałów, (2-3 dni roboty), jak masz jakieś pytanie to pisz na pw lub pod zdjęciami

Edytowane przez agro973
Opublikowano

@agro973 właśnie Szukałem w galerii tego Twojego pługa :D

Jak nie masz możliwości podjechać, w wielu miejscach, pługiem którym orzesz to warto coś takiego mieć. Tylko taniej wyjdzie zrobić niż kupić :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez qkohe155
      Wiecie czy ktoś regeneruje takie kostki, lub gdzie można kupić coś w rozsądnych pieniądzach?
      Mam pług Kverneland EG85 vario i od początku zeszłego sezonu nie działa mi w pełni kostka hydrauliczna/zawór.
      Pług obrotowy z vario i liniowaniem z pamięcią, czyli do obrotu się składa sam i później wraca do poprzedniej szerokości. Z kostki wychodzą 4 węże do ciągnika i 5 do siłowników (do siłownika od vario 3).
      Pług 4 sezony zachował się prawidłowo(choć na koniec już chyba nie idealnie - liniowanie odbywało się równolegle z obrotem i nie wiem czy tak ma być). 
      Obecnie pług zaczyna się obracać, zatrzymuje się w połowie, przypomina sobie o liniowaniu i zaczyna się składać, a że później zamiast kontynuować obrót rozkłada się z powrotem i na koniec obraca również z powrotem. Na szczęście po ręcznym złożeniu da się go obrócić normalnie, ale jest to trochę upierdliwe.
      Dodam, że przed zeszłym sezonem dołożyłem mu ramię hydrauliczne i musiałem w tym celu zmienić kierunek obrotu z kołem do góry, na kołem w dół, ale jest to jak najbardziej fabryczne rozwiązanie i tak jak pisałem początki problemów zaczynały się chyba już wcześniej.
    • Gość
      Przez Gość
      Taka sprawa, ramię/korbowod od pługu obrotowego ciągle pęka. Jutro ma przyjechać nowe(znaczy też używane), ale zastanawia mnie czy te awarię spowodowane były tylko zużyciem starego, czy coś innego tu zawiniło i czy wymiana załatwi sprawę, czy nowe tez się rozpieprzy? Miał ktoś taki przypadek? 







    • Przez Przemek15
      Czy może mi ktoś wyjaśnić parę rzeczy z tym związanych, bo miałem przyjemność orać, ale nie miałem przyjemności ustawiać pługa. Coś nie coś o tym wiem, ale różne źródła różnie podają o różnych regulacjach. Do czego właściwie służy i czym jest regulacja szerokości pierwszej skiby? W Agromechanice napisali, że dostosowuje się ją do rozstawu tylnych kół ciągnika. W RPT piszą, że: "...regulacji pirwszej skiby dokonujemy w drugim przejeździe. Pierwszy korpus powinien nieco nadkładać, aby wyrównać powierzchnię z poprzednim przejazdem". Piszą też, że ma to związek ze ściaganiem pługa, albo, że ma to wpływ na równomierną szerokość pozostałych skib. W starszych pługach zagonowych ramowych zawieszanych mamy w stojaku oś wykorbioną, która podobno służy do regulacji właśnie pierwszej skiby a zarazem punktu pociągowego (w obracalnych jednobelkowych te ustawienia dokonuje się razem lub oddzielnie śrubą rzymską albo siłownikiem). Ale przecież za pomocą tej os wykorbionej za pomocą korbki nie zmieniamy w rzeczywistości szerokości tylko pierszej skiby, ale wszystkich jednocześnie zmieniając przy tym jakby kąt natarcia lemiszy. I inne źródłą podają, że zmiana tej szerokości powinna być następstwem zmiany głebokości orki tak, aby był zachowany jednakowy stosunek szer. do gł. korpusu. Im głebiej tym szerzej i na odwrót. Na zimę znowu lepiej zostawić glebę w ostrej skibie (wysztorcowaną), czyli głęboko i wąsko. Zupełnie innym zagadnieniem jest regulacja szerokości roboczej pługa, która w starszych pługach nie występuje. Może być mech. skokowa albo hydrauliczna płynna i co ciekawe zmiana tej szerokości nie zmienia kąta natarcia lemiesza. Bodajże chodzi o zasadę czworoboku przegubowego. Jeszcze innym zagadnieniem jest zmiana szerokości orki poprzez odejmowanie i dokładanie korpusów. Belka w takim przypadku musi mieć budowę kołnierzową, czy jak kto woli teleskopową, aby po odjęciu od tyłu korpusu nie wystawałą "pusta" belka. W Agromechanice jeszcze bardziej motają, bo piszą, że ustawia się szerokość orki przy pomcy dwóch regulacjI
      -poprzecznej, czyli ustawienia szer. pierszej skiby
      -podłużnej, czyli ustawienia pługa po takim kątem, aby uzyskać nominalną szerokość pługa i optymalny nacisk płozu na ściankę bruzdową
      Po pierwsze jak może być coś takiego jak podłużna reg. szer. orki? A potem piszą, że pożadana jest też możliwość regulacji szerokości orki. To już mamy jakieś trzy regulacje szerokści orki. I jak tu się nie zgubić?
      I jak to jest jest z tą regulacją głębokości w nowszych pługach obracalnych? Bo piszą, że ustawiamy za pomocą kółka kopiującego, a to jakaś bzdura, bo obecnie stosuje się regulację siłową a nie kółko, chyba, że pług przyczepiany, ale te zostawmy, bo jeszcze większy mętlik będzie. Regulacja siłowa czy pozyzycyjna wyklucza kółko kopiujące na pewno, a jak ktoś chce pracować za pomocą regulacji kopiującej (kółka) to musi ustawić podnośnik na dociążąnie (regulację ciśnieniową), czyli podnoszenie pod mocno zmniejszonym ciśnieniem tak aby nie dało rady podnieść pługa od ziemi (wiadomo wtedy tracimy dociążanie tylnej osi masą pługa). Jeszcze inną regulacją jest w nowszych pługach przesuwanie wzdłużne pługa tak, aby wychylić pierwszy koprus poza rozstaw kół ciągnika i wtedy obydwa koła jadą po caliźnia. Co to daje tylko praktycznie? O poziomowaniu nie wspominam, bo jest dla mnie zrozumiałe, ale prosiłbyłbym Was o jakieś uporządkowanie tego, ewentualne poprawienie i wyjaśnienie co kiedy w jakich pługach (z wyjątkiem przyczepianych) i w jaki sposób oraz po co. Chodzi mnie głównie o pługi zawieszane zagonowe (starego typu bez reg. szer. rob.) oraz jednobelkowe obracalne zawieszane.
    • Przez wicek
      Posiadam pług vogel noot LC 2S563A15  ,4 obrotowy na zabezpieczeniach zrywalnych ,wysoki korpus.Podobny do 950-tki.
      Mam pytanie jakim momentem dokręcać śruby zrywalne  oraz te śruby zawiasowe .
      Zdarzyło się zerwanie śruby i aby ustawić korpus na swoje miejsce musiałem użyć tura ,ciężko się przestawiał.
       
    • Przez KOSTEK12
      Witam,zastanawiam się nad zmianą pługa i wypatrzyłem coś takiego jakieś opinie,doświadczenia,jak z kryciem-zapychaniem po kuku na ziarno?
      https://www.olx.pl/d/oferta/plug-3-skibowy-obrotowy-vogel-noot-zabezpieczenia-resorowe-CID757-ID18srfx.html?reason=observed_ad
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v