Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie rób z siebie wszystkowiedzącego wszyscy się mylą tylko ty i bodzio macie racje. ;)

 

Trwajcie dalej w przekonaniu że wszystkie MF-y maja wade fabryczną w skrzyni ale nie rozpowiadajce tego innym że jemu sie trafił taki ciągnik to juz nie moja wina.

Oczywiście MF-y to smoki a Zetory to juz bardzo mało palą dużo mniej od MF-ów :P

 

Już mi sie nie chce słuchac tego mówienia "ze nie ma czegoś takiego jak wadliwa skrzynia w tej serii ale przecież jest" :angry: i tyle nie da sie niekótrym wytłumaczyć że NIE. Jak się wam nie podoba tak ten MF to sobie go nie kupujcie i nie podważajcie zdania innych jakby te ciągniki tak się sypały to producent w czasie produkcji już by o tym wiedział i to napewno zmienił a jakby nie to większośc byłaby przerobiona na żyletki ale tak nie jest. Inni użytkownicy tej serii na AF sobie je chwalą sa mniejsze czy większe usterki bo to jest ciągnik używany ale bez przesady. Awarie skrzyni to w wiekszosći wina uzytkowników jakoś na zachodzie te ciągniki pracuja i nie ma problemu z awaryjna skrzynią bo tam na olejach i filtrach sie nie oszczędza jak w Polsce.

 

Te skrzynie sa poprostu wrazliwe na nieodpowiedni olej i tyle a że dużo rzeczy w tym ciągniku wiaze sie z hydraulika to przez nieodpowiedni olej może być dużo awarii ot cała filozofia.

 

A to że MF-y maja wadliwa skrzynie to NIE PRAWDA jak sie dba tak sie ma takie jest moje zdanie.

Opublikowano

popieram Cie drogi kolego. Sam mam MF3070 i wiem co to znaczy mieć w nim olej w skrzyni jak sie należy. w tych ciągnikach tak kolega pisał na oleju i filtrach sie nie oszczedza. Co dwa lata wymiana i można spokojnie śmigać;)

Opublikowano

Z fergusoanami jest tak, ze są to traktory już wyeksploatowane. Każdy ma na liczniku po około 6tys mth a w rzeczywistości maja po 15tys i więcej. W tych ciągnikach jest problem z przednim mostem firmy Dana tzn oś się wyrabia na skutek zbyt rzadkiego smarowania porostu most dostaje luzu szybko i wałek atakujący nie jest współosiowo z wałem napędowym i się to rozwala. jak się szybko zareaguje to można to tanio naprawić. drugi słaby punkt przedniego mostu to zwrotnice czasami siadają w nich łożyska. O silniku nie wspominam bo perkins jak i valmet sa nie do zajechania no chyba ze się nie studzi turbo przed zgaszeniem i się go przegrzeje nie wymienia oleju itd. Sprzęgło raczej jest bezproblemowe. a jeśli chodzi o skrzynie biegów to one są naprawdę OK. Sa to bardzo nowoczesne konstrukcje jak na owe lata. Problematyczne są tyko te w starych seriach 30xx ktore maja na rewersie jeszcze reduktor A i B. Pada ten reduktor. A w pozostałych to wszystko zależy od eksploatacji trzeba umieć się z taka skrzynia obchodzić trzeba umieć zmieniać biegi itd. Nie wolno holować ciągnika ze skrzynia dynashift. A większość usterek następuje na skutek złej eksploatacji (nieumejetna jazda zły olej zapchany filtr oleju zbyt niski poziom oleju lepiej jest wlewać tak nawet 2 cm powyżej max). W skrzyni biegów padają zazwyczaj koła zębate i wałki bo dostają luzu i wszystko się opuszcza. a sam "moduł" półbiegów jest naprawdę OK. czasami padają komputery od skrzyni biegów lub od podnośnika ale to jest tanie w naprawie a jak się nie chce naprawiać to można to obejść na "krótko" i będzie wtedy Ursus:):D. O usterkach tylnego dyfra nie słyszałem tak samo jak o zwolnicach czy półosiach. Zwolnice specyficznie wyją ale to standard nie ma się czym martwić on tak ma:):lol:.

Opublikowano

No widać że ktoś wie o co chodzi.

 

Z tych wszystkich usterek u mnie tylko zwrotnice w 698T, to faktycznie dosyć często spotykana przypadłość (sam zetknąłem się z podobnymi przypadkami w MF), z tym że nie łożyska ale tulejki. Co do skrzyni i silnika, żadnych zastrzeżeń.

Na liczniku z 1200 mtg (jakieś 2 lata temu się obrócił).

Opublikowano

Kolego ja mam MF-a 3080 z 1987 roku kupiłem go jakieś 3 lata do tyłu. Obrabiam nim jakies 30 ha tzn orze 4 skiby obrotowe sieje agregatem 2.5 metra i głegoszuje na 3 pazury. Caly czas jak go mam to mi sie nia psuje . Oleje wymieniam i tyle go dotykam . do pomocy mam jeszcze zetora 7011 i C-330. Polecam ten model 3080 I nie piszcie że mf-y to złomy bo to h@j nie prawda. POZDRO

Opublikowano

popieram Chudy44 nie wiem kto to wymyślił że w mf-ach są wadliwe skrzynie, wiadomo jak sie kupi rozklekotanego to się zaraz rozleci bo jak by nie było to nie ursus czy zetor trochę elektroniki i hydrauliki już tam jest, a pozatym w mf-ach olej w skrzyni ma się świecić a nie wyglądać jak smoła. Ja osobiście polecam mf-a, za 40000zł kupisz niezłego z seri 30xx 31xx 36xx chociaż za jakieś 50-60tysięcy miał byś już nowszą serię np 61xx. Ja kupiłem teraz 6180 i powiem że żaden ursus ani zetor nawet nowy nigdy nie dorówna nawet 20-letniemu zadbanemu mf-owi

Opublikowano

MF nie jest wcale wybitnie awaryjny, ani paliwożerny.

Niestety, egzemplarze trafiające do polski są już wyeksploatowane w ogromnym stopniu mają kilkanaście tys. mth tylko przekręcono je na kilka tysięcy mth (dotyczy to oczywiście też ciągników innych marek).

Jeśli ktoś ma złudzenie, że handlarz w Polsce sprzeda mu za 40 tys. zł ciągnik w idealnym stanie (np. MF-a serii 30xx czy coś nowszego) niech popatrzy na zachodnie portale internetowe ile tam kosztują dobre ciągniki. Rachunek jest prosty jak handlarz sprzedaje za 40 tys. zł to znaczy, że kupił ciągnik na zachodzie za góra 25 tys. zł bo musi mieć jeszcze kilka tys. zł na podstawowe naprawy, aby ciągnik nie wyglądał na złom. Każdy kto był w Niemczech czy Francji widział, że niewyeksploatowane maszyny kosztują tam dużo więcej niż w Polsce i jeszcze jedno niektóre ciągniki większej mocy robią rocznie nawet 2 tys. mtg wiec ile mogą mieć po kilkunastu latach?

Tak więc zanim zacznie się krytycznie oceniać jakąś konstrukcję trzeba mieć świadomość tego co ona już przeszła. Ciągniki Massey Ferguson i tak są doskonałe, że po kilkunastu latach pracy na zachodzie trafiają jeszcze do Polski i dzięki zdolności naszych rolniko-mechaników dalej służą.

 

Co do ich zalet i wad?

1.Jeśli ktoś mówi o silnikach Perkinsa z MF-ów, że złomy i dużo palą to znaczy, że albo lubi mówić o czymś z czym się nigdy nie zetknął, albo jego silnik po 20 tys. mth domaga się zasłużonego remontu.

 

2.Rzeczywiście dużo naszych rodaków ma problem ze skrzyniami biegów, ale to również nie wina konstrukcji tylko wysłużenia i zaniedbań obsługowych. Wynikają one np. z tego, że koszt wymiany 60 l oleju w skrzyni biegów popularnych MF-ów serii 30xx wraz z dwoma filtrami sięga blisko 1600 zł. W praktyce wymienia się więc go 3 lub 4 razy rzadziej niż powinno i zamiast oleju za 19 zł/l (półsyntetyk 10W/40) wlewa się zabójczy dla tej skrzyni olej o gorszych parametrach, ale za to po 6 zł za litr.

Przeciętny rolnik nawet nie wie czemu zrobił źle, a skrzynia biegów w jego ciągniku przypomina zbiornik ze smołą i opiłkami. Efekt tego są takie, że notorycznie przycinają się elektrozawory, zatykają filtry a co za tym idzie zanika wspomaganie kierownicy i niektóre funkcje zmiany biegów.

Olej w skrzyni musi być idealnie czysty i mieć takie parametry jak zaleca producent!!!

Niestety, w leciwym ciągniku nie wystarczy raz wymienić olej. Czasami nawet po trzech wymianach nadal w oleju krążą zabójcze dla elektrozaworów opiłki. Skąd się biorą? Oczywiście ze współpracy kół zębatych, ale też sprzęgieł wielotarczowych (np. dołączajacych napęd na przód), z tarczy hamulca ręcznego i hamulców głównych. Wszystko pracuje w tym samym oleju, niewłaściwy olej może np. rozpuszczać okładziny hamulcowe i po pewnym czasie metal trze o metal. Można by o przyczynach problemów ze skrzyniami mówić długo, ale obiektywnie mówiąc są to konstrukcje dobre, nowoczesne, ale wymagajace odpowiedniej fachowej obsługi, której zazwyczaj już od dawna im brakuje.

 

Rada dla każdego świeżego posiadacza starego MF-a 30xx nie tylko jest następująca:

po kupnie ciągnika wykonać czyszczenie skrzyni biegów w możliwie najdokładniejszy sposób - najlepiej częściowo ją rozkręcić, aby móc z dna wydostać brudy z opiłkami, ideałem byłoby rozłożenie jej na części pierwsze i dokładne umycie, ale to już szlak dla zawodowców. Potem trzeba napełnić ją odpowiednim olejem i unikać współpracy z układami hydraulicznymi maszyn mających inny olej w układzie. Niestety, większość osób zaufa handlarzom, którzy będą przekonywać że to tego ciągnika to nic nie trzeba dokładać, tylko jechać w pole... a potem będzie się narzekać na awaryjność skrzyń biegów w MF-ach.

Może i klasyczna skrzynia mechaniczna w starym ciągniku nie sprawia tylu kłopotów, ale komfortu pracy nie ma co porównywać.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez qkohe155
      Tak jak w tytule - od zakupu(4 lata) mam problem z odpaleniem gdy jest zimno. Jak jest ciepło to bez żadnego problemu, dlatego w sezonie się tym nie przejmuję, chyba że jakaś zimowa orka się przeciąga. Jesienią jakoś wspomagam się prostownikiem. Jednak jak już te parę razy w roku trzeba go odpalić zimą to robi się wielki problem.
      Niby akumulatory przychodzą na 1 myśl, ale latem nie ma żadnych problemów, w dodatku czasem poczyszczenie niektórych kabli daje mniejszy, lub większy efekt. Tylko, że napięcie zimą potrafi spaść przy kręceniu do okolić 7V. Czy mierząc multimetrem bezpośrednio na biegunach akumulatorów jestem w stanie tym sposobem wykluczyć kable? I teraz nie wiem czy wymieniać od razu dla pewności i akumulatory i wszystkie kable idące do rozrusznika? A dlatego taki wywód na ten temat, ponieważ tam jest takie spaghetti jak na zdjęciu(2 kable na 1 planie to akurat od prostownika).

      2 akumulatory, w dodatku zwróćcie uwagę, że mają odwrotnie bieguny niż wszystkie co mieli w sklepach, 3 osobne plusy i bezpieczniki po drodze. Masa idzie na hebel i rozdziela się na 2, ale dla pewności hebel zdążyłem ominąć.
      Może ktoś mający tą serię wysłać zdjęcie jak to wygląda u niego?
      Najchętniej to bym wpakował 1 duży akumulator tak jak kiedyś zrobiłem w 6180 i by było po problemie, ale w tą skrzynkę się wystarczający raczej nie zmieści.

    • Przez Rolnik8888
      Witam mam problem z podnośnikiem mianowicie świeca się dwie diody jak na zdjęciu podnośnik nie reaguje ani na podnoszenie ani na opuszczanie od czego zacząć ciągnik MF 5455

    • Przez Clark
      Witam. Mam problem ze światłami awaryjnymi w MF255 i kontrolkami. Wymienione włącznik, przerywacz, cała instalacja. Wszystkie styki i masy wyczyszczone, kontrolki i bezpieczniki nowe. Najbardziej irytuje mnie fakt, że przez chwile już wszystko grało. Przykręciłem osłony i znowu jest problem. Kilka razy już wszystko rozbierałem i czyściłem i nadal nie mam rozwiązania.
    • Przez Clark
      Szukam patentu na przełożenie przewodów w błotnikach w MF255. Układam nowa instalację i mam problem z przełożeniem przewodów w tunelach błotników. Ma ktoś jakiś patent? Przepchnięcie raczej w grę nie w chodzi bo skutecznie uniemożliwi to łuk na błotniku i brud w samym tunelu. Myślałem żeby włożyć przewody w peszel i przymocować do błotnika od wewnętrznej strony. Plus tego rozwiązania byłby taki, że będzie łatwy dostęp i brak brudu ale nie wiem sam czy warto odchodzić od oryginału. 
    • Przez Clark
      Witam. Mam problem ze zdjęciem ramion z wielowypustu przekładni. Ściągacz się rozgina, uderzyć się tego nie da, WD, podgrzewanie itp nie działa. Macie jakieś patenty jak to ściągnąć? 

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v