Skocz do zawartości

Na jakim ciągniku uczyliście się jeździć


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
ja swoja C-355

ale T-25 jeszcze nigdy nie jezdzilem

pewnie nawet bym nie rozpalil go

 

hehe no władka zapalić to trzeba troszke pogłówkować. Tu wcisnać tam przekręcić tu znów wcisnąć...ale ja właśnie na władku zaczynałem przygode z traktorami. mająć 4 latka dziadziuś brał mnie do kabiny na skrzynke z narzędziami i razem jechaliśmy w pole. po jakiejś godzinie ja już spałem więc dziadziuś odwoził mnie do domu i dalej jechał pracować.Rok puźniej pokazał mi jak sie prowadzi i tak sie zaczęło. W wieku 12 lat przesiadłem sie na c-360. jakos bardziej mnie rajcowała (chociażby przez to że kierownica lżej chodzi i nie trzeba sie wieszać na lewarku przy zmianie biegów :huh: )

Opublikowano

Pirwszy raz ursus c-4011. Pozniej to juz wszystkim po trochu :( . Wiadomo przy zbiorze siana lub slomy. Sam zaczolem jezdzic ja mialem 13lat, byla to moja pierwsza orka na u1222+ atlas :huh:

Opublikowano

Jak sie uczylem jezdzic, to w gospodarstwie byly (i nadal sa :huh:) u c-360 oraz u-4011. Uczylem sie na obu na raz, bo wiadomo, oba sa niemal identyczne w prowadzeniu oprocz malych niuansow. :(

Opublikowano

Ja się uczyłem w wieku 9-10lat u sąsiada na MF 255 w którym stawałem na sprzede a potem był Zetorze 7211 w którym nie się dałem do sprzędła to miałem ta kom specjalną klapkę na pedał. Później było czyli z 2-3lata były U-1634 U-c360 Zator 3011 SAME Silver i ostatnio MTZ 82 i jeszcze cos by się znalazło.

Opublikowano

A ja jakieś 20 lat temu pierwszy raz przejechałem się naszą wtedy nowiutką 330 i jeżdżę nią do dziś :huh:

 

Potem też trochę innych ciągników dosiadałem, ale moja pierwsza miłość nadal dobrze się trzyma więc jeżdżę nią dalej :(

Opublikowano

Ja od urodzenia jeździłem najpierw na siedzeniu obok w c-330. Potem koło 5 lat podjeżdźałem pod snopki i tak powoli uczyłem się zmieniać biegi a dopiero później odpalać ciapka jak nauczyłem się na jednym to przesiadłem się na c-360 jedyne co to miałem za krótką nogę aby wcisnąć sprzęgło to trzymałem się siedzenia i zawsze na lewej ręce miałem odciski. Mając 9 lat pierwszy raz jechałem ciapkiem po drodze publicznej z rozrzutnikiem pełnym kukurydzy oczywiście jechałem z moim wujaszkiem :huh: który siedział na błotniku, jakiś kilometr. A samemu zaczołem jeździć rok puźniej tyle że ojciec jeździł drugim ciągnikiem z przodu ,i to wielkim mtezetem 82 troche miałem stracha ale jakoś poszło. Orałem jak tylko nauczyłem się jeździć c-360. Były jeszcze inne ciągniki np.t25,ursus 355 i 1002 i nh ts135A. Tak w skrucie opowiedziałem moją przygodę z ciągnikiem.

Opublikowano

ja uczyłem sie jezdzic na ursusie 902 i mf 235 uczyłem sie tak jezdzic jak byłem 2-3 klasa podstawówk( podciągniecie przyczepy ze zborzem w czasie żniw, wyciągnieice innego ciagnika) jak byłem w 4 klasie na wisne zaczołęm sam bronowac a po rzniwach robiłem podorywke( wygladała niezbyt ladnie :huh: ) jak byłem 5 klasie to jzu tak potrochu robiłem orke i bronowałem a od 6 klasy to juz praktycznie wszystko robie :( od dwuch lat juz 100% orze i bronuje :(

Opublikowano

ja swoja przygode z ciagnikami zaczalem zetorkiem 5211 i troche c-330 a pozniej zasiadlem do zetora 16145 z ktorym praktycznie sie nie rozstaje :huh: :(

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v