Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
czarnyyyy

Buraki nie wschodza...

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Buraki
czarnyyyy    1

Zasialismy buraki 5 kwietnia. Pozniej popadalo i w nastepnych dniach slonce mocno swiecilo i utwardzilo wierzchnia warstwe gleby. I do dzis praktycznie nie pada i buraki nie maja sily sie przebic. Ma tez ktos taki przypadek?? Jak tak to co robicie?? Byl u nas inspektor i mowil,ze lac wode opryskiwaczem,albo mala kolczatka jezdzic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

Ja bym pojechał po tym polu wałami croskill lub cambridge, tylko wolno (5-6 km/h) by ziemi nie wyrywało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

czarnyyyy    1

Nie sa za gleboko,tylko nie moga sie przebic przez skorupe. Gdyby popadalo to problem z glowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szpeniek25    0

U mnie leje już 3 dzien, wystarczyło by juz tego deszczu, trzeba by już zastosowac 2 dawke oprysku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

U nas tydzień temu był podobny problem. Zwalczyliśmy go wałując całe pole wałami pierścieniowymi, buraki niektóre co wyszły to się nic im nie stało, ponieważ młody burak jest bardo elastyczny. Teraz już wszystkie ładnie widać. Sprawdź ile procent wzeszło a ile nie. Jak połowa nie wzeszła, to radzę Ci przesiać buraki, niż je wałować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

Nie za głęboko tzn. ile cm gleby jest nad nasionem buraka ?

 

No akurat przesiewanie to jest najgorsze co można w tej sytuacji wymyślić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
radson    5

My też zasialiśmy 5kwietnia i chcieliśmy przesiewać, ale teraz powoli wychodzi cukrówka, przesiewać będziemy pastewne bo nie ma ani jednego buraka na powierzchni, my jezdziliśmy po burakach walcami gładkimi i to jest tylko strata czasu bo ziemia nie chce pękać , a skorupa jest taka że buraki sie pod nią zawijają i nie mogą przebić , musiało by popadać żeby ta skorupa troche przemokła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojt    23

ja posiałem pastewne 11 kwietnia i już dawno wyszły, przydało by się deszczu bo sucho;/ zaraz by wszystko ''ruszyło'' :) ja takich problemów raczej nie mam zeby miały trudnośc z przebiciem sie, zdarza sie moze czasami ze się pomęcza ale wyjda :) ale ja tez mam ziemie 5-6kl.. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krolikNH    56
Zasialismy buraki 5 kwietnia. Pozniej popadalo i w nastepnych dniach slonce mocno swiecilo i utwardzilo wierzchnia warstwe gleby. I do dzis praktycznie nie pada i buraki nie maja sily sie przebic. Ma tez ktos taki przypadek?? Jak tak to co robicie?? Byl u nas inspektor i mowil,ze lac wode opryskiwaczem,albo mala kolczatka jezdzic...

 

Po pierwsze dla mnie 5 kwietnia to za szybki termin siewu buraków, pospieszyłeś się troche, zasiałeś w "błoto" przyszedł okres suchszy i beton gotowy, więc nie ma się co dziwić, że buraki nie mają siły przebicia... Czeka Cię chyba przesiew buraków niestety, bo tu wałowanie czy inne cudawianki już nic nie pomogą... :) (Ja buraki siałem 22 kwietnia i już wybiły się na powierzchnię)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin974    25

A kto zasiał po deszczach to spi spokojnie :)

 

 

Jedyny sposób na to by je ,,wskrzesić" to opryskiwacz i nie żałować wody...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czarnyyyy    1

Zawsze tak siejemy i jest ok,tylko w tym roku takie warunki byly. Jutro bedzie inspektor i zobaczymy co powie. Jak do zlikwidowania to bedzie tam pewnie kukurydza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krolikNH    56

Weź z inspektorem oblicz obsadę buraków na hektar i podejmij decyzję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czarnyyyy    1

Jutro juz bedzie wszystko jasne. U wuja nie ma wcale,a u nas troche ich jest,wiec jakas nadzieja jest;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benek79    13

Ja mysle ze pryskanie woda nie wiele pomoze,moze jakis wał karbowany jezeli juz. Jesli masz wilgoc w glebie to przesiej jest ciepło szybko wzejda. No chyba ze jeszcze popada w krotkim czasie to bedzie ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

u mnie, jak ja pamietam, buraki były przesiewane 2 razy z tego powodu i od tamtej pory staram się ubrawiać i siać w miare przesuszoną glebę.w tym roku specjalnie czekałem z siewem, aż przestanie padać.

 

z wałem bym uważał, bo można uszkodzić buraki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czarnyyyy    1

W jednym poscie byla pomylka,bo napisalem jutro a chodzilo mi o poniedzialek,a to wszysko przez ten weekend majowy. Ale teraz juz napewno jutro sie okaze co z naszymi burakami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czarnyyyy    1

Dzis byl inspektor i stwierdzil,ze u nas moga zostac buraki,wiec nie jest tak zle:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arbuz89    0

wapnuj pola a ziemie bedzie jak w doniczce i nie bedzie problemu ze skrupa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czarnyyyy    1

wapnujemy i to dosyc czesto,teraz robilismy badania i dostaniemy wyniki i zobaczymy co z wapnem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krolikNH    56
Dzis byl inspektor i stwierdzil,ze u nas moga zostac buraki,wiec nie jest tak zle:)

 

A jaką obsadę masz na hektar, że podpowiedział żeby buraki zostawić??? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krolikNH    56

No to jeszcze jakaś nadzieja jest, bo jakbyś miał 50tys na hektarze to nie byłoby mowy żeby zostawić... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czarnyyyy    1

On tak mowil,ze 60 to jest taka granica,gdzie sie zostawia,ale kazdy ma swoja jakas teorie. Wuja mial troche mniej niz my i juz przesial.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rallyfan    0

...pospiech nie jest wskazany...chyba ze sie liczy na sprzyjajaca pogode...ach ta nadzieja :) ja sialem buraczek cwiklowy23IV - w tak wyjatkowo sprzyjajacych warunkach pogodowych tj. umiarkowana wilgodnosc i temp. wszedł po7 dniach z iście mistrzowska precyzja co 6cm :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez maral125
      Witam! Chciałbym nawiazać współprace z Zakładami ziemniaczanymi w Pile. Powiedzcie jak to u nich wygłada z odstawą i jaką cene oferuja za ziemniaki.
    • Przez MichalP
      Witam mam 3 pytania:
      1. Ile u was kosztuje kombajn Holmer, Ropa
      2. Czy da się wygrać z cukrownią jeśli buraki zamarzły z ich winy - oni dostarczali kombajn, który nie dojechał
      3. Czy udało się komuś zmienić cukrownie? Bo już mam dosyć Glinojecka i tego co wyczyniają.
    • Przez wrobelek02
      Witam wszystkich chciałbym się dowiedzieć o uprawie buraczków ćwikłowych, jak się ceny kształtują , jaki plon z hektara, jakie nawożenie i uprawa?
    • Przez mszk8
      Czy ktoś z was uprawia ziemniaki przemysłowe (skrobiowe)? Na jakich ziemiach najlepiej one plonują, jaka jest cena "materiału siewnego" i cena podczas zdawania do zakładu, jaki plon da się uzyskać z ha itp.,czyli tak jak w opisie tematu "wszystko o nim"
       
      Pozdrawiam mszk8
    • Przez zetor844195
      Jestem od kilku lat plantatorem ale takiego chamstwa jak w tym roku to jeszcze w zakładzie nie było. Mieszkam w okolicach Inowrocławia i mój kontrakt opiewa na około 300 ton ziemniaków.
      Zwracam się z apelem do wszystkich którzy chcą podjąć współprace z ww. zakładem. Przedsiębiorstwo robi co chce i ma plantatorów w d... . Zacznijmy od tego że pan prezes jak i jego protegowana p. Krystyna zachowują sie wobec plantatorów bardzo wulgarnie i opryskliwie, jak się dzwoni do nich to potrafią ubliżyć a nawet rzucić słuchawką kiedy im coś nie pasuje. Kolejna sprawa jest taka że zapisałem u nich wczesna odmiane ziemniaków aby móc odstawic je w sierpniu, jednak kiedy przyszło do odbioru to p. Krystyna powiedziała ze nie ma tej odmiany i wepchnęła mi póżną. W sierpniu kiedy zadzwoniła że chca ziemniaki i powiedziałem że z wiadomych powodów nie mam co odstawić to była wielce oburzona. Następstwem tego jest to że blokuje mi teraz przepustki na odstawe ziemniaków. Kiedy zadzwoniłem do prezesa i powiedziałem mu co robi jego pracownik to zwyczajnie mnie wyśmiał i powiedział że gdybym miał z 5 tys ton lub 10tys ton to byśmy mogli rozmawiać a tak to nie mamy o czym po czym rzucił słuchawką. Wniosek nasuwa sie sam ze mały plantator nic dla nich nie znaczy i można go zniszczyć. 
      Znam rolników którzy już we wrześniu i październiku odstawili wszystkie ziemniaki nawet te ponad kontraktacje a drugich takich jak ja trzyma sie do samego końca blokując im przepustki. Wisienką na torcie jest to że przez cały okres kampani pan prezes przyjmuje dziennie 15-20 samochodów ziemniaków przerzucanych z zakładu w Łomży a okolicznych rolników ma gdzieś. 
      Dlatego prosze aby każdy kto z nimi współpracuje i chce podjąć wspólprace, głeboko sie zastanowił czy warto popierać i dorabiać zakład który robi z plantatorem co chce. 
      Mam nadzieję że kazdy sobie to przemyśli i podejmnie słuszną decyzje. Jesli ktoś chce uzyskąć więcej informacji o chamstwie zakładu to prosze pisać na priv.
×