Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'sadownicy' .
-
Ograniczanie i zwalczanie populacji agrofagów na plantacjach roślin uprawnych jest odwiecznym problemem producentów płodów rolnych i ogrodniczych. Wiosna to okres wytężonej pracy w sadzie i intensywnych zabiegów ochrony roślin. Wychodząc naprzeciw tym problemom firma Sumi Agro Poland podjęła działania aktywnego wsparcia producentów owoców w walce o najlepszej jakości wysoki plon. Ochrona dla każdego sadu Już od wczesnej wiosny nasze sady wymagają jak najlepszej ochrony, której celem nadrzędnym i konsekwencją wdrażania jest uzyskanie plonu o optymalnych parametrach jakościowych i ilościowych. Także od wczesnej wiosny plantacje narażone są na pojawienie się agrofagów, które po przekroczeniu progu szkodliwości powinny być zwalczane. Narzędzia wspomagające ocenę zagrożenia, w postaci chociażby systematycznie prowadzonych lustracji, pozwalają rozpoznać skalę szkodliwości agrofagów i wdrożyć odpowiednie działania związane z ich ograniczeniem. Tegoroczna, łagodna zima z krótkotrwałymi okresami niskich temperatur sprzyjała przezimowaniu szkodników i sprawców chorób. Panujące w okresie spoczynku roślin warunki pogodowe nie zredukowały populacji agrofagów, dlatego już od wczesnej wiosny należy monitorować sady, obserwować rozwój organizmów szkodliwych i w odpowiednim momencie wdrażać zabiegi ich zwalczania, wykorzystując wszelkie dostępne sposoby, poczynając od metody mechanicznej, fizycznej i biologicznej, a kończąc na stosowaniu chemicznych środków ochrony roślin Rozpoznać zagrożenie Dużą grupę agrofagów w sadach stanowią szkodniki ssące, będące niewielkich rozmiarów owadami lub mikroskopijnej wielkości roztoczami. Do tej grupy należą m. in. mszyce, przędziorki, miodówki, pryszczarki, szpeciele. W naszej strefie klimatycznej notuje się największe bogactwo gatunków mszyc. Wśród nich, w ostatnich latach wzrasta zagrożenie ze strony m. in. mszycy jabłoniowej, czy bawełnicy korówki. Susza i ciepło to coraz częściej notowana w Polsce wiosenna aura. Takie warunki istotnie przyczyniają się do wzrostu liczebności populacji przędziorków w sadach. Także intensywna ochrona plantacji, szczególnie środkami działającymi totalnie przyczynia się do wzrostu liczebności populacji tych szkodników, głównie wskutek zniszczenia entomofauny pożytecznej, w tym naturalnych wrogów przędziorków. Przędziorki, corocznie stanowią poważny problem w sadach towarowych, a ich szybkie tempo rozmnażania, trwający krótko rozwój osobniczy oraz ekspansywne żerowanie plasują je w rzędzie najgroźniejszych szkodników sadów. Oprócz pokaźniej grupy szkodników ssących, koniecznie należy zwrócić uwagę na sprawiającą coraz więcej problemów sadownikom grupę szkodników gryzących, na czele ze zwójkówkami liściowymi i owocówkami. Na kształtowanie się liczebności i składu gatunkowego populacji zwójkówek w danej agrocenozie wpływają głównie: warunki atmosferyczne w czasie wegetacji i spoczynku roślin; postępujące ocieplenie klimatu; ograniczony dobór środków ochrony roślin oraz struktura nasadzeń. Warto zadbać o obecność w sadzie pułapek feromonowych, będących narzędziem oceny zagrożenia oraz ułatwiających wyznaczenie właściwego terminu przeprowadzenia zabiegu zwalczającego zwójkówki. Odłowione w pułapkach motyle odzwierciedlają specyfikę danego sadu, co ułatwia podjęcie decyzji dotyczącej właściwej ochrony. W każdym przypadku konieczne jest prawidłowe rozpoznanie zagrożenia i określenie szkodliwego gatunku. Warto zaopatrzyć się w odpowiednie narzędzia ułatwiające identyfikację agrofagów. Najprostszym, a zarazem najbardziej pomocnym są atlasy szkodników roślin sadowniczych, a szczególnie przydatnym te zawierające porady na temat monitoringu i kontroli organizmów szkodliwych w sadzie. Zwalczyć sprawcę Ochrona sadów to nie tylko zwalczanie szkodników, ale też organizmów chorobotwórczych. Także w tym przypadku, ochrona poprzedzona musi być systematyczną lustracją, właściwym określeniem organizmu chorobotwórczego i terminu wykonania zabiegu. Pierwsze zabiegi zwalczania dotyczą sprawców chorób kory i drewna. Najgroźniejszym patogenem powodującym zrakowacenia na pniach, konarach, gałęziach, a nawet jednorocznych pędach jest Neonectria galligena. Nietypowe dla jesieni i zimy warunki pogodowe, a głównie zbyt wysoka jak na ten okres sezonu temperatura, stworzyły doskonałe warunki dla rozwoju Podosphaera leucotricha, sprawcy mączniaka jabłoni. Jest to jedna z najbardziej szkodliwych chorób jabłoni, której objawy występują na wszystkich nadziemnych organach rośliny (pędach, pąkach, liściach, kwiatach i owocach). Pakiet korzyści Firma Sumi Agro Poland zachęca do samodzielnego kompletowania środków ochrony roślin, niezbędnych do zwalczania szkodników występujących w danym sadzie. Kupując Mospilan 20 SP oraz jeden lub kilka innych produktów sadowniczych z oferty firmy, tj. Ortus 05 SC, Nissorun Strong 250 SC, Topsin M 500 SC, Slippa, Kendo 50 EW, Kanemite 150 SC sadownik otrzyma w prezencie pułapkę feromonową i atlas szkodników roślin sadowniczych, a w nim porady na temat monitoringu i kontroli organizmów szkodliwych w sadzie. Nagroda gwarantowana za zakupy: · o łącznej wartości od 1000 do 3000 zł netto – 1 pułapka feromonowa na owocówkę jabłkóweczkę oraz atlas szkodników; · o wartości od 3000 zł netto – 1 pułapka feromonowa na owocówkę jabłkóweczkę i 2 losowo wybrane pułapki feromonowe na zwójki liściowe oraz atlas szkodników. Promocja trwa od 1 lutego do 30 czerwca 2017 r. w wybranych sklepach na terenie Polski. Szczegóły promocji i jej regulamin znajduje się na stronie www.sumiagro.pl . Fot. Kaliszak11 Materiały prasowe
-
Problem mszyc w sadach to powracające co roku wyzwanie, z którym muszą zmierzyć się producenci owoców. Po kwitnieniu jabłoni nadszedł idealny moment, by sięgnąć po sprawdzony i skuteczny insektycyd Apacz 50 WG. Doświadczeni sadownicy wiedzą, jak dużym zagrożeniem dla drzew owocowych są mszyce. Na jabłoni występuje kilka gatunków tych owadów – najgroźniejsze, a zarazem najbardziej powszechne, to mszyca jabłoniowa i mszyca jabłoniowo-babkowa (syn. porazik jabłoniowy). Pierwsza zagraża głównie szkółkom oraz młodym sadom jabłoniowym, a także jednorocznym pędom, owocom. Zaatakowane rośliny są osłabione, podatne na przemarzanie, mają mało pąków kwiatowych i słabo plonują. Jednak mszycę jabłoniową łatwiej zwalczyć niż drugi z wymienionych groźny gatunek. Mszyca jabłoniowo-babkowa, jak wszystkie – wydaje w roku wiele pokoleń, których osobniki zasiedlają młode i starsze drzewa. W efekcie żerowania tych pluskwiaków dochodzi do znacznej deformacji liści oraz zawiązków owoców – co bywa przyczyną utraty nawet całego plonu. Aby zapewnić bezpieczeństwo drzewom i rosnącym owocom, warto sięgnąć po insektycyd Apacz 50 WG. Substancją czynną tego zoocydu jest chlotianidyna, mająca mniejsze cząsteczki w porównaniu do innych substancji aktywnych z tej grupy środków. Zapewnia to szybsze przemieszczanie się preparatu w roślinie (systemicznie oraz translaminarnie). Apacz 50 WG jest aktywny powierzchniowo, wgłębnie, jak również układowo. Natomiast wobec szkodnika działa kontaktowo, żołądkowo, a także oddechowo, dzięki czemu zwalcza zarówno owady ssące, jak i gryzące. Wystarczy kontakt szkodnika z substancją czynną, aby doszło do jego „unieszkodliwienia” – jeśli środek nie spowoduje śmierci od razu, to ją odroczy – owad przestaje bowiem żerować, na zabezpieczonych roślinach nie czyni już szkód, z czasem zamiera zagłodzony. Wysoką skuteczność insektycydu Apacz 50 WG, już przy bardzo niskich jego dawkach, potwierdziły przeprowadzone doświadczenia. W przypadku mszycy jabłoniowej – po zastosowaniu 0,1 kg/ha – skuteczność zabiegu wynosiła od 92,4% (po 3 dniach) do 99,5% (po 14 dniach). Jeśli chodzi o mszycę jabłoniowo-babkową, zabieg w dawce 0,15 kg/ha był skuteczny w zakresie od 84,5% (po 3 dniach) do 97,5% (po 14 dniach). Działanie ochronne preparatu utrzymuje się przez 3–4 tygodnie. Apacz 50 WG ma postać granul do sporządzania zawiesiny wodnej. Cechuje się wysoką, długotrwałą aktywnością w różnych warunkach pogodowych i przy szerokim zakresie temperatury. Środek wykazuje małą toksyczność dla ssaków, jak również niską fitotoksyczność. Źródło: materiały prasowe Arysta LifeScience
