Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'n121' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

Blogi


Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Lokalizacja


Zainteresowania


Kod pocztowy

Znaleziono 2 wyniki

  1. qq dzisiaj poległa 😉 nie pamiętam tak wczesno cietej qq jak w tym roku , w porównaniu do zeszlego roku miesiąc wcześniej
  2. Witam. Szukałem sporo po forum ale nie znalazłem nic co by mi pomogło. Jako że tu wielu pomogłem to teraz sam proszę o pomoc. Muszę kupić ciągnik. Na pewno używany, na pewno o mocy 120-150 koników, bo mój pronar 90KM już nie daje rady. Areał chyba nie za wielki, bo ok 40 ha obrabiam ale są widoki na powiększenie. Ciągnik głównie do orki, siewu, agregat pożniwny, transport na niewielkie odległości. Jako główny ciągnik. Czekają na niego pług obrotowy 4-ka, agregat pożniwny 3m, agregat uprawowo-siewny 3m i przyczepy po 12t. Gleby w większości średnie z niewielką (3 ha) ilością cięższych gliniastych. Budżet był planowany na góra 100 tys chyba że.... coś specjalnego. Długo brałem pod uwagę w zasadzie tylko Claasy, Renault czy coś podobnego. Skłaniałem się raczej ku skrzyni mechanicznej z uwagi na ewentualne koszty remontu tych bezstopniowych. Silnik chciałem koniecznie 6 cyl. Wszystko było pięknie do czasu aż mi znajomy z forum nie zawrócił głowy pewnym ciągnikiem. Valtra N 121 advanced. Kompletnie inny niż planowałem bo i skrzynia automatyczna i silnik 4 cyl, niewielka pojemności a mocy niby 137 KM Ale tak. Ciągnik stoi ode mnie daleko, bo ponad 500 km, Kupiony w Polsce, 2008 rok produkcji, rejestracja 2009, przebieg 5000 h, Sprzedaje go firma, która przejęła go za długi od rolnika. Przypadkiem był w pobliżu mój znajomy i go oglądał. Mówi że jakby przed chwilą z pola zjechał, Odpalali go przy minus 2. Palił bez problemu, pięknie chodził, pięknie jeździł, żadnych stuknięć przy ruszaniu czy zmianie biegów. Podnośnik obciążony agregatem aktywnym z siewnikiem pracował bez zarzutu. Jest niemal pewność, że licznik oryginalny. Do tego ksiązka serwisowa, obciążnik 650 kg na przód, przedni tuz. W środku podobno bez zarzutów. Cena tego cudeńka 135 tys. Więcej jak planowałem ale dla mnie do przełknięcia (rzepak w cenie a troszkę go jest w silosie) Teraz pytania; Czy warto to kupić na moje 40 ha? Czy konieczna mi jest 6-tka silnik? Czy mam się bać tej przekładni powerShift? Czy bać się układu Common Rail? Czy bać się tej dużej ilości elektroniki i bajerów których pewnie nie wykorzystam? Czy jednak szukać Claasa 6 cyl na zawykłej pompie albo z Adblue? Proszę o podpowiedzi i rady.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v