Też mam Sherlocka. Z tym, że u mnie coś nie tak było z siewnikiem (stary poznaniak, już wymieniony na coś lepszego) i choć w próbie kręconej ustawiłem na 2,5 kg/ha to wyszło 1,3 kg/ha. Zostawiłem bo i tak oprysk był przedwschodowo. W razie czego miał być na wiosnę kasowany. Dokładny plon to za kilka dni. Ale na wygląd to jeszcze nie miałem tak grubego rzepaku. Rozgałęzien dużo i grube. Łuszczyny dorodne. Ziemia tak zakryta że chwastów nie widać. Obsady nic nie zastąpi ale nie spodziewałem się że tak się rozkrzewi i z takiej mizeroty tak będzie wyglądał.