Jak pracowałem na warsztacie to był tam gość który do podobnej organizacji należał, namawiał mnie żeby dołączyć ale raz że ja mało do kościoła chodzę a dwa co z niego za członek takiego przedsięwzięcia jak on dzień w dzień pijany i jak nie setki czy ćwiartki to browary chlal w robocie
Dlatego trzeba ciecia z grupą. Z tego co wiadomi to cztery dziewczynki ma no to już jakaś grupa jest
Sami księża do tego doprowadzają. Jakieś indeksy i obowiązkowe uczestniczenie w niedzielnych mszach, majowe, pierwsze piątki, październikowe. Każdy odbębni co musi i nasyci się wizytami w kościele