Prawda jest taka ze sranie w banie, ubojnie i handlarze prowadzą zmowę cenową i tyle. A afera z leżakami była im na rękę żeby nas dymac. Taka sama zmowa cenowa była w latach 2007-2009 w branży budowlanej ze cement dochodził do cen 800 brutto, niby cegły nie było a miekszam niedaleko honoratki i auta czekały po tygodniu za cegła, plac za***any po brzegi ale oficjalnie w Polskę szła informacja ze cegły brak cena w gore. I tu jest tak samo, towaru w ch*j, nie ma komu sprzedać i cena w dol ale jak zadzwonisz ze masz bydło to max w tydzień i hieny są na podworku.