Skocz do zawartości

adamk

Members
  • Postów

    170
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez adamk

  1. Powstają powoli. Wysyp będzie intensywny już od tego roku, oczywiście zależy od Gminy, bo niektóre mają archaiczne plany zagospodarowania przestrzennego i dopiero się uczą, że przyniesie im to fajne pieniądze, zaczynają je zmieniać. U mnie w gminie jest ponad 8 projektów z przyłączeniem, będą je stawiać w tym i kolejnym roku.
  2. Umowa na takie tematy nie może być prosta Niestety.
  3. Tutaj byłbym bardzo ostrożny. Z doświadczenia powiem i jest to straszną bolączką - większość prawników do których chodzą rolnicy są słabi lub słabo się w temat angażują. Ciężko, żeby prawnik, który od rolnika przyjmuje 200-300zł za "przejrzenie umowy" się temu poświęcił. Przejrzy w godzinkę, wypycha często bezsensowne uwagi i wysyła. Albo przyczepi się rzeczy bez większego znaczenia jak np. ewentualne odszkodowanie za zniszczenia poza terenem budowy - przecież to najczęściej i tak szkody bardzo małe i bez większego znaczenia. Nie zadba o to, żeby do umowy był porządny projekt, albo nie zabezpieczy timingu projektu itd. Kiedyś policzyłem, że na ponad 100 prawników sensownie i z zaangażowaniem podeszło może 6-7. Dlatego umowa przejrzana przez prawnika na prawdę w większości nie daje większego bezpieczeństwa. Z nich wszystkich tylko jeden chciał pośredniczyć i pilotować temat do końca i podpisał umowę z pełnomocnictwa właścicieli gruntu troszkę jakby nie patrzeć firmując projekt swoim imieniem i nazwiskiem włącznie z podpisanie umowy u notariusza. Wziął za to 400zł od właścicieli gruntu co więcej raz na parę miesięcy zadzwoni i zapyta na jakim jesteśmy etapie. Rodzynek.
  4. Nie opowiadaj głupot. Jak potrzebujesz pomocy z umową pisz na PRIV
  5. Większość firm chce modyfikować ich umowy. O ile oczywiście są elastyczni. Masz jakiś szablon od nich?
  6. No tak bo widziałem parę działalności gospodarczych, które były inwestorem. Stąd kapitał kapitałem, ale przy DG już nie wiadomo - nie to, żeby kapitał zakładowy cokolwiek podpowiadał w rozsądnych zakresach. Plany planami, wszystko zweryfikuje energetyka, środowisko i WZ robi się najczęściej od początku na całość gruntu.
  7. Szukać firmy, która się na to zgodzi Jak 80% spółek w Polsce, banki miały kapitały milionowe i przejmował je KNF ze względu na problemu. A jaki kapitał ma ktoś kto prowadzi działalność gospodarczą? Też nie musi mieć niczego. Nie doszukujmy się dziury w całym. Firma dostaje warunki zabudowy i składa na przyłączenie. Zakład energetyczny ma do 150 dni na odpowiedź inwestorowi. Tutaj warto mieć zapis, że spółka musi poinformować o wydanych warunkach przyłączenia w ciągu x dni pod rygorem kary umownej w jakiejś rozsądnej kwocie (np. 5tyś to zawsze coś i dyscyplinuje) lub wydać poinfomować rolnika na jego żądanie w ciągu 14 dni od otrzymania takiego wezwania do udzielenia informacji. Od razu dodajemy do umowy zapis, że jeśli inwestor nie zbuduje farmy w ciągu x lat (np 4-6) umowa może zostać wypowiedziana w trybie natychmiastowym. Żaden inwestor nie wie czy finalnie na 100% dostanie warunki przyłączenia. Odległość od farmy do SN - różnie, zależy od inwestycji, wielkości itd. 3 farmy na jednej działce - chce podpisać trzy umowy? Prawdopodobnie wie, że będzie je sprzedawał, jak dostanie większe moce zrobi z tego trzy osobne instalacje po 1MW. Tutaj trzeba wymyśleć jakiś zapis umowny, który zabezpieczy temat. W razie co PRIV
  8. Rzecz nie w tym by była uczciwa, bo umowa to kwestia wzajemnych zależności i obowiązków, rzecz w tym by zabezpieczała Pana. Do czego ta umowa potrzebna? 1. Podpisanie umowy 2. Złożenie DUŚ w gminie 3. Warunki zabudowy (gmina) 4. Wniosek o warunki przylaczenia 5. Projekt budowlany, pozwolenie budowlane Budowa Uzyskane warunki przyłączenia od energetyki regulują kwestie wpięcia - czyli wskazują gdzie dokładnie wpiąć farmę (słup, zakres na słupach), wtedy siła rzeczy podłączasz do tego miejsca.
  9. poszło na priv
  10. Sam budowałeś rozumiem dla siebie?
  11. Porozmawiam z moim doradcą po stronie finansującej, postaram się wrócić z tematem. Ryzyko jest zawsze i w każdym biznesie, kolega kupił mieszkanie pod wynajem, wynajęła normalna rodzina, płaciła pół roku a potem nie, od 2 lat nie może ich wyprowadzić. Był tu poruszany temat przywrócenia działki po likwidacji farmy i miałem na to odpisać. Obdzwoniłem też kontrolnie dwa starostwa i dwa urzędy gminy dla pewności. Jest tak, że po przywróceniu terenu rolniczo bierzemy geodetę i jak geodeta stwierdzi, że grunt jest rolny to nie ma problemu, prostuje to starostwo i od razu gmina i zmienia podatek. Nie ma tutaj zagrożeń w obecnym systemie prawnym.
  12. Nic do dodania. Nie mniej jeśli idzie o prace PV to i tak likwidacji farm moim zdaniem nie będzie.
  13. Nie mam dużej wiedzy, znam temat z dwóch stron, jako dzierżawca gruntu, ale i od paru lat zajmujemy się projektowaniem. Utylizacja temat widmo: 1. Z tego co rozmawiałem z paroma niemcami, którzy mają farmy już sporo lat - nikt tego nie planuje likwidować - za duże koszty budowy farmy. Robi się repowering (wymiana) na nowe panele i produkuje prąd dalej. Popatrzmy na planowane mixy energetyczne w poszczególnym okresie - w tej chwili mówi się o wydanych warunkach przyłączenia dla ponad 5 tyś farm, a jesteśmy na początku drogi... 2. Współcześnie produkowane moduły po 25 latach mają 80% i więcej sprawności, to nie jest wcale "szrot" jak mówią to niektórzy. 3. Pracuje się nad rozwiązaniami prawnym w zakresie recyklingu paneli, jeden z posłów wniósł interpelacje poselską w tej sprawie, tutaj odpowiedź Ministerstwa Środowiska: http://orka2.sejm.gov.pl/INT9.nsf/klucz/ATTBVXL6F/%24FILE/i14111-o1.pdf 4. Stal plus panele to będzie i tak znaczna wartość, nie sądzę by ktoś to zostawiał na polu. Jest wartość = jest zainteresowanie. Co do rozwiązań umownych - w praktyce kaucja jest raczej niespotykana, koszty budowy farmy są na ten moment tak znaczące, że podmioty je budujące mają znaczne kapitały i nie szukałbym tutaj "wałków". Gwarancja bankowa średnio ma sens, technicznie nie jest to narzędzie idealne w tym wypadku - natomiast w takiej perspektywie czasowej nie wystawi jej żaden bank. Weźmy pod uwagę, że ogromny nakład finansowy na farmę też jest jednak pewnym gwarantem. Nie ma tu znaczenia kapitał zakładowy spółki (najczęściej są to spółki celowe z kapitałem 5 tyś), natomiast sam fakt pozyskania tak ogromnego finansowania wymaga jednak położenia na stole "mocnych" dokumentów. To nie jest kredyt na maszyny z modernizacji czy pod zakup ziemi. To są grube miliony czy dziesiątki milionów. W razie pytań śmiało na priv.
  14. Kolejna ważna sprawa i zapis do umowy - dać firmie maksymalny czas na budowę farmy. Max 4-5 lat. Nie zbudują, umowa wypowiedziana.
  15. brawo! nic dodać nic ująć. Nie zostaną. Po uprzątnięciu instalacji jak masz teren zrekultywowany bierzesz geodetę, stwierdza, że masz teren rolny, temat idzie do starostwa, wprowadzają, zgłaszasz w gminie i nie ma problemu z tym.
  16. Nikt się na to rynkowo nie zgadza, wynika to z tego, że koszty dokumentacji i budowy samej farmy są ogromne. Oczywiście byłoby to najlepsze rozwiązanie, zgadzam się z Tobą. Natomiast popatrzcie na rynek niemiecki - ktoś widział likwidacje jakiejś farmy? Robi się repowering i użytkuje dalej. Nikt nie będzie tego likwidował. Dokładnie. Co do recyklingu - szczerze, chciałbym, żeby mi właściciel paneli i całości zostawił to na polu. Na prawdę Siejecie panikę straszną a nikt merytorycznie się nie odnosi. Tylko "słyszałem", "ktoś mówił". Weźcie telefon zadzwońcie do gminy, zadzwońcie do starostwa, skonsultujcie umowę z prawnikami, którzy znają się na temacie. Prosto można ich znaleźć w internecie. To wracamy do podstawowego tematu - zapisów umowy. To, że u kogoś ruszyła po 8 latach to znaczy, że podpisał złą umowę. Proste.
  17. A co nie może? Ciągnik, części, nawozy kupujesz tylkolokalnie?
  18. Nie ma takiej podstawy prawnej. Nie słuchać głupot.
  19. 100 ha x 2-3mln inwestycji to firma która ma z 200-300 milionów w terenie (czyli jedna z większych/znanych) nie będzie szukać miliona oszczędności oszukując.
  20. Nie napisałem, że taniej! Na pewno nie jest taniej, ale nie zakłada się tych spółek dlatego, żeby "upaść". Jest po prostu łatwiej operacyjnie zarządzać projektami pod kątem pozyskiwania finansowania na przykład. Okej firma inwestuje 2-4mln na 2ha farmy po to, żeby nie zapłacić rolnikowi np. 12 tys /rok (czyli 24 z 2ha) - z czego odlicza sobie podatek czyli minus załóżmy 18%. Na prawdę uważasz, że to logiczne? Jeśli masz dobrą umowę to firma musi Cie poinformować komu sprzedała projekt, a nowa firma momentalnie wchodzi jako druga strona umowy i od razu wiesz kto co i jak - gdzie jest problem? Skoro sprzedała projekt to po co ma ogłaszać upadłość skoro wszelkie prawa z tytułu umowy dzierżawy przeniosła na inny podmiot?? A nawet jeśli ogłosi co Cie to interesuje, skoro masz nowy podmiot? Jak to nowy właściciel nie będzie obciążony czynszem i podatkiem??? W momencie dokonania cesji umowy momentalnie te obciążenia stają się jego obciążeniami. Przecież nowy właściciel farmy nawet kroki i przecinka nie może zmienić w umowie którą podpisałeś. Błagam! Co Ty myślisz, że ktoś będzie przepisywał jakieś umowy itd po to, żeby oszukać rolnika na parenaście tysięcy za hektar rocznie? Ja rozumiem, że to są duże pieniądze dla rolnika i szanuje to, ale żaden inwestor nie ładuje paru mln zł po to, żeby oszukać rolnika. Przy przychodach z takiej farmy na poziomie 600 tyś/rok. to co to jest ten czynsz dzierżawny 8-10ni pracy farmy w roku?? Nikt nikogo nie zmusza do podpisania umowy, większość problemów jakie mają rolnicy niestety są na własne życzenie - brak sensownych zapisów w umowie. Na końcu rolnik taki biedny, oszukany a potem mi podsyłają umowy do wglądu jak się z nich wykręcić a to co podpisali to po prostu dramat. Samochodu bym nie sprzedał na podobny papier. Co w przypadku gdy Dzierżawca nie uzyska warunków zabudowy? No właśnie co? Przecież wystarczy w umowie zapisać, że nie uzyska DUŚ albo warunków zabudowy czy warunków przyłączenia to masz prawo wypowiedzieć umowę a oni o tym muszą Cie poinformować. W czym problem? Często nie ma pojęcia umowy wstępnej. Większość umów to umowy docelowe, trzeba sobie tylko w nich zabezpieczyć to o czym pisałem wcześniej - przy braku zgód z gminy itd możliwość zerwania umowy, macie po temacie. Ktoś Wam zabiera ziemie w momencie podpisania umowy? Przecież do momentu budowy nikt na tej działce nawet nie stanie. Każdy szanowany inwestor zrzeka się dopłat i pożytków. Umowa dzierżawy jest umową celową na budowę farmy fotowoltaicznej, a nie na uprawę gruntu. Dobre paredziesiąt % umów i tak skończy się tym, że ze względu na brak warunków wpięcia do sieci farmy tam nigdy nie powstaną. Jeszcze raz proszę nie wymyślać tylko dopytywać, precyzować i dbać o swój interes a nie podpisywać co przyjdzie i potem pretensje i biedny oszukany rolnik. Napisałem wcześniej jak dwoma zapisami umowy sprawdzić firmę. Nie chcą się zgodzić, szukać innej.
  21. Bardzo prosta odpowiedź - grupuje się ileś projektów w takiej spółce np wypali 5 na 10 i wtedy mają 5 realnie działających farm w jednej spółce. Tutaj nie ma się co doszukiwac kombinowania, to po prostu upraszcza strukturę. Finansowanie np. kredytami jest o wiele prostsze - bank nie sprawdza stu innych projektów, z punktu widzenia zarządzania jest o wiele łatwiej. Taka spółka to dodatkowe koszty - księgowości, sprawozdania roczne itd. Tak samo temat z kapitałem zakładowym - jak wiecie upadały podmioty z 6-7 zerami w kapitale zakładowym, to nie ma znaczenia większego. Jest spółka, bierze się kredyt na x projektów a nie xx projektów, jest łatwiej. Powtarzam - pilnujcie w umowach zapisów o projekcie wstępnym + dajcie spółce max 2mce na wysłanie do gminy decyzji środowiskowej pod rygorem wypowiedzenia umowy. To zweryfikuje każdego cfaniaka. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy w umowie, albo chce dobrą ofertę i bezpieczną umowę to priv.
  22. Nie ma co dyskutować 9 się zgodzi na to, 1 się nie zgodzi. 5 firm to chce, 5 nie chce. Dobrze dobierać partnera i tyle. Kto kogo ma wywłaszczać?
  23. Jak mogą zastawić ziemie, której nie są właścicielami. No błagam proszę przestać wymyślać głupoty. Zastaw większość chce, bo wymagają tego instytucje finansujące.
  24. No dobrze, ale skoro firma może tyle czasu nic nie robić to właśnie tłumaczę, że zgodzili się na strasznie słabe umowy. Tak jak napisałem w umowie musi być zapis, że w określonym czasie od podpisania umowy firma musi złożyć DUŚ lub WZ i złożyć wniosek o przyłączenie. Plus projekt mapka do umowy - nie z geoportalu tylko wstępny projekt, wtedy wiecie wszystko już na start.
  25. Nie patrz na rynek przez pryzmat jednej umowy. Są takie cuda, Ci ludzie często nie wiedzą co i dlaczego mają w umowach a w większości to pośrednicy do handlu umowami. Dzielenie notarialne dzialki? Jakiś żart. Zawsze konsultować umowę z prawnikami, jak firma nie chce dyskutować to kończyć rozmowy. Pamiętać o projekcie wstępnym jako załącznik do umowy - mapka, wjazd, transformator. To się może docelowo zmienić, ale od początku musicie widzieć mniej więcej jak to będzie wyglądać a co najważniejsze na starcie dowiesz się czy mają jakiekolwiek kompetencje w zakresie projektowania. To jest najlepsza opcja. Kolejna sprawa - zobowiązanie firmy, aby w 2,5mca od podpisania umowy złożyła do gminy wniosek o DUŚ. Jeśli nie złoży to rozwiązanie umowy. Dzięki temu masz wykluczonych cfaniaków na starcie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v