Nie napisałem, że taniej! Na pewno nie jest taniej, ale nie zakłada się tych spółek dlatego, żeby "upaść". Jest po prostu łatwiej operacyjnie zarządzać projektami pod kątem pozyskiwania finansowania na przykład.
Okej firma inwestuje 2-4mln na 2ha farmy po to, żeby nie zapłacić rolnikowi np. 12 tys /rok (czyli 24 z 2ha) - z czego odlicza sobie podatek czyli minus załóżmy 18%. Na prawdę uważasz, że to logiczne?
Jeśli masz dobrą umowę to firma musi Cie poinformować komu sprzedała projekt, a nowa firma momentalnie wchodzi jako druga strona umowy i od razu wiesz kto co i jak - gdzie jest problem? Skoro sprzedała projekt to po co ma ogłaszać upadłość skoro wszelkie prawa z tytułu umowy dzierżawy przeniosła na inny podmiot?? A nawet jeśli ogłosi co Cie to interesuje, skoro masz nowy podmiot? Jak to nowy właściciel nie będzie obciążony czynszem i podatkiem??? W momencie dokonania cesji umowy momentalnie te obciążenia stają się jego obciążeniami. Przecież nowy właściciel farmy nawet kroki i przecinka nie może zmienić w umowie którą podpisałeś. Błagam!
Co Ty myślisz, że ktoś będzie przepisywał jakieś umowy itd po to, żeby oszukać rolnika na parenaście tysięcy za hektar rocznie?
Ja rozumiem, że to są duże pieniądze dla rolnika i szanuje to, ale żaden inwestor nie ładuje paru mln zł po to, żeby oszukać rolnika.
Przy przychodach z takiej farmy na poziomie 600 tyś/rok. to co to jest ten czynsz dzierżawny 8-10ni pracy farmy w roku??
Nikt nikogo nie zmusza do podpisania umowy, większość problemów jakie mają rolnicy niestety są na własne życzenie - brak sensownych zapisów w umowie. Na końcu rolnik taki biedny, oszukany a potem mi podsyłają umowy do wglądu jak się z nich wykręcić a to co podpisali to po prostu dramat. Samochodu bym nie sprzedał na podobny papier.
Co w przypadku gdy Dzierżawca nie uzyska warunków zabudowy? No właśnie co? Przecież wystarczy w umowie zapisać, że nie uzyska DUŚ albo warunków zabudowy czy warunków przyłączenia to masz prawo wypowiedzieć umowę a oni o tym muszą Cie poinformować. W czym problem?
Często nie ma pojęcia umowy wstępnej. Większość umów to umowy docelowe, trzeba sobie tylko w nich zabezpieczyć to o czym pisałem wcześniej - przy braku zgód z gminy itd możliwość zerwania umowy, macie po temacie.
Ktoś Wam zabiera ziemie w momencie podpisania umowy? Przecież do momentu budowy nikt na tej działce nawet nie stanie. Każdy szanowany inwestor zrzeka się dopłat i pożytków. Umowa dzierżawy jest umową celową na budowę farmy fotowoltaicznej, a nie na uprawę gruntu.
Dobre paredziesiąt % umów i tak skończy się tym, że ze względu na brak warunków wpięcia do sieci farmy tam nigdy nie powstaną.
Jeszcze raz proszę nie wymyślać tylko dopytywać, precyzować i dbać o swój interes a nie podpisywać co przyjdzie i potem pretensje i biedny oszukany rolnik.
Napisałem wcześniej jak dwoma zapisami umowy sprawdzić firmę. Nie chcą się zgodzić, szukać innej.