Też dzisiaj pojechał ode mnie taki około 200kg. Szkoda mi strasznie bo to pierwszy w mojej karierze a w dodatku kupiony. Za 3 dni miałby pół roku. Nie wiadomo co mu było,dostał drgawek,dzisiaj go wyciągnęliśmy.na podwórze to moze z godzinę pożył. Obstawiam.ze tezyczka.go dopadła bo trawę jadł, ale jak zaczal chorować to ziemniakow parowanych jadł.ale teść z parosciami uparowal. Może to mu zaszkodziło. Zapłaciłem.za niego tysiaka bo miał byc hf&sm.
Ożenilem się w wieku 26 lat,mam syna 4 lata i córkę półroczną. Nie wiem co będzie z tym.rolnictwem za te kilka lat to czekam na robotę bo tylko tyle mi zostało narazie. Syn wczoraj mówi do weterynarza jak ten sie pytal kim będzie, ze zostanie tym co jeździ traktorem, rolnikiem. Ale ze wzgledunnansytuacje w domu ze raz jestbdobrze raz jest tragicznie to ciężko będzie młodemu cokolwiek myśleć o gospodarzeniu, chociaż wczoraj starego wygoniłem z obory jak wywozilem obornik. Jak byl(I to nie pierwszy raz) to coś się zawsze działo. Wystarczyło ze poszedlmto robota szła gładko