Odpowiem konkretnie najpierw robiliśmy to na mokro szmatką dla każdej krowy oczywiście prana po każdym doju, było to tanie jednak były problemy z zapaleniami. Potem próbowaliśmy mokrych ściereczek jednak są dobre gdy krowa jest czysta ale nadal po wytarciu był mokry strzyk a to wiadomo doskonały rezerwuar dla bakterii no i było to drogie rozwiązanie. Od około dwóch lat stosujemy pianę aktywna i to nie ma znaczenia jaki producent do tego wycieramy jednorazowymi ręcznikami włókninowymi do sucha jeden ręcznik wystarcza spokojnie nawet na mocno zabrudzona sztukę. Ręczniki kupuje całopaletowo od producenta z okolic chyba Iławy. I odpukać mamy spokój z somatyką a bakterie to przeważnie tylko 1tys jest. Oczywiście dip jest robiony po doju. Lepszego sposobu nie znalazłem.