Teraz nie ale to co tam się działo po tym wypadku to gruba akcja. Koleś tej beemki musi mieć jakieś dobre plecy bo i prokuratura i policja nie bardzo chciały sprawę ruszać. Policja wydała wręcz oświadczanie, że to kia uderzyła w barierę co jest oczywiście prawdą i się spaliła ale ani słowa o zderzeniu z innym autem gdzie przecież nie trzeba było określać niczyjej winy. Ściąganie jakiegoś programu z filii bmw z Niemiec to oczywiście kłamstwo Ziobry. W PL jest co najmniej 12 osób znam jedną. Co mogło by to zrobić i ma uprawnienia. Mogli by też przebadać kiedyś audi którym jechała Szydło ale nikt z nich nie chciał bo sprawa polityczna. Bo oczywiście wtedy też kłamano, ze się nie da ustalić prędkości itd.
PS częściowo może i ukręcą bo pytanie czy kierowca beemki miał pobraną krew czy zbadaną trzeźwość na miejscu. A to może dużo znaczyć.