To jest akurat proste wg Mentzena zgwałcona 14 latka powinna urodzić a Trzaskowskiemu wyciąga się jakiegoś ogórka. Tutaj właśnie widać poziom obu elektoratów. W sensie, ze jedni wyciągają coś przeciwnikowi.
Ci niby najmądrzejsi w swoim mniemaniu widzą problem w jakimś ogórku. A ci których to się niby oszukuje widzą problem w tym, że ktoś dziecku każe rodzić dziecko z gwałtu. Czy "najmądrzejsi" są w stanie porównać skalę problemu czy "mądrość" nie pozwala?
Jaki byście chcieli mieć problem w domu - ogórka z Niemiec czy córkę wnuczkę kuzynkę nieletnią której ktoś każe a nie pozostawia wybór urodzić dziecko z gwałtu?