W zeszłym roku stosowałem z prochlorazem i było wszystko ok podczas pryskania, ale wypadła mi jakąś przerwa w pryskaniu i to co zostało w zbiorniku wytrącił się osad w formie gęstej maści i osadziło się na ściankach zbiornika. Filtr cały zawalony. Nie pamiętam po jakim czasie się to wytrąciło, czy to była doba czy wiecej. Na bieżąco pryskane było ok.