Skocz do zawartości

margerita26

Members
  • Postów

    51
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez margerita26

  1. Wielkopolska,wieś pomiędzy Słupcą a Kleczewem-pierwszy deszcz od 6 tygodni wczoraj (padało około godziny ,drugi dzisiaj (krótszy). Nie mam pszenicy,bo na szóstkach nie urośnie,ale wszelkie owse i mieszanki do krów wygladaja tak samo ....można sobie w zbożu spacerować i zadeptań nie widać. Żyto zbielało. Płakać mi się chce......
  2. Mam agregat talerzowy tej firmy i jeżeli wszystkie ich produkty są takie,jak ten mój,to bierz i nie rozglądaj się za niczym innym. Masywny,solidny sprzęt z grubościennych profili zamknietych,dzięki temu ciężki i nie trzeba go dociskać workami z piachem czy innymi cudami na kiju. Pracował u mnie z siewnikiem i bez,zsiekał łąkę tak,że w życiu nie domyśliłabym się,że tam kiedykolwiek trawa rosła,poradził sobie z palcem w d.... ze ścierniskiem po kukurydzy,że o ściernisku po zbożu nie wspomnę.Cena nie zwala z nóg,za swojego 2,5 m (talerze fi 560 +hydropak na dwóch siłownikach +wał spręzysty) zapłaciłam 13.000 w walucie rodzimej . Tolmeta mam i Tolmeta mogę polecić,o innych się nie wypowiadam .Amen.
  3. margerita26

    Pogoda rolnicza

    +6, mroźne wiatrzysko i zero deszczu.....zastanawiam się,czy napalić w piecu,czy rozgrzac się od srodka.....The winner is........łóżko,nie mam C2H5OH I nie chce mi sie popylac po drewno...
  4. Mój mąż to przykładny katolik,w przeciwieństwie do mnie. Ale sytuacja pogodowa u nas jest taka,że jak się wiatr wreszcie uspokoi,to opryska kukurydze nawet w niedzielę,nie zważając na trzecie przykazanie.Bo owa kukurydza ma już sześć liści i to ostatni dzwonek,żeby opryskiwacz poszedł w ruch. Własnie wróciłam z Niemiec. Nie miałam wolnych niedziel,ale nie o tym chciałam. Ze szklarni widac było pola sąsiadów. cały tydzień się nic nie działo,w niedzielę ziemniaki sadzili. kary boskiej nie zauwazyłam....
  5. A ja tam wyznaje snobizm parafialny i tym razem kupię rodzima produkcję. Trzeba równowagę maszynową na podwórku wprowadzić i do nowej polskiej kosiarki dokupić zgrabiarkę. Zagranicznemu złomowi mówię tym razem stanowcze nie. Na te moje "haktary" to będzie akurat sprzęt . tak po prawdzie z vat-em musze uciekać,bo nie zamierzam krwiopijcom lekkim........*jem prawie 2k pln oddawać....
  6. Może i masz rację z tą ceną. U mnie w okolicy nie ma mlecznych krów i muszę kupić preparaty mlekozastępcze. Do tego młodszego cielaka,którego poję od urodzenia,za to cudo dałam 185 pln (25kg). Starszy dostaje ten z siemieniem lnianym za 105 pln (20 kg) .Karmiłam kiedyś 5 sztuk z wiaderek. Ale ręce mam tylko dwie,więc dwa jadły,a reszta nas atakowała.....Czasu trzeba i na szykowanie i na dosadzanie. Kwestia jest też taka,czy mamka przyjmie cielę . Jeżeli ma już swoje,to czy mleka wystarczy dla dwóch. Bo akurat moje są w stanie wykarmić tylko swojego...Podobno te rasy ogólnoużytkowe jak Simental są świetnym materiałem na mamki. Sprawa nie jest taka prosta....
  7. Moim zdaniem krowy mamki .Nic nie zastąpi krowiego mleka . W tej chwili mam taką sytuację -na 10 urodzonych cieląt ,dwa muszę karmić preparatem mlekozastępczym ,ponieważ krowy z różnych przyczyn ich nie przyjęły . Karmie je 4 razy na dobę i to jest męczące pod tym względem,że sypiam po pięć godzin i wygladam jak zombie . Dlaczego tak czesto? Bo wg mojej prywatnej filozofii lepiej częściej po mniej,żeby w żoładku nie zalegało . Preparat mlekozastępczy sporo kosztuje,chyba,że chcesz kupowac mleko od rolnika,wtedy wyjdzie taniej. Widzę róznicę w przyrostach cieląt - te przy krowach są większe . I zaczynaja już jeść razem z matkami kiszonkę i śrut (najstarsze urodziło się 25.12.2015 ). Te na mlekozastępczym zaczynają jeść paszę (kupuję im mussli dla cieląt na rozwój przedżoładków) . Na wiosnę te przy krowach wyjdą na łąkę . Dosadzanie na pewno jest męczące,ale karmienie też.....Wybór należy do Ciebie,ja wolałabym cielaki przy mamkach
  8. Użytków rolnych mamy około 20 ha . A opieka nad zywcem wygląda tak,że jak mąż jest w kraju,to zajmujemy się i bydłem i trzodą razem. Jak wyjeżdża - wszystko zostaje pod moją opieką
  9. Nie tylko chcę,ale już kupiłam Kosztowała 7100 polskich złociszy . Przyda sie i do słomy po kombajnie . Pewnie kolega ma rację ,ale wielbicielki sprzętu nie przegadasz . W przyszłym tygodniu będę miała na podwórku polski produkt z polską przekładnią Nie omieszkam pochwalić się w galerii
  10. Można by się pokusić o stwierdzenie,że przeżyła ( Vogel&noot nie będzie miał po niej przejażdżki....)W przyszłym tygodniu dostanie nawozu . Chyba się ucieszy
  11. margerita26

    HUMOR

    - Kupiłeś mieszkanie? - Nie. Na razie wynajmuję. - A ożeniłeś się? - Nie. Też wynajmuję.
  12. Moim zdaniem Simental. Rosną wyższe ,więc i ważą więcej . I na pewno spokojniejsze . Miałam krowę limousine - bardzo zadziorna i złośliwa bestia z niej była. Mam po niej kilka krów - bywaja agresywne w stosunku do innych krów . Osobiście bez wahania wybrałabym Simentale
  13. margerita26

    HUMOR

    Pije mąż z kotem: - Ech - mówi mąż - moja stara wczoraj trojaczki urodziła. - Nie przeżywaj tak - mówi kot - Jakoś je rozdasz.
  14. Chciałam zdejmowane,żeby nie przeciążać ruska bez potrzeby przy innych pracach - z całą resztą sprzętu daje sobie radę. Pług mamy 4 x 40 i śmiga z nim jak zając w qqrydzy. Tylko ten zestaw do siewu taki długi,a przez to ciężki będzie.......
  15. margerita26

    kury

    Daj im jakiejś paszy do tego Moje przestaja się nieść,gdy nagle zrobi się zimno,albo nawpieprzają się robaków. Ale co dolega Twoim kurkom - nie wiem....
  16. Będzie własnie coś w ten deseń - po bokach dwie lagi przykręcone na sześć śrub i z przodu przed fabrycznymi obciążnikami nastepne obciążniki,które łatwo można będzie zdemontować. To tak z grubsza , bo nie było mnie przy omawianiu szczegółów .w każdym razie mają być tak zamontowane,żeby przy bujnięciu nie spadły na ziemię. A Twój wynalazek jest bardzo sensowny i solidny,gratuluje pomysłu i wykonania Szacun kolego , robi wrażenie..... O tych zastrzałach powiem temu facetowi od konstrukcji dociążającej przód . Bo nawet nie wiem,czy o tym rozmawiali podczas projektowania
  17. Na przodzie ma 8 x 45 kg plus 2 x 40 kg czyli w sumie 440 kg. A dołożymy jeszcze przed obciążnikami takie koromysło o wadze 150 kg (jak będzie gotowe,wrzucę zdjęcia ). Jak to nie da rady,to chyba będę podczas siewu na tym siedzieć i dociążać.....Tylko czy wtedy się rusek nie rozkraczy...... :huh:
  18. margerita26

    HUMOR

    Idzie facet ulicą patrzy, a tam strzałka z napisem: "Burdel u Sióstr Urszulanek". Hmmm, myśli facet, tego jeszcze nie było. Wszedł, a tam za ciężkim dębowym biurkiem siedzi stara zakonnica i pyta: - Czego chciał? - N... no... skorzystać z, z, z u-u-usług... - Płaci tu 500,- zł i idzie w te drzwi po prawej. Zapłacił i poszedł, a tam na końcu korytarza kolejna, już młoda zakonnica siedzi przy zwyczajnym biurku. - Witam pana. - Witam, chciałem... - Tak, tak wiem, 300,- zł i drzwi po lewej. Zapłacił, poszedł i na końcu korytarza widzi nowicjuszka siedzi przy stoliczku... - Dzień dobry. - Dzień dobry, chciałem skorzystać z usług. - Ach, tak... 100,- zł i te drzwi za mną. Ok, zapłacił, już tyle wydal, to stówa go nie zbawi. Wszedł, drzwi się zatrzasnęły, a facet stoi na dworze, nie można już wrócić, bo klamki z tej strony nie ma... rozgląda się (nieco skołowany), a tu mała tabliczka z napisem: "Właśnie zostałeś wyruchany przez Siostry Urszulanki".
  19. Odgrzeję temat,bo już wiem,że Belarusina nie da rady z tym zestawem......Mieliście rację,ciągnik robi na zakrętach,na co ma ochotę. Prosto jedzie całkiem dobrze,po polu jeszcze lepiej,ale zawracanie nawet z uniesionym nad agregat siewnikiem to już mission impossible....A próby były robione z pustym siewnikiem ! Jutro przyjedzie facet zobaczyć i ocenić fachowym okiem,co się z tym fantem da zrobić (czyli jak dociążyć z przodu traktor) . Nie po to wykosztowywałam się na hydropak,żeby teraz ładnie pod szopą wyglądał.
  20. Jęczmień o niebo lepszy od otrąb pszennych . A takie żywienie ,jakie przedstawiłeś,jest całkiem całkiem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v