Opony są nóweczki, może z rok na nich jeżdżę - bieżnik praktycznie 100%
a teren dość równy. Gdyby faktycznie była konkretna zima to nawet nie ma co myśleć nad łańcuchami do c360 tylko podpinać większy traktor z przednim napędem + ewentualnie łańcuchy. No ale pogoda jest jaka jest
A kolega z jakiego regionu jest? Jakie nadleśnictwo?
Właśnie zmarznięta ziemia była tu największym problemem. Parę dni wcześniej przejechałem przez tą kałużę bez problemu, a teraz trochę zmroziło i lipa na szczęście jest to blisko domu więc odsiecz szybko przybyła
Nad łańcuchami trzeba pomyśleć chociaż.. w ostatnich latach w moim regionie śnieżna zima trwa około 7-10 dni w roku, czy ja wiem czy to ma sens
Często pytacie jak ten zestaw radzi sobie w trudnych warunkach. A no właśnie tak jak widać na zdjęciu: nie radzi sobie Wpadka podczas powrotu do domu z opałem bukowym.
W takim razie polecam forum http://www.lasypolskie.pl/ . Tam możesz pytać ludzi do woli i wierzę, że jest tam wielu specjalistów którzy znają dobrze temat
Przed sadzeniem wykonuje się tylko orkę, za to odpowiedzialne jest nadleśnictwo. Potem my sadzimy drzewka w wyorane pasy no i w kolejnych latach zaczyna się zabawa z pielęgnacją tej uprawy. Myślę, że nie ma takiej zasady, że to 3 lata a tamto 5. To dużo zależy od terenu na jakim zostanie posadzone. Na niektórych uprawach nie trzeba wykonywać zabiegów zbyt często a są też takie gdzie oprócz pożądanego gatunku nasieje się brzozy, trzcinnika (rodzaj trawy) lub jeżyny i jeżeli nie zadba się o to w odpowiednim czasie to uprawę trafi szlag Ale rzeczywiście, sadzonki z kontenerów wydają się rosnąć szybciej. Skąd to Twoje zainteresowanie tematem zalesienia?
7 a 18 tys to dość spora różnica Z tym, że u nas wszystko tnie się pilarkami, u was harvester robi dobrą robotę.
U nas nadleśnictwo JESZCZE zajmuje się przygotowaniem gleby (rozdrabnianie i orka) ale już chodzą słuchy, że przymierzają się przekazać to pod usługi.
Sami prowadzimy działalność, ekipę mamy 6 osobową i obsługujemy jedno leśnictwo. Pozyskanie nieco ponad 7tys m3 + to co nadleśnictwo dołoży extra pod koniec roku a jak to wygląda u Ciebie? Kubików pewnie "troszkę" więcej
Sadzonki i z pojemników i odkryty korzeń, zależy jak tam Nadleśnictwo sobie ustala. Co masz na myśli mówiąc "pełna uprawa lasu"?
Za gałęzie oczywiście trzeba zapłacić, chyba jakieś 43zł za kubik.
Właśnie na tym polega koszenie upraw W zależności od wielkości, gęstości i rodzaju nalotu kosi się albo kosami ręcznymi albo spalinowymi. Oprócz koszenia stosuje się jeszcze czasem zabieg smarowania chwastów Roundupem.
Gałęzie wyrabiają sobie ludzie do palenia.
W leśnictwie robimy wszystko: wycinkę, zrywkę, sadzenie, grodzenie, koszenie, czyszczenie i nawet zbieranie robaków i wieszanie budek dla ptaków
No niestety, jak trzeba to się zrywa. Nadleśniczy nie pozwala na S2b 2,4m. Tu już mam nazrywane jakieś 110-115 m3 papieru i opału 1,2 m a to jeszcze nie koniec