Z obawy o podnoszenie zdecydowałem się na wal rurowy. Co do siewnika to redlice stopkowe, a z wyposażenia dodatkowego to mam elektryczne ścieżki. Co do ceny kwestia podejścia dilera do sprawy.
A jeszcze jest zajęcia. Ale powoli się go "ogarnia". Wtryski zrobione, tylna opona wymieniona, kosmetyka i inne duperele. Teraz czas na wymianę łańcuchów, podajnika kłosowego, pasów i łożysk. Pracy troszkę trzeba i pieniążków, ale lepiej zrobić to teraz jak potem wkurzać się na polu i marnować cenny czas.