Mam problem z pszenżytem jarym w którym jest sporo miotły (mój błąd bo posiałem je po kultywatorze, bez orki). Czy jest zmuszony do desykacji, czy miotła będzie jednak przeszkadzała podczas koszenia. Przy tej temperaturze to nie mam pojęcia kiedy będzie one gotowe do zbioru, jak na lipiec to strasznie zimno. Drugie pytanie. Posiadam gleby klasy IV ale o nie uregulowany odczynie ph (od 4,3 do 4,8). W tamtym roku zastosowałem 2t CaO na hektar, także w tym roku powinno być trochę lepiej, choć też bez rewelacji, w związku z tym zasatanawiam się czy może zaryzykować i posiać pszenżyto czy bezpieczniej będzie posiać jednak żyto. W tym roku też miałem wapnować glebę, ale przyznali mi młodego rolnika i mam strasznie dużo wydatków. W przypadku żyta to mam pewną odmianę która wiem, że mnie nie zawiedzie bo mam ją w tym roku (dańkowskie rubin) ale w przypadku pszenżyta nie mam pojęcia co wybrać. Myślałem nad fredro albo maestozo, ewentualnie meloman jeśli był by dostępny w CN. Proszę o radę. Pozdrawiam.