Ale oczywiście macie rację. Myślałem, że tak się da ze na papierze ugór a na polu coś rośnie ale jak nie to trudno i pewnie tak zrobie. Bo jestem na styku i muszę albo z bydłem albo z polem coś zrobić zeby byc ponizej granicy dochodowości.
Co ty opowiadasz? Nie chce byc na zusie. Poza tym co w tym dziwnego ze mysle co zrobic zeby załapać sie na dotację?