U nas 550 , tyle że nie ma działek dużych że wjezdżasz rano i kosisz cały dzień na jednym kawałku , tylko czasami żeby skosić 10 ha to trzeba się bujać w 15-20 miejsc
Dzisiaj pojechałem gościowi skosić 1,2 ha pszenżyta , wilgotność 16-18% , chłopina nalegał żeby mu przyjechać to się skosiło , potem u drugiego jęczmień miał 15% , więc 1 ha też skoszony , ale akurat tu ma stać tydzień na przyczepie i potem na skup to jęczmień wyciągnie na spokojnie
Kiedyś mierników nie było i 99%ludzi kosiło właśnie na ząb i jakoś było dobrze
Nie było ale zawieźć take zboże "na ząb" na skup nie dosyć że tanie to jeszcze spore potrącenie